{"id":4322,"date":"2025-10-29T19:40:57","date_gmt":"2025-10-29T18:40:57","guid":{"rendered":"https:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=4322"},"modified":"2025-10-29T19:40:58","modified_gmt":"2025-10-29T18:40:58","slug":"between-memories-and-reality-ill-follow-your-light","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/between-memories-and-reality-ill-follow-your-light\/","title":{"rendered":"Between memories and reality (I&#8217;ll follow your light)"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Biegn\u0119. Wyd\u0142u\u017cam krok. Przede mn\u0105 cienie \u2014 \u015bwiat\u0142o oddala si\u0119 z ka\u017cd\u0105 sekund\u0105, razem z ni\u0105 moja szansa na ucieczk\u0119 z tego koszmaru. S\u0142ysz\u0119 go, nadchodzi. Jego kroki s\u0105 wolniejsze ni\u017c moje, ale i tak si\u0119 zbli\u017ca, nieub\u0142aganie, jak wyrok. S\u0105 jak obietnica, kt\u00f3r\u0105 wiem, \u017ce spe\u0142ni za ka\u017cdym cholernym razem, ilekro\u0107 mnie z\u0142apie. Nie wiem, ile jeszcze wytrzymam. Brakuje mi si\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ma moj\u0105 twarz, ale nie m\u00f3j g\u0142os. Ten szorstki ton, sztuczny, przypominaj\u0105cy syntezatory mowy, za ka\u017cdym razem przechodzi na wskro\u015b, tn\u0105cy \u015bwiadomo\u015b\u0107 jak zimne ostrze.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Jeszcze mam nadziej\u0119. Jeszcze wierz\u0119, \u017ce mog\u0119 st\u0105d uciec.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>\u2014 }&gt;&lt;{ \u2014<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201cI&#8217;m a waking hell and the gods grow tired.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>\u2014 }&gt;&lt;{ \u2014<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><strong><\/strong>\u2014 Oddychaj.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ale nie mog\u0119.<\/em> Kurwa, nie mog\u0119. Kto\u015b mi sznuruje cholerny, \u017celazny gorset i to nie w pasie, ale bezpo\u015brednio tam, gdzie mam p\u0142uca. Jeszcze troch\u0119, a zmia\u017cd\u017cy mi \u017cebra. Serce praktycznie wyskakuje z piersi. Jestem w spirali: \u015bciany s\u0105 za blisko, oddech za szybki, a dotyk, jakikolwiek, pali. Ko\u0142nierz bluzy znajduje si\u0119 za blisko mojej szyi. Pr\u00f3buj\u0119 sobie go polu\u017ani\u0107 za wszelk\u0105 cen\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Uspok\u00f3j si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Nie mog\u0119!<\/em> Za g\u0142o\u015bno, za du\u017co, zbyt nagle.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Nic ci nie grozi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Sk\u0105d to wiesz?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W gabinecie piel\u0119gniarki okazuje si\u0119, \u017ce bieg\u0142em przez korytarz jakby mnie co\u015b goni\u0142o: a to by\u0142 tylko Jim, kt\u00f3ry zn\u00f3w chcia\u0142 si\u0119 przyczepi\u0107 o jaki\u015b cholerny kwitek, kt\u00f3rego ca\u0142y czas zapominam mu przynie\u015b\u0107. \u015awiate\u0142kiem, za kt\u00f3rym goni\u0142em, by\u0142a mrugajaca, ledwie dzia\u0142aj\u0105ca \u017car\u00f3wka. Mia\u0142em cholern\u0105 schiz\u0119, \u017ce jestem znowu\u2026 tam.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I pr\u00f3buj\u0119 wyrwa\u0107 si\u0119 na wolno\u015b\u0107, bo nie chc\u0119 wi\u0119cej by\u0107 marionetk\u0105. \u017be zn\u00f3w kto\u015b poci\u0105ga za sznurki mojego cia\u0142a, a mi ka\u017ce na to patrze\u0107 zza szklanej \u015bciany, o ile nie zmieni zdania i nie uzna, \u017ce to za ma\u0142o\u2026 i czas zabawi\u0107 si\u0119 ze swoj\u0105 ofiar\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nawet nie umiem do ko\u0144ca powiedzie\u0107 Yolandzie, co si\u0119 dok\u0142adnie sta\u0142o. Chc\u0119 to jakkolwiek zamie\u015b\u0107 pod dywan, uda\u0107, \u017ce nic si\u0119 nie sta\u0142o, zby\u0107 to z u\u015bmiechem i odrobin\u0105 zakr\u0119cenia rzeczywisto\u015bci\u0105. Ona to \u015brednio kupuje, o ile\u2026 w og\u00f3le. Wypluwam po kryjomu zio\u0142owe dziadostwo na uspokojenie, kt\u00f3re mi da\u0142a na \u201cwyciszenie\u201d. Ale, ja nie potrzebuj\u0119 si\u0119 wycisza\u0107. Nie chc\u0119 tego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potrzebuj\u0119 kontroli \u2014 nad samym sob\u0105, nad swoim otoczeniem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>\u2014 }&gt;&lt;{ \u2014<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>\u2014 Nie uwolnisz si\u0119.