{"id":4316,"date":"2025-10-19T18:05:34","date_gmt":"2025-10-19T17:05:34","guid":{"rendered":"https:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=4316"},"modified":"2025-10-19T18:05:35","modified_gmt":"2025-10-19T17:05:35","slug":"rozdzial-ii-siedem-minut-niepotrzebnych-atakow-paniki","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/lowca-i-ofiara\/rozdzial-ii-siedem-minut-niepotrzebnych-atakow-paniki\/","title":{"rendered":"ROZDZIA\u0141 II &#8211; Siedem minut niepotrzebnych atak\u00f3w paniki"},"content":{"rendered":"\n<p>Sala od matematyki powoli wype\u0142nia\u0142a si\u0119 kolejnymi uczniami. Zar\u00f3wno tymi, co si\u0119 stresowali, jak i tymi, co wchodzili do \u015brodka zadowoleni. Chocia\u017c tych drugich mo\u017cna policzy\u0107 na palcach jednej d\u0142oni. Rozmowy poszczeg\u00f3lnych grup ucich\u0142y wraz z pojawieniem si\u0119 nauczycielki \u2013 magister Catherine Meyer. By\u0142a wysok\u0105 nauczycielk\u0105 wieku \u015bredniego. Zawsze nosi\u0142a czarne, szerokie spodnie i marynark\u0119 i bia\u0142\u0105 bluzk\u0119. Na szyi wisia\u0142 z\u0142oty naszyjnik. Czerwone szpilki dodawa\u0142y jej wzrostu, chocia\u017c nadal by\u0142am od niej wy\u017csza o p\u00f3\u0142torej g\u0142owy.<\/p>\n\n\n\n<p>Nigdy nie lubi\u0142am matematyki. Ma\u0142o tego \u2013 matematyka nigdy nie lubi\u0142a mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nigdy nie chcia\u0142am trafi\u0107 do klasy wy\u017cej. Ma\u0142o tego \u2013 klasa wy\u017cej nie chcia\u0142a mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nigdy nie marzy\u0142am o kolejnym zerze w dzienniku. Ma\u0142o tego \u2013 dziennik nie marzy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dzisiaj zrobimy popraw\u0119 sprawdzianu z uk\u0142ad\u00f3w r\u00f3wna\u0144. Oceny nie s\u0105 z\u0142e, ale mogli\u015bcie si\u0119 bardziej postara\u0107 &#8211; powiedzia\u0142a nauczycielka, poprawiaj\u0105c idealnie wyprasowan\u0105 marynark\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zawsze tak narzeka, a potem mamy najlepsze wyniki na testach \u2013 skomentowa\u0142a cicho Monica, poprawiaj\u0105c i tak perfekcyjny wed\u0142ug og\u00f3lnej opinii makija\u017c. Spojrza\u0142a na mnie z p\u0119dzelkiem w d\u0142oni, na kt\u00f3rym by\u0142a odrobina pudru. Mazn\u0119\u0142a mnie nim po nosie, co skomentowa\u0142am lekkim u\u015bmiechem i \u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No ju\u017c, cisza! \u2013 wtr\u0105ci\u0142a nauczycielka, po czym zacz\u0119\u0142a rozdawa\u0107 sprawdziany. \u2013 Larsen, jak zawsze perfekcyjnie, sto procent. Bierzcie przyk\u0142ad! \u2013 skomentowa\u0142a zadowolona. \u2013 Monseuir, dwana\u015bcie. Decatinoque, dwadzie\u015bcia jeden. \u017ba\u0142osne\u2026 &#8211; kontynuowa\u0142a, a wymienieni uczniowie jedynie schowali g\u0142owy pod kaptury. Pani Meyer ponownie poprawi\u0142a swoj\u0105 marynark\u0119, po czym wr\u00f3ci\u0142a do rozdawania.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Callietne, trzydzie\u015bci siedem. Uratowa\u0142a\u015b si\u0119 zadaniem dodatkowym. \u2013 doda\u0142a nauczycielka, na co Monica zagarn\u0119\u0142a teatralnie w\u0142osy do ty\u0142u, a zapach malinowej gumy rozp\u0142yn\u0105\u0142 si\u0119 w powietrzu. Nawet ch\u0142opcy, kt\u00f3rzy za nami siedzieli, obudzili si\u0119 zainteresowani.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dunbar\u2026 zaraz, to niemo\u017cliwe. \u2013 powiedzia\u0142a pani Meyer, jeszcze raz licz\u0105c punkty z mojego sprawdzianu. \u2013 Sze\u015b\u0107dziesi\u0105t procent.<\/p>\n\n\n\n<p>Ca\u0142a klasa spojrza\u0142a na mnie zaskoczona. Nawet Monica przesta\u0142a przez chwil\u0119 rysowa\u0107. U\u015bmiechn\u0119\u0142am si\u0119, czuj\u0105c zwyci\u0119stwo. W ko\u0144cu dobra ocena!