{"id":4270,"date":"2025-07-19T19:31:43","date_gmt":"2025-07-19T18:31:43","guid":{"rendered":"https:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=4270"},"modified":"2025-07-19T19:31:44","modified_gmt":"2025-07-19T18:31:44","slug":"rozdzial-pierwszy","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/niewinny-wirus\/rozdzial-pierwszy\/","title":{"rendered":"Rozdzia\u0142 pierwszy"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-text-align-center\"><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Prm466y3ofY\">Ivy &amp; Gold &#8211; Eye of the Storm<\/a><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\"><strong>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center has-medium-font-size\"><strong>ELITSA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Siedz\u0119 w prawie pustym autobusie, niemal\u017ce ca\u0142y czas patrz\u0105c w okno. Widoki odnawianych blok\u00f3w, fontann sprawia\u0142y, \u017ce delikatnie na mojej twarzy pojawia\u0142 si\u0119 u\u015bmiech, jednak jak szybko si\u0119 pojawia\u0142, tak samo znika\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Mija miesi\u0105c od \u015bmierci Laury. Dalej nie dociera to do mnie i za ka\u017cdym razem, kiedy s\u0142ysz\u0119 wzmiank\u0119 o niej, to oddalam si\u0119 na kilka metr\u00f3w. Ona niczemu nie zawini\u0142a. By\u0142a uczennic\u0105 dziwnej szko\u0142y z aspiracjami do nauki fizyki kwantowej i pracowania przy superkomputerze. Planowa\u0142a zosta\u0107 programistk\u0105. Mog\u0142a spokojnie spe\u0142nia\u0107 swoje marzenia, natomiast teraz jej dusza b\u0142\u0105ka si\u0119 po niebie, a cia\u0142o spoczywa w grobie.<\/p>\n\n\n\n<p>Najgorsze jest to, \u017ce wszyscy my\u015bl\u0105, \u017ce pope\u0142ni\u0142a samob\u00f3jstwo, podczas, gdy zosta\u0142a zamordowana. Moje r\u0119ce si\u0119 do tego przyczyni\u0142y. Codziennie zadaj\u0119 sobie jedno pytanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego?<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego da\u0142am si\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego da\u0142am si\u0119 op\u0119ta\u0107 Xanie?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie raz radzi\u0142am sobie z tym wirusem. Wykorzysta\u0142 moj\u0105 s\u0142abo\u015b\u0107 do w\u0142asnego celu. A ja teraz cierpi\u0119 i mam wyrzuty sumienia. Nie mog\u0119 przyzna\u0107 si\u0119 policji, bo wiem, \u017ce trafi\u0119 do psychiatryka, je\u017celi opowiem ca\u0142\u0105 histori\u0119 z Xan\u0105. Z drugiej strony wiem, \u017ce ta sprawa nie ujrzy \u015bwiat\u0142a dziennego i je\u017celi teraz wszystko powiem, to sprowadz\u0119 na szko\u0142\u0119 jeszcze gorsz\u0105 reputacj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyobra\u017cam sobie te transparenty z napisami <em>\u201eSzko\u0142a z mordercami!\u201d<\/em> i automatycznie przez moje cia\u0142o przechodzi dreszcz. Jestem skazana na wieczne pot\u0119pienie i groz\u0119 nie tylko w\u015br\u00f3d szko\u0142y, a tak\u017ce i ca\u0142ej Francji. Nikt nie b\u0119dzie chcia\u0142 przyj\u0105\u0107 do pracy kryminalistki.<\/p>\n\n\n\n<p>Odrzucam my\u015bl przyznania si\u0119 do winy. Zosta\u0142o jedynie chronienie mojej kolejnej ju\u017c tajemnicy. Tylko to pozosta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Autobus z piskiem opon zatrzymuje si\u0119 na ostatnim przystanku. Drzwi otwieraj\u0105 si\u0119, a ja jako jedyna wychodz\u0119. Fala wiatru uderza w moj\u0105 twarz oraz r\u0119ce. Na g\u0142ow\u0119 zak\u0142adam kaptur, szyj\u0119 otulam szarym szalikiem i id\u0119 kupi\u0107 znicz.<\/p>\n\n\n\n<p>Chocia\u017c to mog\u0119 zrobi\u0107 dla niej. Laura wiele razy pomaga\u0142a mi w nauce, odradza\u0142a mi picie alkoholu. Dzi\u0119ki niej udawa\u0142o mi si\u0119 przechodzi\u0107 do nast\u0119pnej klasy bez sierpniowych poprawek. Dzi\u0119ki niej przesta\u0142am okrada\u0107 miejscowe sklepy. By\u0142a dla mnie jak druga matka, kt\u00f3rej nie mam od o\u015bmiu lat. Gdzie ja pope\u0142ni\u0142am b\u0142\u0105d, \u017ce nikogo nie pr\u00f3bowa\u0142am chocia\u017c przez chwil\u0119 wys\u0142ucha\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Bior\u0119 du\u017cy, czerwony znicz ze znakiem krzy\u017ca i sercem. Podaj\u0119 go sprzedaj\u0105cej. Ona z kolei m\u00f3wi cen\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dwadzie\u015bcia euro.