{"id":3872,"date":"2023-12-19T20:44:05","date_gmt":"2023-12-19T19:44:05","guid":{"rendered":"https:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=3872"},"modified":"2024-02-19T23:07:20","modified_gmt":"2024-02-19T22:07:20","slug":"rozdzial-osmy","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/sekrety\/rozdzial-osmy\/","title":{"rendered":"Rozdzia\u0142 \u00f3smy"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-text-align-center\"><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=N_z8Hi6Ypbk&amp;ab_channel=Tvorchi-Topic\">Tvorchi &#8211; Heart of Steel<\/a><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center has-medium-font-size\"><strong>ELITSA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy William nagle si\u0119 do mnie przytula, czuj\u0119 ogromn\u0105 rado\u015b\u0107. Ma\u0142o kto w dzisiejszych czasach tak reaguje na pomoc. Ca\u0142kiem to urocze, nie powiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale to nie zmienia faktu, \u017ce totalnie zepsu\u0142 spraw\u0119. M\u00f3g\u0142by si\u0119 przyzna\u0107, na pewno by\u0142oby lepiej, jak teraz. No ale nie jest wszystko stracone. Mam tak\u0105 nadziej\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Pr\u00f3bowa\u0142e\u015b chocia\u017c j\u0105 naprowadzi\u0107 do prawdy?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No\u2026 tak jakby, ale bez skutku \u2013 odpowiada Dunbar lekko zawiedziony.<\/p>\n\n\n\n<p>Niedobrze. Mog\u0142a si\u0119 szybko zorientowa\u0107. Wr\u0119cz wszelkim stereotypom dotycz\u0105cym blondynek, Laura jest bardzo inteligentna i bystra, jak na sw\u00f3j wiek. Wiele razy s\u0142ysza\u0142am, \u017ce marzy o tym, aby jak najszybciej uczy\u0107 si\u0119 w specjalnej szkole dla geniuszy, jednak trafi\u0142a tutaj. Xana j\u0105 do tego zmusi\u0142. Chyba, \u017ce nie jest tego wszystkiego \u015bwiadoma&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Powiedz jej prawd\u0119. Prosto z mostu \u2013 odpowiadam po chwili. Kiedy William chce co\u015b powiedzie\u0107, nakazuj\u0119 mu r\u0119k\u0105 na razie si\u0119 nie odzywa\u0107. \u2013 Nic innego nie mo\u017cna zrobi\u0107. To jest najlepsze rozwi\u0105zanie. Bardziej doceni to, \u017ce sam jej to powiedzia\u0142e\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; My\u015blisz?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja to wiem. Je\u017celi dowiedzia\u0142aby si\u0119 od jakiego\u015b przypadkowego ucznia, to mia\u0142by\u015b totalnie przer\u0105bane.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No dobra. Tylko jak jej powiedzie\u0107 to delikatnie? \u2013 pyta Dunbar. Nie chc\u0119 tego m\u00f3wi\u0107, jednak nic innego nie przychodzi mi do g\u0142owy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Musisz sam to zaplanowa\u0107. Ja tego za ciebie nie powiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak, Elitsa Senel jako najlepszy doradca w ca\u0142ym Kadic. Co\u015b niemo\u017cliwego. Kiepski ze mnie doradca praktycznie pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie patrz\u0105c na Williama, wychodz\u0119 z gabinetu, pozostawiaj\u0105c go z tymi s\u0142owami. Nie czuj\u0119 si\u0119 dobrze z tym, ale on musi sam zadecydowa\u0107, co chce zrobi\u0107 W ko\u0144cu nie ma pi\u0119ciu lat. Przynajmniej na papierach.