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; M\u00f3wi\u0142a pani, \u017ce ci\u0105g\u0142e uczenie si\u0119 przynosi dobre wyniki. \u2013 odpowiedzia\u0142am, nie ukrywaj\u0105c spojrzenia pe\u0142nego rado\u015bci i zwyci\u0119stwa. Wiedzia\u0142am, \u017ce ojciec w ko\u0144cu b\u0119dzie ze mnie dumny. Chocia\u017c raz w tym p\u00f3\u0142roczu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No\u2026 tak, tak\u2026 &#8211; skomentowa\u0142a nauczycielka, poprawiaj\u0105c nieistniej\u0105ce marszczenie marynarki. &#8211; Poliakoff, pi\u0119\u0107dziesi\u0105t jeden. Ewidentnie \u015bci\u0105ga\u0142e\u015b od Herve\u2019a. Herve? Dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t siedem. Delmas, czterdzie\u015bci cztery\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Reszta lekcji min\u0119\u0142a spokojnie. Ca\u0142kiem szybko wed\u0142ug Monici. Wed\u0142ug mnie? Przeciwnie. Ci\u0105gle nie mog\u0142am zrozumie\u0107 tego, co si\u0119 ostatnio wydarzy\u0142o. Ca\u0142y czas mia\u0142am w g\u0142owie te dwa migocz\u0105ce nazwiska. M\u00f3wi\u0105ce do mnie przez popsuty sprz\u0119t.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Schaeffer. Hopper.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; By\u0142a\u015b ju\u017c u Delmasa? \u2013 spyta\u0142a Callietne, poprawiaj\u0105c r\u00f3\u017c na policzkach.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co\u2026 a, jeszcze nie. \u2013 mrukn\u0119\u0142am niedbale.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Na co czekasz? Lekcji ju\u017c nie ma.<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0119\u0142am jedynie g\u0142ow\u0105. Dzwonek zadzwoni\u0142. Na korytarzach zrobi\u0142y si\u0119 pustki. Nawet tak kolorowy ptak, jak moja wsp\u00f3\u0142lokatorka gdzie\u015b znikn\u0119\u0142a. Rozejrza\u0142am si\u0119 jeszcze raz. Tak szybko si\u0119 wszyscy rozeszli?<\/p>\n\n\n\n<p>Podesz\u0142am mniej pewnie pod drzwi gabinetu dyrektora. Wzi\u0119\u0142am g\u0142\u0119boki wdech. Nie chcia\u0142am tam i\u015b\u0107. Wiedzia\u0142am, \u017ce po raz kolejny us\u0142ysz\u0119 to samo.<\/p>\n\n\n\n<p>We\u017a si\u0119 w ko\u0144cu za nauk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wolno opuszcza\u0107 szko\u0142y bez zgody.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeste\u015b taka sama, jak ojciec.<\/p>\n\n\n\n<p>Skierowa\u0142am pi\u0119\u015b\u0107 w kierunku drzwi. Nagle zgas\u0142o \u015bwiat\u0142o w ca\u0142ym korytarzu. Odwr\u00f3ci\u0142am si\u0119. Jedynie pojedyncze s\u0142upy \u015bwiat\u0142a wy\u0142ania\u0142y si\u0119 z okien. I kto\u015b przebieg\u0142 mi\u0119dzy jednym s\u0142upem, a drugim. Na pewno kto\u015b tam by\u0142. Sz\u0142am w kierunku cienia, ca\u0142y czas uwa\u017caj\u0105c na to, gdzie stawiam ka\u017cdy kolejny krok. Dlaczego? Nie wiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Halo\u2026?<\/p>\n\n\n\n<p>Cisza. Nagle po korytarzu rozleg\u0142 si\u0119 \u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jest tu kto\u015b\u2026?<\/p>\n\n\n\n<p>Znowu cisza. Znowu pojawi\u0142 si\u0119 \u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Halo\u2026?<\/p>\n\n\n\n<p>Nadal cisza. Paskudny \u015bmiech by\u0142 coraz bli\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle zacz\u0119\u0142a mnie ca\u0142a r\u0119ka piec. Zatrzyma\u0142am si\u0119. Wtem\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Upad\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>R\u0119ka z pier\u015bcionkiem, kt\u00f3ry kiedy\u015b podkrad\u0142am ze szkatu\u0142ki pana Dunbara, bola\u0142a. Ci\u0105gn\u0119\u0142a mnie w d\u00f3\u0142. Nie mog\u0142am jej podnie\u015b\u0107. Dziwny cie\u0144 nadal si\u0119 \u015bmia\u0142. Rozgl\u0105da\u0142am si\u0119 nerwowo, pr\u00f3buj\u0105c si\u0119 podnie\u015b\u0107. D\u0142o\u0144 bola\u0142a z ka\u017cd\u0105 pr\u00f3b\u0105 ruchu. Nie krzycza\u0142am. Czu\u0142am, jakby kto\u015b w\u0142a\u015bnie zacisn\u0105\u0142 mi w gardle lin\u0119, kt\u00f3ra zabrania\u0142a m\u00f3wi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>D\u0142o\u0144 wr\u00f3ci\u0142a do normalno\u015bci. Mog\u0142am ni\u0105 rusza\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale bola\u0142a. Strasznie bola\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142am na pier\u015bcionek. Dziwnie b\u0142yska\u0142. Zmienia\u0142 kolory. Normalnie by\u0142 czarny, a teraz jak czerwony, raz bia\u0142y. A znak po\u015brodku pulsowa\u0142 kontrastem. Chcia\u0142am zdj\u0105\u0107 ozdob\u0119, ale nie mog\u0142am. Jedynie poparzy\u0142am sobie palce.