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em><\/em><em>Przypomina mi o czym\u015b, co ju\u017c doskonale wiem: nie uwolni\u0119 si\u0119. Nie jestem w stanie mu zaprzeczy\u0107, nie umiem zaprotestowa\u0107. A mimo to dalej uciekam, bez s\u0142owa, jakby licz\u0105c na to, \u017ce moja cisza nie zdradzi ci\u0119\u017ckich krok\u00f3w nios\u0105cych si\u0119 przez wzniesiony labirynt.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em><\/em><em>Chc\u0119 si\u0119 wyrwa\u0107: zobaczy\u0107 niebo, innych ludzi, znajomych\u2026 twarze rodzic\u00f3w. Zamiast tego jestem w piekle, do kt\u00f3rego zes\u0142a\u0142a mnie w\u0142asna brawura. Nie jestem w stanie dostrzec \u017cadnej drogi ucieczki. Wszystko, ca\u0142y korytarz, w\u0105ski przesmyk, zaczyna zalewa\u0107 czarna ma\u017a. Pr\u00f3buj\u0119 w ni\u0105 nie wdepn\u0105\u0107, bo wiem, jak to si\u0119 sko\u0144czy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em><\/em><em>Oblepi mnie ca\u0142ego, wci\u015bnie si\u0119 przez usta, nos, i zaleje p\u0142uca. Odbierze oddech i zostawi, i b\u0119d\u0119 b\u0142aga\u0142, \u017ceby to si\u0119 wreszcie sko\u0144czy\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em><\/em><em>Ale nie pozwoli mi si\u0119 udusi\u0107. Nigdy na to nie pozwala.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em><\/em><em>Skr\u0119cam w lewo. Przej\u015bcie za mn\u0105 si\u0119 zamyka. Przede mn\u0105 jest lita \u015bciana, a ma\u017a w\u0142a\u015bnie zaczyna wspina\u0107 si\u0119 po nogawkach spodni.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>\u2014 }&gt;&lt;{ \u2014<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie \u015bpi\u0119 ju\u017c od dw\u00f3ch godzin. Nie umiem zamkn\u0105\u0107 oczu i wyprze\u0107 z g\u0142owy to, co zobaczy\u0142em w \u015bnie. Siedz\u0119 przy biurku, przy zapalonej lampce i zarzynam kolejn\u0105 kartk\u0119, pr\u00f3buj\u0105c wyrzuci\u0107 z siebie to, co mi siedzi w g\u0142owie. To wydaje si\u0119 zwyczajnie niemo\u017cliwe, bo o ile w jednej chwili my\u015bl\u0119 sobie, \u017ce wszystko ju\u017c jest w porz\u0105dku, kolejna u\u015bwiadamia mi, \u017ce nie do ko\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Muzyka w s\u0142uchawce na chwil\u0119 przestaje gra\u0107. Spinam si\u0119, wzi\u0119ty z zaskoczenia nag\u0142\u0105 zmian\u0105. S\u0142ysz\u0119 dzwonek powiadomienia i wszystko wraca do normy. Si\u0119gam po le\u017c\u0105cy nieco dalej na blacie telefon, kt\u00f3rego ekran w\u0142a\u015bnie ga\u015bnie i pod\u015bwietlam go ponownie. Widz\u0119 jeden skr\u00f3t i jedno s\u0142owo, kt\u00f3ry sprawia, \u017ce w jednej chwili \u015bwiat si\u0119 dla mnie zatrzymuje.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u015acianami internatu wstrz\u0105sa czyj\u015b przera\u017cony krzyk. Wylatuj\u0119 z pokoju, rzucaj\u0105c o\u0142\u00f3wek. \u015awiat\u0142a migocz\u0105, uczniowie nie s\u0105 w stanie przepchn\u0105\u0107 si\u0119 przez schody, bo wszyscy pchaj\u0105 si\u0119 do g\u0142\u00f3wnego wyj\u015bcia, a Jim nie umie ogarn\u0105\u0107 chaosu. Na moich oczach zawodz\u0105 te wszystkie procedury, kt\u00f3rych ucz\u0105 nas od dzieciaka \u2014 niejednokrotnie w tym celu wyci\u0105gaj\u0105c nas na zewn\u0105trz w najwi\u0119ksze zimnice. Nie rozumiem jednak jeszcze do ko\u0144ca, czemu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wtedy na korytarz wchodzi wysoki m\u0119\u017cczyzna w masce konia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Widzi mnie. I powoli wyci\u0105ga r\u0119k\u0119, celuj\u0105c we mnie z pistoletu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiem, jak uciek\u0142em. Zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie otar\u0142em si\u0119 o \u015bmier\u0107, chocia\u017c pe\u0142na tego \u015bwiadomo\u015b\u0107 przychodzi do\u015b\u0107 opornie. Po zwianiu strzelcowi bocznymi drzwiami, kieruj\u0119 si\u0119 w stron\u0119 parku. Biegn\u0119 przez noc.