{"id":3874,"date":"2023-12-19T20:48:07","date_gmt":"2023-12-19T19:48:07","guid":{"rendered":"https:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=3874"},"modified":"2024-02-19T23:07:29","modified_gmt":"2024-02-19T22:07:29","slug":"rozdzial-dziewiaty","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/sekrety\/rozdzial-dziewiaty\/","title":{"rendered":"Rozdzia\u0142 dziewi\u0105ty"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-text-align-center\"><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=R7rJGghzCjc&amp;ab_channel=DariaZawialowVEVO\"><u>Daria Zawia\u0142ow ft. Sok\u00f3\u0142 &#8211; Laura<\/u><\/a><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center has-medium-font-size\"><strong>WILLIAM<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy pr\u00f3buj\u0119 zapyta\u0107 o szczeg\u00f3\u0142y, Elitsa znika. Jak zwykle. To jest jaki\u015b paradoks, \u017ce nie mog\u0119 si\u0119 niczego dowiedzie\u0107. Jakby na si\u0142\u0119 unika\u0142a odpowiedzi. Nie rozumiem tego.<\/p>\n\n\n\n<p>Przygl\u0105dam si\u0119 czarnej chmurze, kt\u00f3ra kr\u0105\u017cy nad moj\u0105 g\u0142ow\u0105. Wstrzymuj\u0119 oddech z nadziej\u0105, \u017ce za chwil\u0119 zniknie i wszystko wr\u00f3ci do normy. Chocia\u017c kogo ja oszukuj\u0119 \u2013 nigdy nie b\u0119dzie tak samo, jak my\u015bla\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Chmura, nazywana przez Elits\u0119 Xan\u0105, zatrzymuje si\u0119. \u015awiat\u0142a powoli gasn\u0105, jakby by\u0142o przygotowanie do czyjej\u015b \u015bmierci. Nastaje ch\u0142\u00f3d, a wyj\u015bcie zamyka si\u0119 z hukiem. Czuj\u0119 na r\u0119kach g\u0119si\u0105 sk\u00f3rk\u0119 i s\u0142ysz\u0119 z\u0142owieszczy \u015bmiech kobiety. Co, lub \u2013 kto to mo\u017ce by\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Id\u0119 kilka krok\u00f3w do ty\u0142u, po czym zatrzymuje mnie zimna \u015bciana. \u015awietnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtem podchodzi do mnie w\u0142a\u015bcicielka przera\u017caj\u0105cego \u015bmiechu. Pomimo panuj\u0105cych ciemno\u015bci widz\u0119 j\u0105 bardzo dobrze. Ma ciemnofioletowe w\u0142osy, kt\u00f3re zas\u0142aniaj\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 jej bladej twarzy. Usta s\u0105 pomalowane identycznie. Zielone oczy posiadaj\u0105 pewien blask, jednak nie wiadomo, czy dobry, czy z\u0142y. Nieznajoma u\u015bmiecha si\u0119 do mnie, pokazuj\u0105c \u015bnie\u017cnobia\u0142e z\u0119by. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce jest chodz\u0105cym idea\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystko jednak si\u0119 zmienia kiedy podchodzi do mnie jeszcze bli\u017cej. Dostrzegam w jej oczach dwa male\u0144kie, iskrz\u0105ce si\u0119, niebieskie znaczki.<\/p>\n\n\n\n<p>Czyli idealne kobiety istniej\u0105 w bajkach oraz stworzone przez chory program. Cudownie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mamy potencjalnego tropiciela \u2013 m\u00f3wi skrzecz\u0105cy g\u0142os, kt\u00f3ry przyprawie mnie o dreszcze. Wtem na ramieniu nieznajomej pojawia si\u0119 czarny kruk, kt\u00f3ry ponownie co\u015b krzyczy, jednak nic z tego nie rozumiem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; B\u0105d\u017a bardziej uprzejmy, nikomu to jeszcze nie zaszkodzi\u0142o \u2013 odzywa si\u0119 kobieta do ptaka, g\u0142askaj\u0105c go po dziobie oraz patrz\u0105c na mnie z podejrzanie \u0142agodnym u\u015bmiechem. \u2013 Witaj, nieznajomy. Nawet nie wiem, jak na imi\u0119 masz\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kim ty do jasnej cholery jeste\u015b i dlaczego gadasz do kruka? \u2013 pytam zaskoczony ca\u0142\u0105 sytuacj\u0105. W\u0142a\u015bnie by\u0142em \u015bwiadkiem rozmowy cz\u0142owieka ze zwierz\u0119ciem. A to zdarza si\u0119 jedynie podczas wigilii. Chyba.