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozejrza\u0142am si\u0119 ponownie. Oddech przyspieszy\u0142. \u015amiech nadal nie ust\u0119powa\u0142. Krople potu pojawi\u0142y si\u0119 na skroniach. Chcia\u0142am zawo\u0142a\u0107 o pomoc. Ale jednocze\u015bnie nie mog\u0142am. P\u0119tla w \u015brodku gard\u0142a zaciska\u0142a si\u0119 coraz mocniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Co si\u0119 dzieje?<\/p>\n\n\n\n<p>Czy kto\u015b tu jest?<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego boli?<\/p>\n\n\n\n<p>Ujrza\u0142am jeszcze raz biegn\u0105c\u0105 posta\u0107. Pr\u00f3bowa\u0142am wsta\u0107 i j\u0105 dogoni\u0107. Niezbyt zgrabnie, wci\u0105\u017c z piek\u0105c\u0105 r\u0119k\u0105 wsta\u0142am. Ju\u017c prawie mia\u0142am dogoni\u0107 tajemniczy cie\u0144. R\u0119ka nadal pulsowa\u0142a i robi\u0142a si\u0119 raz czerwona, raz fioletowa.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtem kto\u015b otworzy\u0142 drzwi. A ja? Prosto w nie. Z\u0142apa\u0142am nos dos\u0142ownie na sekund\u0119. Zapomnia\u0142am o pier\u015bcionku. Teraz jeszcze czu\u0142am pieczenie na nosie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nic ci nie jest?! \u2013 kto\u015b zapyta\u0142 z przera\u017ceniem. Nie odpowiedzia\u0142am. K\u0105tem oka zauwa\u017cy\u0142am cie\u0144. Nie odpowiedzia\u0142am, tylko pobieg\u0142am za nim.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zatrzymaj si\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>Nie pos\u0142ucha\u0142am. Kto\u015b tam by\u0142. I ten kto\u015b ze mn\u0105 teraz gra\u0142. Im bli\u017cej by\u0142am, tym pier\u015bcie\u0144 coraz bardziej wariowa\u0142. Mimo b\u00f3lu, ca\u0142y czas bieg\u0142am. Oddycha\u0142am jedynie ustami. Stara\u0142am si\u0119 uspokoi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Schaeffer. Hopper.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Nie da\u0142am rady. Wpad\u0142am w kozi r\u00f3g.<\/p>\n\n\n\n<p>Opar\u0142am si\u0119 plecami o \u015bcian\u0119. Spojrza\u0142am na r\u0119ce. Lewa by\u0142a ca\u0142a czerwona od poparze\u0144, a na prawej by\u0142a zaschni\u0119ta krew.<\/p>\n\n\n\n<p>Uspok\u00f3j si\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Widzia\u0142am cie\u0144\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Uspok\u00f3j si\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Coraz ci\u0119\u017cej mi si\u0119 oddycha\u0142o. Wyczu\u0142am w ustach krew. Niech si\u0119 to ju\u017c sko\u0144czy. Nie chc\u0119 tutaj by\u0107. Nie mog\u0119 tak cierpie\u0107. Niech kto\u015b dopadnie ten cie\u0144. I ten \u015bmiech\u2026 \u015bmiech pe\u0142en pogardy. Nie patrzy\u0142am ju\u017c na nic. Czu\u0142am tylko, jak r\u0119ce si\u0119 trz\u0119s\u0105. Tylko z czego? Ze strachu? Z adrenaliny? Z niewiedzy?<\/p>\n\n\n\n<p>Wtem kto\u015b uj\u0105\u0142 moj\u0105 d\u0142o\u0144. Przykucn\u0105\u0142 do mnie. Mia\u0142am tak rozmazany obraz, \u017ce nie wiedzia\u0142am, kto mnie tutaj znalaz\u0142. Czu\u0142am szorstkie palce, kt\u00f3re pr\u00f3bowa\u0142y zatrzyma\u0107 m\u00f3j strach. Us\u0142ysza\u0142am jeden komunikat. Bardzo prosty.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sp\u00f3jrz na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142ucha\u0142am. On mi pomo\u017ce. Musi pom\u00f3c.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wdech\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142ucha\u0142am. Ale na pewno mi pomo\u017ce?