<\/p>\n\n\n\n<p>Wracam do pokoju. Po drodze zastanawiam si\u0119, czy moja pro\u015bba by\u0142a dobrym pomys\u0142em. Wiadomo \u2013 w grupie si\u0142a. Jednak nadal nie jestem przekonana, czy Dunbar potraktowa\u0142 to ca\u0142kowicie powa\u017cnie. Wygl\u0105da\u0142 na niezbyt przej\u0119tego tym wszystkim i zaoferowa\u0142 swoj\u0105 pomoc praktycznie z lito\u015bci. Mog\u0119 si\u0119 myli\u0107, na co bardzo licz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Otwieram drzwi, a nast\u0119pnie rzucam plecak na \u0142\u00f3\u017cko. Zamykam si\u0119 na klucz. Nie lubi\u0119, jak kto\u015b co\u015b ode mnie chce w \u015brodku nocy. Albo mi to przeszkadza w pracowaniu, albo w spaniu. A nawet w jednym i drugim.<\/p>\n\n\n\n<p>Siadam zrezygnowana dzisiejszym dniem. Zupe\u0142nie nie wiem, co o tym wszystkim my\u015ble\u0107. Po raz kolejny nie zaliczy\u0142am chemii, a luty zbli\u017ca si\u0119 wielkimi krokami. Pr\u00f3bowa\u0142am ju\u017c chyba wszystkiego \u2013 \u015bci\u0105g, pr\u00f3\u015bb i nieprzespanych nocy przez uczenie si\u0119. Nadal nic, nie jestem stworzona do tego przedmiotu.<\/p>\n\n\n\n<p>Przecieram oczy, zupe\u0142nie zapominaj\u0105c o tym, \u017ce jeszcze nie zmy\u0142am makija\u017cu. Cholera jasna i jasna cholera!<\/p>\n\n\n\n<p>Z pocz\u0105tku wstaj\u0119, chc\u0105c si\u0119gn\u0105\u0107 p\u0142atki kosmetyczne i p\u0142yn do demakija\u017cu, jednak wybieram pi\u017cam\u0119. Szybko si\u0119 przebieram, a nast\u0119pnie zrzucam plecak na pod\u0142og\u0119 i id\u0119 spa\u0107. Zdecydowanie za du\u017co si\u0119 ostatnio dzieje. Jak to mawiaj\u0105, z problemami trzeba si\u0119 czasami przespa\u0107, \u017ceby m\u00f3c cokolwiek zrobi\u0107 nast\u0119pnego dnia.<\/p>\n\n\n\n<p><em>By\u0142am w swoim domu i nie chodzi mi o Kadic. Rodzinny dom \u2013 najpi\u0119kniejsza rzecz na ca\u0142ym \u015bwiecie. Mn\u00f3stwo ciep\u0142a, manier i \u017cyciowych porad czerpiemy w\u0142a\u015bnie tutaj.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Elitsa, obud\u017a si\u0119 wreszcie! Jak ty chcesz si\u0119 dzisiaj uczy\u0107 w szkole? \u2013 us\u0142ysza\u0142am znajomy g\u0142os. Moja matka, Aynur Senel. Jest ona zgrabn\u0105 kobiet\u0105 \u015bredniego wzrostu. Ma \u015bniad\u0105 karnacj\u0119 i ciemne, br\u0105zowe oczy. Nie by\u0142a zadowolona, \u017ce si\u0119 nie wyspa\u0142am.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Tak jak zawsze. Po\u0142ow\u0119 prze\u015bpi, po\u0142ow\u0119 zapami\u0119ta \u2013 wtr\u0105ca si\u0119 Ferman, m\u00f3j ojciec. To po nim odziedziczy\u0142am wi\u0119kszo\u015b\u0107 cech. Jest wysoki i szczup\u0142y, a jego zielone oczy czasami przera\u017caj\u0105 nie jedn\u0105 osob\u0119. Patrzy\u0142 na mnie zar\u00f3wno z politowaniem, jak i \u017cartem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8211; Dok\u0142adnie \u2013 skomentowa\u0142am jedynie wypowied\u017a taty, a nast\u0119pnie dalej pogr\u0105\u017cy\u0142am si\u0119 w \u015bnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Rozlega si\u0119 ten okropny d\u017awi\u0119k, kt\u00f3ry za ka\u017cdym razem zmusza mnie do wstawania. Mianowicie budzik. Najgorszy wynalazek, jaki mog\u0142a wymy\u015bli\u0107 ludzka rasa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja pierdole\u2026 &#8211; kln\u0119 pod nosem, a nast\u0119pnie niech\u0119tnie wychodz\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka i wy\u0142\u0105czam budzik. Nie spogl\u0105dam na lustro, bo wiem, \u017ce wygl\u0105dam jak siedem nieszcz\u0119\u015b\u0107 w niezmytym makija\u017cu. Znowu.