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zwa\u017caj na s\u0142owa, ch\u0142opcze! \u2013 krzyczy niezadowolony kruk. Kobieta niezadowolona, prawdopodobnie jego w\u0142a\u015bcicielka zrzuca go z r\u0119ki, a ten leci do g\u00f3ry, kracz\u0105c niemi\u0142osiernie g\u0142o\u015bno.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie zwracaj na niego uwagi. Czasami za bardzo si\u0119 denerwuje. Ostatnio nie id\u0105 mu polowania\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jakie polowania?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Na z\u0142oczy\u0144c\u00f3w, kt\u00f3ry usilnie pr\u00f3buj\u0105 pokona\u0107 Xan\u0119. Biedni ludzie \u2013 t\u0142umaczy nieznajoma melancholijnym g\u0142osem, cmokaj\u0105c po ostatnich s\u0142owach. Nast\u0119pnie odwraca si\u0119 do mnie i m\u00f3wi dalej. \u2013 Jakim trzeba by\u0107 g\u0142upcem, \u017ceby chcie\u0107 zniszczy\u0107 program, kt\u00f3ry jest m\u0105drzejszy od samego jest tw\u00f3rcy.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119puje niezr\u0119czna cisza. Kobieta nuci co\u015b pod nosem, co rozchodzi si\u0119 po pomieszczeniu. Gdyby nie fakt, \u017ce prawdopodobnie nie jest prawdziwa, s\u0142ucha\u0142bym jej g\u0142osu do ko\u0144ca swojego \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Moim zadaniem jest dopilnowanie, aby \u015bmia\u0142kowie wr\u00f3cili na poprawn\u0105 stron\u0119 swojego \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To znaczy? \u2013 dopytuj\u0119 zaciekawiony jak ma\u0142e dziecko.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czyli wr\u00f3cili do swoich obowi\u0105zk\u00f3w. Sprz\u0105tali, uczyli si\u0119, gotowali, i tak dalej\u2026 &#8211; po tych s\u0142owach nieznajoma odwraca si\u0119 do mnie. \u2013 Widz\u0119 ciebie tutaj po raz pierwszy. Nie zgubi\u0142e\u015b si\u0119 mo\u017ce?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; T\u2026 tak. B\u0142\u0105dzi\u0142em sobie po parku i przypadkowo trafi\u0142em tutaj \u2013 k\u0142ami\u0119, unikaj\u0105c jej hipnotyzuj\u0105cego wzroku. Przez chwil\u0119 czuj\u0119, jakby to wszystko by\u0142o iluzj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Ona natomiast \u015bmieje si\u0119. Mam wra\u017cenie, jakbym mia\u0142 przed sob\u0105 urocz\u0105 dziewczynk\u0119, a nie mro\u017c\u0105c\u0105 krew w \u017cy\u0142ach kobiet\u0119, kt\u00f3ra w ka\u017cdej chwili mo\u017ce zaatakowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie po to pozby\u0142am si\u0119 tego ptaszyska, \u017ceby\u015b teraz k\u0142ama\u0142. Naprawd\u0119 nie warto \u2013 po tych s\u0142owach niespodziewanie podchodzi do mnie. Pomi\u0119dzy jej twarz\u0105, a moj\u0105 jest kilka centymetr\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przyszed\u0142em tutaj specjalnie \u2013 odpowiadam pod wp\u0142ywem emocji, jakich na mnie wywiera. Przera\u017ca mnie pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak czu\u0142am \u2013 komentuje niezadowolona. W przeci\u0105gu sekundy jednak zmienia nastawienie. U\u015bmiecha si\u0119 i dodaje &#8211; Pozw\u00f3l, \u017ce co\u015b ci opowiem \u2013 nast\u0119pnie podaje mi swoj\u0105 r\u0119k\u0119. Nie wiem, co zrobi\u0107. Czuj\u0119, \u017ce od tej chwili ka\u017cda moja decyzja b\u0119dzie nios\u0142a za sob\u0105 fatalne skutki.