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wydech\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142ucha\u0142am. On nie ma z\u0142ych zamiar\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wdech\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142ucha\u0142am. Musz\u0119 znale\u017a\u0107 ten cie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wydech\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142ucha\u0142am. Nikogo nie szukam.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wdech\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142ucha\u0142am. Wymy\u015bli\u0142am to sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wydech\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142ucha\u0142am. R\u0119ce przesta\u0142y si\u0119 trz\u0105\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Byli\u015bmy w gabinecie piel\u0119gniarki. Ja, Dorothy oraz on.<\/p>\n\n\n\n<p>Lekarka ostro\u017cnie sprawdza\u0142a nos, zaraz po tym, jak obanda\u017cowa\u0142a lew\u0105 r\u0119k\u0119. Pod banda\u017cem teraz czu\u0142am tylko ch\u0142odny \u017cel, kt\u00f3rego wcze\u015bniej na\u0142o\u017cono ogromn\u0105 ilo\u015b\u0107. Jedynie gazik przy nosie by\u0142 nieprzyjemny. \u015amierdzia\u0142 nas\u0105czon\u0105 substancj\u0105, o kt\u00f3rej z pewno\u015bci\u0105 wiedzia\u0142abym wi\u0119cej, gdybym uwa\u017cniej s\u0142ucha\u0142a na lekcjach chemii.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Na szcz\u0119\u015bcie nie jest z\u0142amany. \u2013 skomentowa\u0142a po chwili Dorothy. Jej g\u0142os by\u0142 zawsze ciep\u0142y. Jakby nim chcia\u0142a wypowiada\u0107 czary, przez kt\u00f3re cz\u0142owiek mniej cierpi. Momentalnie czu\u0142am si\u0119 bezpiecznie. Na pewno nic mnie ju\u017c nie boli.<\/p>\n\n\n\n<p>Opr\u00f3cz g\u0142owy. Dwa nazwiska nadal kr\u0105\u017cy\u0142y po niej.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Schaeffer. Hopper.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przyjd\u017a jutro. Zmieni\u0119 ci opatrunek \u2013 doda\u0142a piel\u0119gniarka, na co odpowiedzia\u0142am twierdz\u0105co skinieniem g\u0142owy. Nast\u0119pnie wysz\u0142am. A za mn\u0105 gabinet opu\u015bci\u0142 ch\u0142opak. Odwr\u00f3ci\u0142am si\u0119. Teraz normalnie go widzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Lekko zadar\u0142am g\u0142ow\u0119 do g\u00f3ry. By\u0142 wysokim, postawnym uczniem o bia\u0142ych w\u0142osach. Delikatne, niebieskie oczy. Prosty nos, usta w\u0105skie. Odziany w br\u0105zow\u0105 bluz\u0119, czarne spodnie oraz czarn\u0105, pikowan\u0105 kamizelk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nic nie powiedzia\u0142am. To on zacz\u0105\u0142 rozmow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co to by\u0142 za towar?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142ucham?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No, wiesz\u2026 &#8211; doda\u0142, pokazuj\u0105c na sw\u00f3j nos. Patrzy\u0142am na niego wyra\u017anie zaskoczona. \u2013 Nic? Naprawd\u0119? Obiecuj\u0119, \u017ce Ciebie nie wydam\u2026 tylko si\u0119 tym podziel\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Okej, okej \u2013 przerwa\u0142 mi nieznajomy, unosz\u0105c r\u0119ce na znak poddania si\u0119. \u2013 Rozumiem wszystko. Nie ufasz mi.<\/p>\n\n\n\n<p>Najgorsze jest to, \u017ce w\u0142a\u015bnie ci zaufa\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wiem\u2026 &#8211; wydusi\u0142am z siebie, niepewna tego, co m\u00f3wi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale ja wiem\u2026 I ty te\u017c doskonale wiesz\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co takiego \u201ewiem\u201d? \u2013 dopyta\u0142am zaciekawiona. Niczego nadzwyczajnego nie robi\u0142am. Udawa\u0142am, \u017ce si\u0119 ucz\u0119, ucieka\u0142am na nocne spacery po lesie, chodzi\u0142am na wszystkie obiady do sto\u0142\u00f3wki. Czasami gra\u0142am w karty. Nigdy nie unika\u0142am zaj\u0119\u0107 z Jimem, chocia\u017c klasa mnie do tego namawia\u0142a bardzo ch\u0119tnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0119c co takiego wiedzia\u0142am?