<\/p>\n\n\n\n<p>Stoj\u0119 wmurowana, patrz\u0105c si\u0119 w szare oczy ekspedientki. Nie mam tyle pieni\u0119dzy.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyjmuj\u0119 z kieszeni trzyna\u015bcie euro i k\u0142ad\u0119 na lad\u0119 ze spuszczon\u0105 g\u0142ow\u0105. Ona liczy, a ja wzdycham g\u0142o\u015bno.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przykro mi, ale nie masz tyle pieni\u0119dzy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie mog\u0142aby pani mi po\u017cyczy\u0107? Przy najbli\u017cszej okazji odda\u0142abym co do centa \u2013 pytam z naiwn\u0105 nadziej\u0105 w g\u0142osie, \u017ce si\u0119 zgodzi. Ekspedientka kiwa g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zbyt wiele razy zostali\u015bmy okradzeni.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiwam g\u0142ow\u0105, a nast\u0119pnie odnosz\u0119 znicz na swoje miejsce i wybieram mniejszy. Jest on koloru bia\u0142ego i ma faliste zdobienia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dziesi\u0119\u0107 euro.<\/p>\n\n\n\n<p>K\u0142ad\u0119 banknot na lad\u0119 i w milczeniu id\u0119 na gr\u00f3b Laury.<\/p>\n\n\n\n<p>Siadam na metalowej \u0142awce, k\u0142ad\u0105c obok siebie znicz. Patrz\u0119 na nagrobek. Widnieje na nim napis:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\"><strong>LAURA GAUTHIER<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">ur. 04.12.1998<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">zm. 25.08.2014<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\"><strong>POK\u00d3J JEJ DUSZY<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Po lewej stronie jest jej zdj\u0119cie. Blond w\u0142osy by\u0142y tradycyjnie rozpuszczone, poza dwoma pasmami, kt\u00f3re spina\u0142a w ma\u0142ego koka. Mia\u0142a roze\u015bmiane, piwne oczy oraz bia\u0142y u\u015bmiech. By\u0142a szcz\u0119\u015bliwa. <em>Mo\u017ce jest szcz\u0119\u015bliwa tam, w niebie<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Zapalam znicz i k\u0142ad\u0119 go na \u015brodku nagrobka. \u0141zy nap\u0142ywaj\u0105 mi do oczu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przepraszam\u2026 \u2013 szepcz\u0119, po czym odmawiam modlitw\u0119 i powolnym krokiem wychodz\u0119 z cmentarza, zostawiaj\u0105c jedynie \u015bwi\u0119c\u0105cy, ma\u0142y znicz.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsiadam do autobusu na to samo miejsce, co wcze\u015bniej. Oczy mam opuchni\u0119te od p\u0142aczu, co ukrywam w\u015br\u00f3d innych pasa\u017cer\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 S\u0142ysza\u0142a\u015b o tym samob\u00f3jstwie w szkole? \u2013 pyta swoj\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 starsza pani, kt\u00f3ra siedzi naprzeciwko mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Min\u0105\u0142 od niego miesi\u0105c. Biedni rodzice. Mogli si\u0119 ni\u0105 zaj\u0105\u0107, to nie dosz\u0142oby do niego.<\/p>\n\n\n\n<p>Licz\u0119 w my\u015blach do dziesi\u0119ciu. Nie mog\u0119 krzykn\u0105\u0107 jak jaka\u015b idiotka, \u017ce to nie by\u0142o samob\u00f3jstwo. Nie do\u015b\u0107, \u017ce zwr\u00f3ci\u0142abym na siebie zb\u0119dn\u0105 uwag\u0119, to i tak nikt nie wys\u0142ucha\u0142by mnie do ko\u0144ca. Pr\u0119dzej zosta\u0142aby wezwana policja, ni\u017c kto\u015b by chcia\u0142 mnie wys\u0142ucha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie autobus zatrzymuje si\u0119 na przystanku b\u0119d\u0105cym niedaleko szko\u0142y. Wybiegam z niego, jakby za chwil\u0119 mia\u0142 mnie z\u0142apa\u0107 kontroler bilet\u00f3w, a ja jecha\u0142am na gap\u0119. Czuj\u0119 na sobie wzrok ka\u017cdego przypadkowego przechodnia. Nie ogl\u0105dam si\u0119 za siebie, wracam do szko\u0142y jak najszybciej.<\/p>\n\n\n\n<p>Siedz\u0119 na murku i przygl\u0105dam si\u0119 szkolnemu dziedzi\u0144cowi. W wyniku ostatnich wizyt sanepidu postanowili odnowi\u0107 to miejsce i wygl\u0105da ono w\u0142a\u015bciwie jak z bajki. \u017badnych dziur na drodze, zadbany i zawsze idealnie podci\u0119ty trawnik, \u017cywop\u0142oty stoj\u0105ce przed bram\u0105 szko\u0142y, kt\u00f3ra jest ca\u0142a czarna. Niemal\u017ce marzenie dla artystycznej i wra\u017cliwej duszy. Uczni\u00f3w jest niewielu, poniewa\u017c wi\u0119kszo\u015b\u0107 zapewne si\u0119 uczy, lub po prostu nie chce im si\u0119 wychodzi\u0107 z pokoi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107 \u2013 m\u00f3wi znajomy g\u0142os. To William, kt\u00f3ry bez zapytania siada obok mnie. Przez chwil\u0119 siedzimy w milczeniu. Czy jest w\u0142a\u015bciwie o czym rozmawia\u0107? Poza tym, \u017ce policja szuka mordercy Laury, to nic si\u0119 ostatnio nie dzia\u0142o Ciekawe, na jak d\u0142ugo.