<\/p>\n\n\n\n<p>Bior\u0119 jej d\u0142o\u0144 w swoj\u0105. Wtem robi si\u0119 ca\u0142kiem ciemno. Przez sekund\u0119 nic nie mog\u0119 zobaczy\u0107, jednak szybko to si\u0119 zmienia, kiedy patrz\u0119 na jej twarz. Wcze\u015bniej fioletowe s\u0105 zast\u0105pione \u015bnie\u017cnobia\u0142ymi. W oczach nieznajomej nie ma ju\u017c pob\u0142ysk\u00f3w znaku.<\/p>\n\n\n\n<p>Zast\u0105pi\u0142 on jej \u017arenice w ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Odskakuj\u0119 z przera\u017cenia, jednak kobieta szybko mnie uspokaja.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie martw si\u0119. To nic powa\u017cnego \u2013 m\u00f3wi\u0105c te s\u0142owa drug\u0105 r\u0119k\u0105 g\u0142aska mnie po prawym policzku. Zupe\u0142nie nie wiem, co ja w niej widz\u0119, ale automatycznie nie przera\u017ca mnie ten widok. \u2013 To pojawia si\u0119 w chwili, kiedy postanowisz s\u0142u\u017cy\u0107 Xanie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Na czym polega ta s\u0142u\u017cba?<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta wdycha niech\u0119tnie. W g\u0142\u0119bi duszy mam nadziej\u0119, \u017ce to jaki\u015b g\u0142upi sen albo \u017cart. Je\u017celi to jednak oka\u017ce si\u0119 prawd\u0105\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zaczn\u0119 liczy\u0107, ile razy us\u0142ysza\u0142am to pytanie. Mo\u017ce si\u0119 przejdziemy?<\/p>\n\n\n\n<p>Zaskakuje mnie to pytanie. Nie wiem, gdzie jestem, z kim rozmawiam, a nieznajoma proponuje spacer. Zastanawiam si\u0119 nad odpowiedzi\u0105. Ka\u017cde s\u0142owo, jakie ja powiem, b\u0105d\u017a ona, jest na wag\u0119 z\u0142ota.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedynie, na co si\u0119 zbieram, to kiwni\u0119cie g\u0142ow\u0105. Kobieta u\u015bmiecha si\u0119, a nast\u0119pnie idziemy przed siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142u\u017cba w gronie elitarnych \u0142owc\u00f3w i \u0142owczy\u0144 Xany przede wszystkim polega na likwidowaniu wrog\u00f3w na najr\u00f3\u017cniejsze sposoby. Czy to za pomoc\u0105 strza\u0142y, czy przez nieco brutalniejsze taktyki\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Na przyk\u0142ad?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Po\u017ceranie dusz, wnikanie w cia\u0142o \u015bmia\u0142ka i niszczenie jego organ\u00f3w po kolei\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Po tych s\u0142owach przechodzi mnie dreszcz i robi mi si\u0119 niedobrze. Czy to jest w og\u00f3le mo\u017cliwe? Po prostu wej\u015b\u0107 w czyje\u015b cia\u0142o i je niszczy\u0107, niczym narkotyki oraz inne u\u017cywki? To musi by\u0107 okropne. Czy na pewno chcia\u0142bym to prze\u017cy\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Pierwszy atak jest ostrzegawczy. Wtedy Xana oznacza swoje ofiary jakimkolwiek znakiem. Pewnie te\u017c masz\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Ukrywam r\u0119k\u0119 do kieszeni. Licz\u0119, \u017ce tego nie zauwa\u017cy. Prze\u0142ykam g\u0142o\u015bno \u015blin\u0119. Nie mam poj\u0119cia, co ta kobieta ma w sobie. Zar\u00f3wno chcia\u0142bym j\u0105 poca\u0142owa\u0107, jak i ucieka\u0107 od niej w pop\u0142ochu, poniewa\u017c wygl\u0105da jak psychopatka z prawdziwego zdarzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie masz czego si\u0119 wstydzi\u0107. Znami\u0119 na d\u0142oni to nic z\u0142ego. \u2013 po tych s\u0142owach kobieta ods\u0142ania dekolt, gdzie s\u0105 ogromne skrzyd\u0142a. Wygl\u0105daj\u0105 zjawiskowo. Ta dok\u0142adno\u015b\u0107 w szczeg\u00f3\u0142y, ka\u017cde pi\u00f3ro jest dopracowane\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czy to ma zwi\u0105zek z tym ptaszyskiem? \u2013 pytam nieco bardziej pewnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Z <em>Vorsordem<\/em>*? No pewnie! \u2013 odpowiada z entuzjazmem. \u2013 Zosta\u0142 mi on przydzielony od razu, kiedy si\u0119 zdecydowa\u0142am o do\u0142\u0105czeniu. Dosy\u0107 si\u0119 r\u00f3\u017cnimy w pogl\u0105dach, jednak cz\u0119sto mi przynosi najciekawsze informacje ze \u015bwiata, zar\u00f3wno wa\u017cne, jak i takie zwyczajne plotki.