<\/p>\n\n\n\n<p>Nieco bardziej kumata patrz\u0119 na zegarek. Za pi\u0119\u0107 minut b\u0119dzie \u015bniadanie. \u015awietnie.<\/p>\n\n\n\n<p>W tym czasie uda\u0142o mi si\u0119 jedynie wyczy\u015bci\u0107 pozosta\u0142o\u015bci kosmetyk\u00f3w z mojej twarzy, \u017ceby chocia\u017c sprawia\u0107 pozory, \u017ce wszystko jest ze mn\u0105 w porz\u0105dku. Nie zwracam uwagi na to, \u017ce aktualnie jestem w pi\u017camie i id\u0119 na \u015bniadanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jestem w szkolnej sto\u0142\u00f3wce. Miejscu, gdzie sprawiamy wra\u017cenie, \u017ce jedzenie jest bardzo dobre i jeste\u015bmy gotowi na kolejny dzie\u0144 tortur. Jest tutaj zawsze g\u0142o\u015bno, ja to bywa przy \u015bniadaniach.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy wchodz\u0119 do \u015brodka, nagle wszystkie g\u0142osy cichn\u0105. Ludzie patrz\u0105 na mnie zaskoczeni. Czy to jaka\u015b nowo\u015b\u0107, \u017ce przychodz\u0119 jako jedna z ostatnich os\u00f3b na \u015bniadanie? &#8211; No co? Najpi\u0119kniejsza jestem o poranku \u2013 komentuj\u0119, poprawiaj\u0105c w miar\u0119 zgrabnie w\u0142osy. Nast\u0119pnie podchodz\u0119 do niewielkiej kolejki. Wtedy wszyscy wracaj\u0105 do rozm\u00f3w. Na szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeste\u015b przezi\u0119biona? \u2013 pyta Rosa, szkolna kucharka. Jest ona t\u0119g\u0105 kobiet\u0105 z oliwkow\u0105 cer\u0105. Na nosie ma okulary z r\u00f3\u017cowymi oprawkami, a siwe loki uk\u0142adaj\u0105 si\u0119 dooko\u0142a jej g\u0142owy. Mimo, \u017ce wygl\u0105da na urocz\u0105 babci\u0119, to prawda jest nieco inna.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie pomalowa\u0142am si\u0119 \u2013 odpowiadam od niechcenia, bior\u0105c tac\u0119 do r\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak to? Przecie\u017c widz\u0119, \u017ce jeste\u015b bez makija\u017cu.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie odpowiadam, powstrzymuj\u0105c si\u0119 od uderzenia otwart\u0105 d\u0142oni\u0105 w czo\u0142o. Ja rozumiem, \u017ce jest godzina si\u00f3dma, ale bez przesady \u2013 nie ka\u017cdy jest do tego stopnia nieogarni\u0119ty z rana.<\/p>\n\n\n\n<p>Bior\u0119 tac\u0119, dzi\u0119kuj\u0105c skinieniem g\u0142owy, a nast\u0119pnie wzrokiem szukam Williama, b\u0105d\u017a Laury. Nie zdziwi\u0119 si\u0119, je\u017celi b\u0119d\u0105 siedzie\u0107 razem. Oczywi\u015bcie nie pomyli\u0142am si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Zauwa\u017cam ich przy jednym z ostatnich stolik\u00f3w. Laura \u017cywio\u0142owo o czym\u015b odpowiada, a William jej jedynie przytakuje. Dosy\u0107 \u015bmiesznie to wygl\u0105da.<\/p>\n\n\n\n<p>Bez zapytania siadam naprzeciwko ich i pytam:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O czym wy tak natr\u0119tnie dyskutujecie?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bciwie\u2026 to o niczym \u2013 odpowiada William, drapi\u0105c si\u0119 po g\u0142owie. Unosz\u0119 brwi w udawanym zaskoczeniu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Widzia\u0142am, \u017ce rozmawiali\u015bcie. Nie pobij\u0119 was, jak mi nie powiecie, ale jednak chcia\u0142abym wiedzie\u0107. Wsp\u00f3lny wasz temat to jaki\u015b sukces\u2026.