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Znowu nie by\u0142a\u015b na \u015bniadaniu \u2013 upomina mnie Dunbar niezadowolonym g\u0142osem. Wzruszam ramionami i odpowiadam nieprzej\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zapomnia\u0142am, a kiedy ju\u017c przysz\u0142am, to nic nie zosta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Musisz co\u015b je\u015b\u0107. Jeszcze brakuje, \u017ceby\u015b ty pad\u0142a \u2013 po tych s\u0142owach zdycham g\u0142\u0119boko i m\u00f3wi\u0119 na tyle spokojnie, jak mog\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; B\u0119d\u0119 na kolacji. Zadowolony?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Trzymam za s\u0142owo. Spr\u00f3buj tylko si\u0119 wymiga\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przyszed\u0142e\u015b mnie zdenerwowa\u0107?! Bo na razie ci si\u0119 doskonale udaje \u2013 odpowiadam z\u0142o\u015bliwie, nawet na niego nie patrz\u0105c. Rozumiem, \u017ce si\u0119 martwi, ale nie musi mnie traktowa\u0107 jak dziesi\u0119ciolatk\u0119, kt\u00f3ra nie wie, kiedy chce co\u015b zje\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie. Potrzebuj\u0119 twojej pomocy \u2013 odpowiada William.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; \u017badna nowo\u015b\u0107. A w czym tym razem?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Znajdziemy morderc\u0119 Laury \u2013 m\u00f3wi Dunbar pewnym siebie g\u0142osem. Gdy tylko to s\u0142ysz\u0119, wyba\u0142uszam oczy ze zdziwienia, a nast\u0119pnie wstaj\u0119 z murku.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mam nadziej\u0119, \u017ce sobie teraz ze mnie \u017cartujesz, tak?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Z takiej rzeczy nie wolno si\u0119 \u015bmia\u0107. Powiedzia\u0142em to ca\u0142kowicie powa\u017cnie \u2013 odpowiada, krzy\u017cuj\u0105c r\u0119ce na piersi. Podchodz\u0119 bli\u017cej i wpatruj\u0119 si\u0119 w jego oczy. Nic nie wida\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Pi\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Elitsa, prosz\u0119 ci\u0119. Min\u0105\u0142 miesi\u0105c od zab\u00f3jstwa, a policja nadal jest w \u015blepym zau\u0142ku. A ja chc\u0119 znale\u017a\u0107 tego dupka i go osobi\u015bcie zabi\u0107! On\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dobrze! Dobrze \u2013 krzycz\u0119 do niego, zanim do reszty rozpocz\u0105\u0142by swoj\u0105 przemow\u0119 na temat Laury, kt\u00f3r\u0105 s\u0142ysza\u0142am kilkana\u015bcie razy i praktycznie mog\u0142abym ja powt\u00f3rzy\u0107 s\u0142owo w s\u0142owo.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wi\u0119c si\u0119 zgadzasz? \u2013 pyta z nadziej\u0105 i u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak. Chocia\u017c wiem, \u017ce b\u0119d\u0119 tego p\u00f3\u017aniej \u017ca\u0142owa\u0107\u2026 &#8211; odpowiadam, staraj\u0105c si\u0119 powstrzymywa\u0107 \u0142zy. Nie mog\u0119 mu teraz powiedzie\u0107, \u017ce to ja jestem morderc\u0105. Jestem pewna, \u017ce najpierw by mi w to nie uwierzy\u0142, a nast\u0119pnie totalnie by si\u0119 za\u0142ama\u0142. Nie mog\u0119 mu tego zrobi\u0107. Chocia\u017c nied\u0142ugo prawda wyjdzie na jaw.<\/p>\n\n\n\n<p>William podchodzi do mnie i przytula mnie tak mocno, \u017ce chwilowo brakuje mi powietrza.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie udu\u015b mnie! \u2013 krzycz\u0119, \u015bmiej\u0105c si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wiedzia\u0142em, \u017ce mog\u0119 na ciebie liczy\u0107 \u2013 komentuje ch\u0142opak, tul\u0105c mnie jeszcze mocniej. Kiedy mnie puszcza, zadaj\u0119 mu najbardziej oczywiste pytanie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Od czego chcesz zacz\u0105\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Znasz odpowied\u017a \u2013 odpowiada, a w tym samym czasie wypowiadamy to samo s\u0142owo.