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiwam g\u0142ow\u0105, nie wiedz\u0105c, co o tym wszystkim my\u015ble\u0107. Mo\u017ce to jednak mi si\u0119 wszystko \u015bni i za chwil\u0119 obudz\u0119 si\u0119 w pokoju? Nic nie wydaje si\u0119 rzeczywiste.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To jak? Do\u0142\u0105czysz do mnie, Vorsorda i reszty grupy? \u2013 pyta mnie znienacka.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie odpowiadam. Zapada niezr\u0119czna cisza. Nie chc\u0119 by\u0107 s\u0142ug\u0105 jakiego\u015b dziwnego programu, kt\u00f3ry powsta\u0142 z r\u0105k jakiego\u015b szale\u0144ca. Jak tutaj odpowiedzie\u0107, \u017ceby jeszcze odrobin\u0119 po\u017cy\u0107? My\u015bl Dunbar, musisz co\u015b wymy\u015bli\u0107\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeszcze jedno pytanie. \u2013 m\u00f3wi\u0119, chc\u0105c mie\u0107 jeszcze kilka sekund na zastanowienie si\u0119. O ile mi to jakkolwiek uratuje sk\u00f3r\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142ucham, jakie? \u2013 pyta kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak ci\u0119 zw\u0105 moja droga?<\/p>\n\n\n\n<p>Nieznajoma patrzy na mnie zaskoczona. Odsuwa si\u0119 odrobin\u0119 ode mnie. Nast\u0119pnie wzdycha g\u0142o\u015bno i odpowiada:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie mog\u0119 ci powiedzie\u0107. Za kr\u00f3tko cie znam, ch\u0142opcze. Ale nie martw si\u0119. To jest bardzo wa\u017cna decyzja. Mo\u017cliwe, \u017ce kiedy\u015b si\u0119 spotkamy.<\/p>\n\n\n\n<p>Po tych s\u0142owach kobieta gwi\u017cd\u017ce. Przylatuje ten skrzecz\u0105cy ptak. Jak on si\u0119 zwa\u0142, Vorsord? To nie jest teraz istotne.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czekaj! \u2013 krzycz\u0119 do niej, jednak daremnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Misja mnie wzywa. Trzymaj si\u0119. Do zobaczenia\u2026 kiedy\u015b tam\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta znika, pozostawiaj\u0105c po sobie jedynie kawa\u0142ek materia\u0142u z jej bia\u0142ej sukni. Ca\u0142y czas mam w g\u0142owie jej cudowny g\u0142os. Wyobra\u017cam sobie te \u015bliczne, fioletowe oczy, kt\u00f3re p\u00f3\u017aniej zmieni\u0142y si\u0119 w dwa znaki ciskaj\u0105ce piorunami. Dobrze, \u017ce nie by\u0142o tego paskudnego ptaka, tylko by przeszkadza\u0142. A tak to mog\u0142em poby\u0107 t\u0119 kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 z ni\u0105. Sam na sam. A teraz? Jestem samotno\u015bci\u0105 twarz\u0105 w twarz.<\/p>\n\n\n\n<p>Mog\u0142em jednak powiedzie\u0107, \u017ce chc\u0119 zosta\u0107, byleby widzie\u0107 j\u0105 codziennie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; William! Za\u0142atwione \u2013 krzyczy kto\u015b z ko\u0144ca fabryki. Pomimo mojej wiecznej ciekawo\u015bci do wszystkiego, tym razem nie odwracam si\u0119, aby zobaczy\u0107, kto to. Czuj\u0119 pustk\u0119 po nieznajomej kobiecie, kt\u00f3ra urzek\u0142a mnie pod ka\u017cdym aspektem. Pomimo, \u017ce napawa\u0142a mnie strachem, to jednak chc\u0119 by\u0107 obok niej. Po prostu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wszystko dobrze? \u2013 pyta kto\u015b zdecydowanie z bliska. Unosz\u0119 g\u0142ow\u0119. To Elitsa. Kiwam jedynie przecz\u0105co g\u0142ow\u0105, ca\u0142y czas trzymaj\u0105c materia\u0142 z sukienki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; By\u0142a taka pewna kobieta. Wyj\u0105tkowo urodziwa\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sk\u0105d? Nie s\u0142ysza\u0142am, \u017ceby ktokolwiek nas \u015bledzi\u0142 \u2013 przerywa zaskoczona dziewczyna.