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Hej, hej \u2013 wtr\u0105ca si\u0119 Laura. \u2013 Da si\u0119 znale\u017a\u0107 wsp\u00f3lny temat. Trzeba tylko chcie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Unosz\u0119 brwi w udawanym zaskoczeniu, patrz\u0105c na t\u0119 dw\u00f3jk\u0119. Dunbar jeszcze nic nie powiedzia\u0142. W sumie, o poranku takie informacje mog\u0105 totalnie zepsu\u0107 dzie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Z niech\u0119ci\u0105 zaczynam je\u015b\u0107 \u015bniadanie. Kilka razy ziewam, odgarniaj\u0105c w\u0142osy od jedzenia. Z ca\u0142ym szacunkiem do Rose, ale czasami gotuje fatalnie. Do tego prawdopodobnie nie zatrudni\u0105 kolejnej osoby do pomocy, bo ona uwa\u017ca, \u017ce radzi sobie doskonale i uczniowie kochaj\u0105 jej potrawy. Szkoda, \u017ce troch\u0119 to mija si\u0119 z prawd\u0105, ale niewa\u017cne.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ile ty dzisiaj spa\u0142a\u015b? \u2013 pyta William. Wzruszam ramionami, po czym odpowiadam:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wiem, ale za ma\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dla ciebie nawet ca\u0142a doba spania to za ma\u0142o \u2013 wtr\u0105ca Laura z wrednym u\u015bmiechem. Nic nie m\u00f3wi\u0119, jedynie jem do ko\u0144ca, a nast\u0119pnie wstaj\u0119 z pust\u0105 tac\u0105 i m\u00f3wi\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Za pi\u0119tna\u015bcie minut zaczynamy lekcje. Musz\u0119 chocia\u017c troch\u0119 ogarn\u0105\u0107 sw\u00f3j wygl\u0105d \u2013 nast\u0119pnie odk\u0142adam tac\u0119, kieruj\u0105c si\u0119 do swojego pokoju. \u2013 <em>Chocia\u017c najch\u0119tniej bym chodzi\u0142a w pi\u017camie ca\u0142ymi dniami<\/em> \u2013 dodaj\u0119 w my\u015blach.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Naprawd\u0119 tego nie wiedzia\u0142a\u015b? \u2013 pyta zaskoczony Dunbar.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wygl\u0105dam na Alberta Einsteina, ani nim nie jestem \u2013 odpowiadam kr\u00f3tko, ko\u0144cz\u0105c temat poprzedniej lekcji, czyli chemii. Oczywi\u015bcie Hertz wzi\u0119\u0142a mnie na odpytanie bo przecie\u017c wcale \u015brednia moich ocen nie jest r\u00f3wna mojego wzrostu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ka\u017cdy to w\u0142a\u015bciwie wie. Mo\u017cna to nazywa\u0107 \u201eklasykiem chemicznym\u201d \u2013 komentuje William, nadal wspominaj\u0105c o tej feralnej lekcji.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Te, panie chemik. Lepiej ciesz si\u0119, \u017ce to nie ty by\u0142e\u015b odpytywany.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No dobrze, dobrze \u2013 na te s\u0142owa William unosi r\u0119ce w ge\u015bcie poddania si\u0119. Wzdycham g\u0142o\u015bno. Naprawd\u0119 wybra\u0142am go na swojego pomocnika do pokonania Xany? Dalej w to nie wierz\u0119. Nawet Poliakoff by si\u0119 bardziej nadawa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle zauwa\u017cam Laur\u0119, kt\u00f3ra siedzi na \u0142awce, czytaj\u0105c w skupieniu jak\u0105\u015b ksi\u0105\u017ck\u0119. Niemo\u017cliwe, zawsze siedzi z nosem w tablecie. Sk\u0105d ta nag\u0142a zmiana?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dawaj, masz szans\u0119 \u2013 m\u00f3wi\u0119, szturchaj\u0105c Dunbara.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak teraz? \u2013 pyta naiwnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, wczoraj. Idziesz, b\u0119dzie dobrze \u2013 odpowiadam, po czym pcham go kilka krok\u00f3w do przodu. Odwraca si\u0119. Ja jedynie mu pokazuj\u0119 kciuki w g\u00f3rze jak oznak\u0119 wsparcia, a nast\u0119pnie id\u0119 przed siebie, nie zwracaj\u0105c cz\u0119\u015bciowo na niego uwagi.