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Prosto w paszcz\u0119 lwa. Nie pami\u0119tasz?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ta jedna my\u015bl mnie zatrzymuje w miejscu, w ciemnym parku, pomi\u0119dzy drzewami bez li\u015bci, Mam wra\u017cenie, jakby patrzy\u0142y na mnie z g\u00f3ry, jakby to jednak ju\u017c nie by\u0142y drzewa, tylko obserwuj\u0105ce mnie oceniaj\u0105co sylwetki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A ja znajduj\u0119 si\u0119 w ogniu krzy\u017cowym ich pyta\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ju\u017c raz to zrobi\u0142e\u015b.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ju\u017c raz zamiast sprzymierze\u0144ca, sta\u0142e\u015b si\u0119 pieprzonym \u0142owc\u0105. Zabija\u0142e\u015b ich jedno po drugim, bez cienia skruchy. A w\u015br\u00f3d nich?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>\u2014 }&gt;&lt;{ \u2014<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Pierwsze wyj\u015bcie z mroku jest\u2026 o\u015blepiaj\u0105ce. Najpierw czujesz wi\u0119cej, mocniej, pozwalasz sobie zanurzy\u0107 si\u0119 w tym uczuciu \u2014 w wolno\u015bci, kt\u00f3rej ci brakowa\u0142o. A potem? Przychodzi co\u015b, co da si\u0119 nazwa\u0107 \u015bmia\u0142o strza\u0142em w pysk od rzeczywisto\u015bci.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Drobne rzeczy zaczynaj\u0105 dzia\u0142a\u0107 jak zapalniki. Wspomnienia nadchodz\u0105. A cz\u0119\u015bci rzeczy nie pami\u0119tasz wcale, chocia\u017c ka\u017cdy wok\u00f3\u0142 m\u00f3wi, \u017ce to si\u0119 przecie\u017c zdarzy\u0142o. Nie masz poj\u0119cia: g\u0142upiejesz, zapominasz, czy chorujesz.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wreszcie jednak orientujesz si\u0119, \u017ce za du\u017co rzeczy si\u0119 nie pokrywa i znajdujesz si\u0119 w iluzji. Ta nagle si\u0119 kruszy, za\u0142amuje w sobie\u2026 i z powrotem wci\u0105ga ci\u0119 w mrok.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>\u2014 }&gt;&lt;{ \u2014<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Zapomnij.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 To nie jest pro\u015bba, Jeremie. Aelita jest tam sama, a reszta utkwi\u0142a w internacie ze strzelcem, tak!?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Wydostan\u0105 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Albo nie, bo Aelit\u0119 dopadn\u0105 potwory, a reszt\u0119 kto\u015b zastrzeli jak prawie mnie. Przestaniesz, kurwa, unosi\u0107 si\u0119 dum\u0105!?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Nie unosz\u0119 si\u0119 dum\u0105, tylko wiem, co si\u0119 sta\u0142o ostatnim razem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Belpois poprawia swoje okulary i zn\u00f3w wstukuje polecenia w wiersz. S\u0142ysz\u0119 przez s\u0142uchawki przera\u017cony g\u0142os Aelity. Jest tam sama, bo Ulrich i Odd utkn\u0119li w masie spanikowanych dzieciak\u00f3w, a Yumi zatrzymali rodzice; dowiedzieli si\u0119 o strzelaninie i kategorycznie zabronili jej rusza\u0107 si\u0119 z domu, nie wspominaj\u0105c o fakcie, \u017ce chcia\u0142a si\u0119 wymkn\u0105\u0107 nad ranem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jestem tu sam. Jeremie pr\u00f3buje znale\u017a\u0107 inne rozwi\u0105zanie problemu, ale doskonale wiemy, \u017ce go nie ma.