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Rozmawia\u0142em z ni\u0105 o r\u00f3\u017cnych rzeczach.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jakich?<\/p>\n\n\n\n<p>Unosz\u0119 g\u0142ow\u0105 i zmuszaj\u0105c si\u0119 na male\u0144ki u\u015bmiech, odpowiadam:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Pozostaje to moj\u0105 tajemnic\u0105. Nie musisz wszystkiego wiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wida\u0107, \u017ce moja szko\u0142a \u2013 odpowiada z\u0142o\u015bliwie Elitsa, wymierzaj\u0105c mi kuksa\u0144ca w prawe rami\u0119. \u2013 Wracamy do Kadic? Tak si\u0119 martwi\u0142e\u015b, \u017ce b\u0119d\u0105 nasz szuka\u0107 i b\u0119dzie niepotrzebna zadyma\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czepiasz si\u0119 troch\u0119, ale masz racj\u0119. Pora wraca\u0107 \u2013 odpowiadam, a nast\u0119pnie wstaj\u0119. Pami\u0105tk\u0119 po nieznanej mi kobiecie chowam do prawej kieszeni kurtki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Rozmawia\u0142e\u015b z Laur\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Niby kiedy mia\u0142em to zrobi\u0107? Wybuch\u0142a sala od chemii, zabra\u0142a\u015b mnie do fabryki, a teraz nie wiem, kt\u00f3ra jest godzina.<\/p>\n\n\n\n<p>Elitsa unosi brwi zaskoczona. Czy\u017cbym j\u0105 po raz pierwszy zaskoczy\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No dobrze, faktycznie takiego obrotu sprawy nie przewidzia\u0142am. Ale chocia\u017c wiesz, od czego zaczniesz swoje wyt\u0142umaczenie?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mo\u017cna tak powiedzie\u0107 \u2013 k\u0142ami\u0119. Tak naprawd\u0119 niczego dok\u0142adnie nie przemy\u015bla\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To co wymy\u015bli\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Po co ci to wiedzie\u0107? To moja sprawa pomi\u0119dzy mn\u0105, a Laur\u0105 \u2013 odpowiadam lekko zirytowany jej ciekawo\u015bci\u0105 do prywatnych spraw.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tylko zapyta\u0142am. To nie jest pow\u00f3d, \u017ceby od razu si\u0119 w\u015bcieka\u0107. Wyluzuj.<\/p>\n\n\n\n<p>Po tych s\u0142owach zapada niezr\u0119czna cisza. Wtem przypominam sobie sytuacj\u0119 z poci\u0105gu, kiedy jeszcze nie wiedzia\u0142em, \u017ce zaprzyja\u017ani\u0119 si\u0119 z Elits\u0105. Te dwa znaki Xany w jej oczach.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Musz\u0119 ci co\u015b wa\u017cnego powiedzie\u0107. A tak w\u0142a\u015bciwie, to ci\u0119 zapyta\u0107 \u2013 m\u00f3wi\u0119 lekko zdenerwowany reakcj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Elitsa patrzy na mnie z pe\u0142n\u0105 powag\u0105. Traktuje to co m\u00f3wi\u0119, powa\u017cnie. To dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kiedy zapyta\u0142a\u015b mnie o wolne miejsce w poci\u0105gu, przez kilka sekund widzia\u0142em w twoich oczach dwa znaki Xany. P\u00f3\u017aniej nagle pyta\u0142a\u015b, kiedy jest najbli\u017csza stacja. Na sam koniec znikn\u0119\u0142a\u015b. Co si\u0119 wtedy sta\u0142o? I co najwa\u017cniejsze, czy no\u2026 te znaki.. ja je sobie tylko ubzdura\u0142em?