<\/p>\n\n\n\n<p>Widz\u0119, jak podchodzi do Laury. Siada obok niej, ona u\u015bmiecha si\u0119 i zaczynaj\u0105 rozmawia\u0107. Nic nie s\u0142ysz\u0119, b\u0119d\u0105c tak daleko od nich. Jednak nie mog\u0119 bli\u017cej, \u017ceby nie zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce to ja nam\u00f3wi\u0142am Williama, aby wyzna\u0142 jej prawd\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Zauwa\u017cam, \u017ce Laura jest zaskoczona. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zmienia to si\u0119 w smutek. Zakrywa twarz obiema d\u0142o\u0144mi. Siedz\u0105 w milczeniu przez chwil\u0119, po czym rozmawiaj\u0105 dalej. Jednak nie wygl\u0105daj\u0105, jakby nic nie sta\u0142o. Dunbara trapi to, \u017ce tak ok\u0142ama\u0142, a Laur\u0119 \u2013 dosy\u0107 bolesna prawda. Niedobrze.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzwoni dzwonek. Czas na nast\u0119pne lekcje. Oni ko\u0144cz\u0105 rozmow\u0119 w ponurych nastrojach, a ja id\u0119 dalej, jakbym niczego nie s\u0142ysza\u0142a i widzia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtem s\u0142ysz\u0119 dziwny d\u017awi\u0119k dochodz\u0105cy z Sali chemicznej. Odwracam si\u0119, jednak niczego podejrzanego nie zauwa\u017cam. William patrzy na mnie dziwnie, jednak nie odpowiadam, \u017ceby zaspokoi\u0107 jego ciekawo\u015b\u0107. Chyba wymy\u015bli\u0142am sobie ten d\u017awi\u0119k.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle s\u0142ysz\u0119 go po raz kolejny. Intuicja m\u00f3wi, \u017ce b\u0119d\u0105 k\u0142opoty.<\/p>\n\n\n\n<p>Bior\u0119 Dunbara za r\u0119kaw i ci\u0105gn\u0119 kilka metr\u00f3w dalej od gabinetu chemicznego. Wtedy zaczyna si\u0119 przedstawienie.<\/p>\n\n\n\n<p>Trwa wybuch. Niepewnie zagl\u0105dam za siebie. Nic si\u0119 nie dzieje poza tym, \u017ce sala jest zasypana gruzem. Kolejne \u015bciany i kolumny stoj\u0105 na swoim miejscu. Dziwne. Chocia\u017c\u2026 nie. To jest niemo\u017cliwe.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Za pi\u0119\u0107 minut widzimy si\u0119 przy przej\u015bciu. Znajd\u017a sobie jak\u0105\u015b bro\u0144 \u2013 m\u00f3wi\u0119 do Williama, kt\u00f3ry wzrokiem kogo\u015b szuka. Pewnie Laury.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale, co z\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Bez dyskusji. Jest za du\u017cy jazgot, nie znajdziesz jej \u2013 przerywam mu, a nast\u0119pnie znikam w t\u0142umie przera\u017conych uczni\u00f3w i nauczycieli.<\/p>\n\n\n\n<p>Mija pi\u0119\u0107 minut. Czekam z niecierpliwo\u015bci\u0105, obracaj\u0105c w r\u0119ce jeden z dw\u00f3ch sztylet\u00f3w, jakie ze sob\u0105 zabra\u0142am. Gdzie on mo\u017ce by\u0107? Rozumiem, \u017ce zdobycie broni mo\u017ce by\u0107 trudne, ale bez przesady \u2013 mo\u017ce to by\u0107 nawet miot\u0142a. Chocia\u017c\u2026 nie. Lepiej, jak to b\u0119dzie faktycznie co\u015b innego.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Elitsa, po jak\u0105 choler\u0119 my tutaj idziemy?! \u2013 pyta zdenerwowany William. \u2013 W szkole dzieje si\u0119 ewakuacja, a ty po prostu uciekasz jakby nic si\u0119 nie sta\u0142o?!