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdzie m\u00f3j strach? Nie wiem. Na razie jest napi\u0119cie i adrenalina. Musz\u0119 dzia\u0142a\u0107, by\u0107 mo\u017ce jeszcze tylko to trzyma mnie przy zdrowych zmys\u0142ach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 I doskonale wiesz, \u017ce Aelita jest tam kompletnie sama. Sko\u0144cz, kurwa, szuka\u0107 rozwi\u0105zania tam, gdzie go nie ma i mnie tam wpu\u015b\u0107! Chyba, \u017ce chcesz, \u017ceby dziewczyna tam zgin\u0119\u0142a, ale na to ci akurat nie pozwol\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0107 mo\u017ce pu\u015bci\u0142y mi nerwy, bo w\u0142a\u015bnie bior\u0119 Jeremiego za ko\u0142nierz i podnosz\u0119 go z tego cholernego fotela. Up\u00f3r zmienia si\u0119 w strach, ale nawet nie wa\u017cy si\u0119 drgn\u0105\u0142 \u2014 jakby nie wiedzia\u0142, co jestem zdolny zrobi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Je\u017celi co\u015b jej si\u0119 stanie, to raz, masz jej krew na r\u0119kach. \u2014 cedz\u0119, wa\u017c\u0105c ka\u017cde kolejne s\u0142owo. Musz\u0119 zadba\u0107, \u017ceby powaga sytuacji do niego dotar\u0142a. \u2014 Dwa, je\u017celi z tej uroczej, r\u00f3\u017cowej g\u0142\u00f3wki spadnie chocia\u017c w\u0142osek, to przyjd\u0119 do ciebie. Z siekier\u0105. I \u0142eb ci ni\u0105 odr\u0105bi\u0119, jak b\u0119dziesz spa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Puszczam go \u2014 Jeremie z j\u0119kiem zderza si\u0119 z siedzeniem i patrzy na mnie w strachu, jakbym rzeczon\u0105 siekier\u0119 mia\u0142 ju\u017c teraz przy sobie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 No rusz si\u0119, kurwa twoja ma\u0107!<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Blondyn finalnie drgn\u0105\u0142, jakby oprzytomnia\u0142, i rzuca si\u0119 do konsoli, jakby od tego zale\u017ca\u0142o jego \u017cycie. Niewiele si\u0119 myli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ale tutaj nie chodzi tylko o jego \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Modl\u0119 si\u0119 do bog\u00f3w, \u017ceby okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie wchodz\u0119 tam za p\u00f3\u017ano. Boj\u0119 si\u0119 nie tylko o Aelit\u0119, ale i o ekip\u0119 z internatu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wytrzymaj. Nie daj si\u0119 zabi\u0107. Impim ort\u2026*<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>\u2014 }&gt;&lt;{ \u2014<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201cWhite roses, black doves, Godmother rise up; I need you to see me for what I have become.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>\u2014 }&gt;&lt;{ \u2014<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Otwieram oczy dopiero, gdy pod stopami czuj\u0119 stabilny grunt. Nienawidz\u0119 uczucia niewa\u017cko\u015bci. \u0179le mi si\u0119 kojarzy, zupe\u0142nie tak, jakby za moment sznurki mia\u0142y z\u0142apa\u0107 moje r\u0119ce i nogi i zacz\u0105\u0107 nimi sterowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To wci\u0105\u017c ten czarny kombinezon, ale nie mam na sobie jego znak\u00f3w. Nie jestem wi\u0119cej laleczk\u0105 na sznurkach. M\u00f3j umys\u0142 nale\u017cy tylko do mnie \u2014 <em>mam kontrol\u0119. <\/em>Biegn\u0119 na po\u0142udnie, tam, gdzie Jeremie wskaza\u0142 mi lokacj\u0119 Aelity. Nie rozumiem, czemu nie zwirtualizowa\u0142 mnie bli\u017cej, ale nie pytam. Wiem, \u017ce i tak teraz nie b\u0119dzie chcia\u0142o mu si\u0119 tego t\u0142umaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Miecz pojawia si\u0119 w mojej r\u0119ce \u2014 taki, jak zapami\u0119ta\u0142em. I, bogowie mi \u015bwiadkiem, rozci\u0119cie nim pierwszego kraba by\u0142o tak <em>kurewsko<\/em> wyzwalaj\u0105ce. Kolejne eksplozje wstrz\u0105saj\u0105 Lyoko, a ja? Nie przestaj\u0119. Metodycznie je kosz\u0119, zupe\u0142nie tak, jak on tego ode mnie oczekiwa\u0142\u2026 i teraz chc\u0119 wierzy\u0107, \u017ce widzi, \u017ce sam na siebie przygotowa\u0142 