<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle Elitsa zatrzymuje si\u0119. Nast\u0119pnie d\u0142o\u0144mi zakrywa d\u0142o\u0144 i usta, jednak wyba\u0142uszone oczy zdradzaj\u0105, \u017ce jest zaskoczona tym, co us\u0142ysza\u0142em. Chyba powiedzenie tego w tej sytuacji nie by\u0142o dobrym pomys\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy chc\u0119 zapyta\u0107, czy wszystko jest w porz\u0105dku, Elitsa mnie uprzedza.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wszystko dobrze? \u2013 nast\u0119pnie dotyka wierzchem prawej d\u0142oni mojego czo\u0142a \u2013 Hm\u2026 nie masz gor\u0105czki. O co tutaj chodzi\u2026 &#8211; m\u00f3wi sama do siebie, po czym przy\u015bpiesza kroku w kierunku szko\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Poczekaj! \u2013 krzycz\u0119, jednak ona nie s\u0142ucha i idzie dalej. Zaczynam j\u0105 goni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Doganiam j\u0105 przy wej\u015bciu do szko\u0142y. Podbiegam do niej, \u0142api\u0119 za rami\u0119 i odwracam do siebie. Jednak Elitsa jako pierwsza wyskakuje z pytaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dlaczego nie powiedzia\u0142e\u015b mi tego wcze\u015bniej?!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wiedzia\u0142em, \u017ce to mo\u017ce mie\u0107 jakiekolwiek znaczenie w przysz\u0142o\u015bci. A teraz mi powiedz, tu i teraz. Co si\u0119 sta\u0142o, \u017ce tak si\u0119 przerazi\u0142a\u015b moj\u0105 informacj\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>Elitsa str\u0105ca moj\u0105 r\u0119k\u0119 i trzyma mnie za ramiona. Nie ma z tym problemu, bo jeste\u015bmy podobnego wzrostu. Nast\u0119pnie bierze g\u0142\u0119boki wdech i spokojnie odpowiada.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; William, to nie by\u0142am ja. Nie jecha\u0142am wtedy poci\u0105giem.<\/p>\n\n\n\n<p><em>* Vorsord \u2013 \u0142owca (t\u0142. z ormia\u0144skiego)<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Autorka: Azize<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Daria Zawia\u0142ow ft. Sok\u00f3\u0142 &#8211; Laura &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;- WILLIAM Kiedy pr\u00f3buj\u0119 zapyta\u0107 o szczeg\u00f3\u0142y, Elitsa znika. Jak zwykle. To jest jaki\u015b paradoks, \u017ce nie mog\u0119 si\u0119 niczego dowiedzie\u0107. Jakby na si\u0142\u0119 unika\u0142a odpowiedzi. Nie rozumiem tego. Przygl\u0105dam si\u0119 czarnej chmurze, kt\u00f3ra kr\u0105\u017cy nad moj\u0105 g\u0142ow\u0105. Wstrzymuj\u0119 oddech z nadziej\u0105, \u017ce za chwil\u0119 zniknie i wszystko wr\u00f3ci &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/sekrety\/rozdzial-dziewiaty\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"parent":3762,"menu_order":9,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[64],"tags":[],"class_list":["post-3874","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-sekrety"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3874","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3874"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3874\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3875,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3874\/revisions\/3875"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3762"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3874"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3874"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3874"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}