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Uspok\u00f3j si\u0119, prawdopodobnie wiem, dlaczego sala od chemii wybuch\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale\u2026 jak? Min\u0119\u0142o kilka minut od tego zdarzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Po drodze ci wyt\u0142umacz\u0119. Znalaz\u0142e\u015b jak\u0105\u015b bro\u0144? &#8211; pytam. William pokazuje mi pistolet. Przez kilka sekund zupe\u0142nie nie wiem, co powiedzie\u0107. Jak on to zdoby\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sk\u0105d\u2026 ty\u2026 to\u2026 &#8211; pr\u00f3buj\u0119 zapyta\u0107, jednak nie mog\u0119 wyj\u015b\u0107 z podziwu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Uwierz lub nie, ale by\u0142a ona w szkolnej sto\u0142\u00f3wce, jakby specjalnie czeka\u0142a na mnie \u2013 odpowiada dumny z siebie ch\u0142opak, po czym rzuca lekko w powietrze bro\u0144 i szybko j\u0105 \u0142apie w r\u0119k\u0119. Przyznaj\u0119 \u2013 odwali\u0142 kawa\u0142 naprawd\u0119 dobrej roboty. Mimo, \u017ce historia jest nieco dziwna.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dobra, nie tra\u0107my czasu \u2013 m\u00f3wi\u0119, po czym otwieram klap\u0119 i upuszczam z dosy\u0107 g\u0142o\u015bnym hukiem, jednak nie zwracam na to szczeg\u00f3lnej uwagi. Wszyscy s\u0105 skupieni na zniszczonym gabinecie.<\/p>\n\n\n\n<p>Schodz\u0119 na d\u00f3\u0142, a William na mn\u0105, dyskretnie zamykaj\u0105c przej\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeste\u015bmy w po\u0142owie drogi do fabryki. Dunbar jest skrzywiony i niezadowolony z zapachu, jaki tutaj panuje. Co mu si\u0119 dziwi\u0107 \u2013 rzadko kto postanawia za przej\u015bcie do fabryki, gdzie znajduje si\u0119 superkomputer z gro\u017anym programem wybra\u0107 kana\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przyzwyczaisz si\u0119. B\u0119dziemy t\u0119dy i\u015b\u0107 praktycznie codziennie \u2013 odpowiadam ze \u015bmiechem, patrz\u0105c na Williama, kt\u00f3remu niekoniecznie jest do \u015bmiechu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie powinni\u015bmy tak nagle si\u0119 zrywa\u0107. Z pewno\u015bci\u0105 teraz szukaj\u0105 wszystkich uczni\u00f3w i licz\u0105, czy s\u0105 wszyscy.<\/p>\n\n\n\n<p>A ten znowu swoje. Mam nadziej\u0119, \u017ce p\u00f3\u017aniej zrozumie, \u017ce nie powinien si\u0119 zamartwia\u0107 takimi pierdo\u0142ami.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie przesadzaj.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dobra, lepiej mi powiedz, kto m\u00f3g\u0142 to zrobi\u0107 \u2013 przerywa William, zmieniaj\u0105c temat. Doskonale \u2013 w ko\u0144cu b\u0119d\u0119 mog\u0142a komu\u015b powiedzie\u0107 o swoich podejrzeniach.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nasz wsp\u00f3lny wr\u00f3g, Xana.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dlaczego? \u2013 pyta nieco zaskoczony.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kiedy sala wybuch\u0142a, \u017cadna \u015bciana ani filar nie zawali\u0142 si\u0119. A powinien, bo to jest konstrukcja szkieletowa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sk\u0105d\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Daj mi sko\u0144czy\u0107 \u2013 przerywam mu pytanie. \u2013 Poza tym, nikogo tam nie by\u0142o. Gdyby zrobi\u0142a to jaka\u015b osoba, to z pewno\u015bci\u0105 w celu zabicia kogo\u015b. Xana prawdopodobnie chcia\u0142 nas wszystkich nastraszy\u0107. Pokaza\u0107, \u017ce jeste\u015bmy zbyt s\u0142abi, aby go pokona\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Niekoniecznie kto\u015b musia\u0142 zgin\u0105\u0107. R\u00f3wnie dobrze mog\u0142aby by\u0107 wina z\u0142ego ustawienia \u015bcian, czy co\u015b w ten dese\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Gdyby tak si\u0119 sta\u0142o, to ta szko\u0142a zapad\u0142aby si\u0119 kilkana\u015bcie lat temu, jednak nadal stoi.