bro\u0144. I, \u017ce mu nie daruj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Aelita chowa si\u0119 za ska\u0142kami, przera\u017cona. Pr\u00f3buje strzela\u0107 w kolejne potwory swoimi r\u00f3\u017cowymi kulkami, co wygl\u0105da\u0142oby uroczo, gdyby nie okoliczno\u015bci. Gdy mnie widzi, odruchowo uciska si\u0119 bardziej w swoj\u0105 zas\u0142on\u0119, rozgl\u0105daj\u0105c za drogami ucieczki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przestaje, gdy przy niej kucam i wyci\u0105gam d\u0142o\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Spokojnie. \u2014 u\u015bmiecham si\u0119 do niej lekko. Ona orientuje si\u0119, \u017ce nic jej nie grozi, przynajmniej nie z mojej strony. \u2014 Przybywam z odsiecz\u0105. Zaufasz mi?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W jej oczach co\u015b si\u0119 zmienia: zamiast strachu pojawiaj\u0105 si\u0119 te ma\u0142e iskierki szcz\u0119\u015bcia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ona cieszy si\u0119\u2026 \u017ce mnie widzi. Nad g\u0142owami \u015bwistaj\u0105 nam lasery.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Poczekaj, ksi\u0119\u017cniczko. \u2014 rzucam, zaciskaj\u0105c d\u0142onie na r\u0119koje\u015bci swojego miecza. Wychylam si\u0119 zza ska\u0142ki, \u017ceby wybada\u0107 sytuacj\u0119 i ju\u017c wiem jedno: sektorem g\u00f3rskim zatrz\u0119sie jak marzenie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Nadchodz\u0105 z po\u0142udnia, uwa\u017cajcie. \u2014 g\u0142os Jeremiego przypomina mi, \u017ce nie mo\u017cemy tu zosta\u0107. Zaraz nas otocz\u0105, dlatego zbieram energi\u0119 na tyle, by pos\u0142a\u0107 fal\u0119 uderzeniow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wybijam nam przej\u015bcie. Otaczam Aelit\u0119 ramieniem i biegniemy w stron\u0119 wie\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przej\u015bcie jest zablokowane. Kraby i tarantule pr\u00f3buj\u0105 nas zamkn\u0105\u0107 w kotle. Widz\u0119, jak Aelita strzy\u017ce wzrokiem, przera\u017cona. Nie dziwi\u0119 jej si\u0119 \u2014 ten strach mi si\u0119 udziela. Musz\u0119 postawi\u0107 wszystko na jedn\u0105 kart\u0119, inaczej mamy problem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie tylko my.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Problem robi si\u0119 r\u00f3wnie\u017c na ziemi, gdzie nikt nie wie, czy wszyscy przywitaj\u0105 nast\u0119pny dzie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Aelita, creid mi **, nie mam lepszego pomys\u0142u. \u2014 m\u00f3wi\u0119 wreszcie, widz\u0105c przesmyk do wie\u017cy. \u2014 Kiedy tylko znajdziesz si\u0119 w powietrzu\u2026 rozwi\u0144 skrzyd\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Co?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie zd\u0105\u017cy\u0142a powiedzie\u0107 nic wi\u0119cej: zbieram w d\u0142oni kupk\u0119 dymu i strzelam jej ni\u0105 pod stopami. R\u00f3\u017cowow\u0142os\u0105 wybi\u0142o w g\u00f3r\u0119, z krzykiem; ja w tym czasie dorywam si\u0119 do potwor\u00f3w, kt\u00f3re nie wiedz\u0105, co jest grane.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ich dezorientacja to moja szansa na wybicie ich wszystkich jeden po drugim. W powietrzu rozb\u0142ys\u0142y r\u00f3\u017cowe skrzyd\u0142a. Potw\u00f3r po\u017cegna\u0142 si\u0119 z \u017cyciem \u2014 a ksi\u0119\u017cniczka znajduje si\u0119 w wie\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Krzyki wojownik\u00f3w rozbrzmiewaj\u0105 w powietrzu. Oddycham z ulg\u0105, gdy orientuj\u0119 si\u0119, \u017ce wszyscy s\u0105 cali. Nie odpowiadam, bo nie mam na to czasu; bia\u0142a \u0142una powrotu do przesz\u0142o\u015bci zabiera mnie kilka godzin w ty\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\"><strong>\u2014 }&gt;&lt;{ \u2014<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Znowu gwa\u0142towny wdech, ponownie chwila na rozeznanie, gdzie jestem. Jawa, sen? Koszmar? Nie wiem. Nie w pierwszej chwili.