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To chyba twoje. \u2013 powiedzia\u0142 ch\u0142opak, po czym wr\u0119czy\u0142 mi pier\u015bcionek. Czarny, z granatowym znakiem. Znakiem, kt\u00f3rego znaczenia nikt nie zna\u0142. Pier\u015bcie\u0144, trzy kreski i znowu pier\u015bcie\u0144. Normalnie bym go wzi\u0119\u0142a, na\u0142o\u017cy\u0142a na serdeczny palec i posz\u0142a dalej\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2026 ale on mia\u0142 ten znak na bransoletce.<\/p>\n\n\n\n<p>Przytrzyma\u0142am nadgarstek swojego bohatera troch\u0119 mocniej. Przyjrza\u0142am si\u0119 dok\u0142adniej. Dok\u0142adna kopia znaku Xany. Wytrzeszczy\u0142am oczy. Ch\u0142opak spojrza\u0142 na mnie pewnie, po czym wyrwa\u0142 d\u0142o\u0144. Moja b\u0142yskotka przeturla\u0142a si\u0119 kawa\u0142ek dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie ma za co, z\u0142ociutka \u2013 powiedzia\u0142 nieznajomy, pu\u015bci\u0142 oczko i szed\u0142 do wyj\u015bcia.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mog\u0142am tego tak zostawi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kim ty jeste\u015b?! \u2013 krzykn\u0119\u0142am, chc\u0105c i\u015b\u0107 za nim. Zmarnowa\u0142am kilka sekund, aby wszystko przeanalizowa\u0107. A przecie\u017c powinnam nie odst\u0119powa\u0107 bia\u0142ow\u0142osego cho\u0107by na krok. Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Twoim przyjacielem \u2013 odpowiedzia\u0142 z u\u015bmiechem. Otworzy\u0142 drzwi na korytarz. &#8211; Albo wrogiem\u2026 &#8211; doda\u0142, po czym znikn\u0105\u0142 z pola widzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Zebra\u0142am szybko pier\u015bcionek z pod\u0142ogi. Ju\u017c mia\u0142am za nim i\u015b\u0107, jednak te same drzwi otworzy\u0142 kto\u015b inny. M\u00f3j tata. Jednak tym razem si\u0119 nie u\u015bmiechn\u0119\u0142am. Nie przytuli\u0142am go.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Musimy porozmawia\u0107 \u2013 powiedzieli\u015bmy w tym samym czasie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">~~***~~<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\">\u275d<strong>Seven minutes of unnecessary panic attacks<br>Here I go with the coldest hands<\/strong><strong>\u275e<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\">(Brunette \u2013 Future Lover)<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Autorka: Azize<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sala od matematyki powoli wype\u0142nia\u0142a si\u0119 kolejnymi uczniami. Zar\u00f3wno tymi, co si\u0119 stresowali, jak i tymi, co wchodzili do \u015brodka zadowoleni. Chocia\u017c tych drugich mo\u017cna policzy\u0107 na palcach jednej d\u0142oni. Rozmowy poszczeg\u00f3lnych grup ucich\u0142y wraz z pojawieniem si\u0119 nauczycielki \u2013 magister Catherine Meyer. By\u0142a wysok\u0105 nauczycielk\u0105 wieku \u015bredniego. Zawsze nosi\u0142a czarne, szerokie spodnie i marynark\u0119 &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/lowca-i-ofiara\/rozdzial-ii-siedem-minut-niepotrzebnych-atakow-paniki\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"parent":4256,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[67],"tags":[],"class_list":["post-4316","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-lowca-i-ofiara"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4316","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4316"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4316\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4317,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4316\/revisions\/4317"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4256"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4316"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4316"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4316"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}