<\/p>\n\n\n\n<p>Trwa cisza. Idziemy w zupe\u0142nym milczeniu do fabryki. Wtedy William niespodziewanie si\u0119 odzywa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dlaczego chcesz zniszczy\u0107 Xan\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie odpowiadam. W\u0142a\u015bciwie, to nawet sama nie wiem, dlaczego zale\u017cy mi na pokonaniu tego wirusa. Odkry\u0142am go jaki\u015b czas temu i jedynie, co robi\u0119, to szukam sposobu na zniszczenie go. Ale czemu?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie mam poj\u0119cia \u2013 odpowiadam, zastanawiaj\u0105c si\u0119 nad celem tej zabawy.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtem s\u0142ysz\u0119 przera\u017caj\u0105cy ryk. Czyli si\u0119 nie pomyli\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Xana zaatakowa\u0142 szko\u0142\u0119 i teraz czyha na ka\u017cdego, kto zbli\u017cy si\u0119 na teren fabryki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142uchaj teraz uwa\u017cnie. Widzisz t\u0119 czarn\u0105 chmur\u0119? \u2013 m\u00f3wi\u0119 do Williama, wskazuj\u0105c na cel. On kiwa g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Za chwil\u0119 przekszta\u0142ci si\u0119 w jak\u0105\u015b osob\u0119. Nie mo\u017cesz dopu\u015bci\u0107, aby trafi\u0142 do windy. Zrozumia\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; T\u2026 tak \u2013 odpowiada niepewnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Daj mi kilka minut i b\u0119dzie po wszystkim. Strzelaj rzucaj, czym popadnie. Widzimy si\u0119 p\u00f3\u017aniej. Uwa\u017caj, \u017ceby ciebie nie dopad\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dlaczego? \u2013 pyta William, jednak ja nie odpowiadam i biegn\u0119 w kierunku windy.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Autorka: Azize<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tvorchi &#8211; Heart of Steel &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212; ELITSA Kiedy William nagle si\u0119 do mnie przytula, czuj\u0119 ogromn\u0105 rado\u015b\u0107. Ma\u0142o kto w dzisiejszych czasach tak reaguje na pomoc. Ca\u0142kiem to urocze, nie powiem. Ale to nie zmienia faktu, \u017ce totalnie zepsu\u0142 spraw\u0119. M\u00f3g\u0142by si\u0119 przyzna\u0107, na pewno by\u0142oby lepiej, jak teraz. No ale nie jest wszystko stracone. &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/sekrety\/rozdzial-osmy\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"parent":3762,"menu_order":8,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[64],"tags":[],"class_list":["post-3872","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-sekrety"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3872","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3872"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3872\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3873,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3872\/revisions\/3873"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3762"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3872"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3872"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3872"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}