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Jestem w swoim pokoju. Na biurku le\u017cy blister tych zio\u0142owych proch\u00f3w, jakie da\u0142a mi Yolanda. Nie chc\u0119 ich bra\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Odwracam g\u0142ow\u0119 w stron\u0119 otwieranych drzwi. W progu stoi bardzo znajoma mi posta\u0107. Powoli wchodzi do \u015brodka, nie umiem do ko\u0144ca odczyta\u0107 wyrazu twarzy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>\u2014 By\u0142e\u015b tam.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Doskonale wiemy, gdzie. Kiwam g\u0142ow\u0105.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>\u2014 Nie mia\u0142em wyj\u015bcia. Aelita by\u0142a w niebezpiecze\u0144stwie. Wy te\u017c. \u2014 przygryzam na koniec warg\u0119. Spuszczam wzrok, spodziewaj\u0105c si\u0119 bury za to, co zrobi\u0142em. Wiem, \u017ce inaczej nie mog\u0142em, ale znam r\u00f3wnie\u017c ryzyko.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>D\u0142o\u0144 dotyka mojego policzka. Powoli podnosz\u0119 g\u0142ow\u0119, spotykam si\u0119 ze \u015bci\u0105gni\u0119tymi brwiami, ale oczami pe\u0142nymi troski. Znam to spojrzenie. Bada, czy nic mi si\u0119 nie sta\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>\u2014 Ty te\u017c. \u2014 odpowiada.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Bior\u0119 spokojny, g\u0142\u0119boki oddech. Podnosz\u0119 r\u0119ce, oplatam je w pasie, wtulam si\u0119 w ciep\u0142\u0105 klatk\u0119 piersiow\u0105, s\u0142ucham miarowego bicia serca. Ta sama d\u0142o\u0144, kt\u00f3ra dotychczas g\u0142adzi\u0142a m\u00f3j policzek, przenosi si\u0119 na moje w\u0142osy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>\u2014 Ciesz\u0119 si\u0119\u2026 \u2014 zaczynam, szukaj\u0105c odpowiednich s\u0142\u00f3w. Po chwili uznaj\u0119, \u017ce pieprzy\u0107 to. \u2014 Oh, gods. Ba\u0142em si\u0119 o ciebie, Gwiazdko. Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce nic ci nie jest.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Ciesz\u0119 si\u0119. Bo doskonale wiem, \u017ce cienie nie maj\u0105 sensu bez \u015bwiat\u0142a.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>*Impim ort \u2014 irl. \u201cB\u0142agam ci\u0119\u201d.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">** <em>Creid mi  &#8211; ze szkockiego gaelickiego &#8220;zaufaj mi&#8221;\/&#8221;uwierz mi&#8221;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Autorka: Morrigan<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Biegn\u0119. Wyd\u0142u\u017cam krok. Przede mn\u0105 cienie \u2014 \u015bwiat\u0142o oddala si\u0119 z ka\u017cd\u0105 sekund\u0105, razem z ni\u0105 moja szansa na ucieczk\u0119 z tego koszmaru. S\u0142ysz\u0119 go, nadchodzi. Jego kroki s\u0105 wolniejsze ni\u017c moje, ale i tak si\u0119 zbli\u017ca, nieub\u0142aganie, jak wyrok. S\u0105 jak obietnica, kt\u00f3r\u0105 wiem, \u017ce spe\u0142ni za ka\u017cdym cholernym razem, ilekro\u0107 mnie z\u0142apie. Nie &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/between-memories-and-reality-ill-follow-your-light\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":1782,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[45],"tags":[],"class_list":["post-4322","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-one-shoty"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4322","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4322"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4322\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4323,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4322\/revisions\/4323"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1782"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4322"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4322"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4322"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}