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Fabryka.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie chcia\u0142am tu wraca\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Nadal czu\u0107 w powietrzu groz\u0119, przeciekaj\u0105ce rury oraz ch\u0142\u00f3d szczypi\u0105cy po policzkach. Idziemy w ciszy do laboratorium. Nie wiem, na co liczy William. Ona by\u0142a m\u00f3zgiem naszej grupy. Z\u0142ama\u0142a wszelkie zabezpieczenia i odkry\u0142a sekrety, kt\u00f3re pozwoli\u0142y nam pozna\u0107 Xan\u0119. Dzi\u0119ki niej zacz\u0119li\u015bmy poznawa\u0107 jego s\u0142abe punkty.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdyby nie ona, nadal wszystko sta\u0142oby w miejscu.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdyby nie ona, wirus by\u0142by niewinnym b\u0142\u0119dem.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdyby nie ona, nie dosz\u0142oby do \u017cadnej tragedii.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No dobra. Pami\u0119tasz, jak si\u0119 logowa\u0142o? \u2013 pyta Dunbar. Kiwam przecz\u0105co g\u0142ow\u0105. Wypar\u0142am wszystkie wspomnienia, kt\u00f3re mia\u0142am. Ponad miesi\u0105c nie dotyka\u0142am tej sprawy. Zablokowa\u0142am jakiekolwiek informacje na jego temat. Albo zrobi\u0142am to wszystko nie\u015bwiadomie.<\/p>\n\n\n\n<p>Stoj\u0119 przy krze\u015ble i spogl\u0105dam na kody. Zlepek nieznanych informacji zapisanych specjalnym kodem z zastosowaniem j\u0119zyka binarnego. Nic nie m\u00f3wi\u0119. William nadal walczy z dekodowaniem. Stuka coraz bardziej agresywnie w klawiatur\u0119, chc\u0105c z\u0142ama\u0107 has\u0142o. Jednocze\u015bnie szybko si\u0119 denerwuje, jak i uspokaja.<\/p>\n\n\n\n<p>Niesamowite.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Poddaj\u0119 si\u0119. \u2013 m\u00f3wi zrezygnowany ch\u0142opak po d\u0142ugiej batalii z superkomputerem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; M\u00f3wi\u0142am, \u017ce to nic nie da \u2013 odpowiadam bez wi\u0119kszych emocji w g\u0142osie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie da si\u0119 go po prostu wy\u0142\u0105czy\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Rozumiem, \u017ce chcesz doprowadzi\u0107 ca\u0142\u0105 Francj\u0119 do chaosu?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Eh\u2026 niewa\u017cne\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>William po raz ostatni klika cokolwiek na klawiaturze. Wciska enter.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle otwieraj\u0105 si\u0119 wszystkie pliki. Pogr\u0105\u017cone w ba\u0142aganie. Patrzymy ze zdumieniem na wszystko, co zosta\u0142o rozwalone. Pami\u0119tam, \u017ce by\u0142o wszystko uporz\u0105dkowane i w odpowiednich folderach.<\/p>\n\n\n\n<p>A przede wszystkim \u2013 ekran monitora nie by\u0142 taki czerwony.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Autorka: Azize<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ivy &amp; Gold &#8211; Eye of the Storm &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212; ELITSA Siedz\u0119 w prawie pustym autobusie, niemal\u017ce ca\u0142y czas patrz\u0105c w okno. Widoki odnawianych blok\u00f3w, fontann sprawia\u0142y, \u017ce delikatnie na mojej twarzy pojawia\u0142 si\u0119 u\u015bmiech, jednak jak szybko si\u0119 pojawia\u0142, tak samo znika\u0142. Mija miesi\u0105c od \u015bmierci Laury. Dalej nie dociera to do mnie i za &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/niewinny-wirus\/rozdzial-pierwszy\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"parent":4264,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[68],"tags":[],"class_list":["post-4270","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-niewinny-wirus"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4270","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4270"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4270\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4271,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4270\/revisions\/4271"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4264"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4270"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4270"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4270"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}