{"id":3618,"date":"2023-04-19T19:00:41","date_gmt":"2023-04-19T18:00:41","guid":{"rendered":"https:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=3618"},"modified":"2023-04-19T19:01:49","modified_gmt":"2023-04-19T18:01:49","slug":"interferencja-rozdzial-1","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/kod-lyoko\/interferencja-rozdzial-1\/","title":{"rendered":"Interferencja &#8211; rozdzia\u0142 1"},"content":{"rendered":"\n<p>\u0141UP!<br>Felix Vetle potrzebowa\u0142 chwili, \u017ceby zrozumie\u0107, co wyrwa\u0142o go ze snu niemal dwadzie\u015bcia cennych minut przed budzikiem. Ta chwila trwa\u0142a dok\u0142adnie pi\u0119\u0107 sekund &#8211; bo tyle zaj\u0119\u0142o mu przetrawienie faktu, \u017ce Ulrich Stern pad\u0142 z hukiem na pod\u0142og\u0119 w pokoju Felixa, w samych bokserkach, za to z kijkiem trekkingowym w r\u0119ku i przypr\u00f3szonymi \u015bniegiem w\u0142osami na g\u0142owie. Roznegli\u017cowany dwunastoklasista poderwa\u0142 si\u0119 z ziemi z b\u0142yskami furii w wyra\u017anie wci\u0105\u017c zaspanych oczach i wybieg\u0142 zatrzaskuj\u0105c drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>Felix wpatrywa\u0142 si\u0119 jeszcze przez moment w okruchy od\u0142a\u017c\u0105cej szarej farby, kt\u00f3ra posypa\u0142a si\u0119 z framugi pod wp\u0142ywem uderzenia, i przys\u0142uchiwa\u0142 cichn\u0105cym krzykom z korytarza.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeszcze 19 minut &#8211; mrukn\u0105\u0142 sam do siebie, wracaj\u0105c do snu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>TRZASK!<\/p>\n\n\n\n<p>Sophie LeDuc a\u017c podskoczy\u0142a, gdy Milly Solovieff niemal rzuci\u0142a swoj\u0105 tac\u0119 na st\u00f3\u0142 w kafeterii.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; W pras\u00f3wce dwa tematy do \u015bniadania!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107\u2026? &#8211; odmrukn\u0119\u0142a Sophie prze\u017cuwaj\u0105c leniwie k\u0119s rogalika.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy dwa lata wcze\u015bniej pa\u0144stwo Diop przeprowadzili si\u0119 do Ameryki i zabrali swoj\u0105 Tamiy\u0119 ze sob\u0105, ruda reporterka z Kadic przez kilka miesi\u0119cy pr\u00f3bowa\u0142a dalej prowadzi\u0107 szkoln\u0105 gazetk\u0119 solo, ale nie sprawia\u0142o jej to ju\u017c tyle przyjemno\u015bci. Mimo up\u0142ywu czasu klasa Rosjanki nie zapomnia\u0142a o dawnej obsesji i cz\u0119sto z niej \u017cartowa\u0142a. Milly to nie przeszkadza\u0142o &#8211; pi\u0119tnastolatka nigdy nie porzuci\u0142a marze\u0144 o zostaniu dziennikark\u0105 w przysz\u0142o\u015bci &#8211; i sama cz\u0119sto inicjowa\u0142a \u017carty.<\/p>\n\n\n\n<p> &#8211; Wolisz niespodziewane widoki za oknem czy niespodziewane widoki na korytarzu? Skoro jemy \u015bniadanie, to mo\u017ce zaczniemy od drugiego widoku? &#8211; przy tych s\u0142owach rudzielec pokaza\u0142a zdj\u0119cie z telefonu &#8211; Bo, wiesz, na pewno by\u0142 apetyczny.<\/p>\n\n\n\n<p>Sophie w odpowiedzi zacz\u0119\u0142a sie krztusi\u0107 i z trudem wyplu\u0142a zawarto\u015b\u0107 ust do chusteczki. Milly nachyli\u0142a si\u0119 i klepn\u0119\u0142a j\u0105 w plecy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeste\u015b obrzydliwa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; <em>Ja<\/em> jestem obrzydliwa!? &#8211; ledwie wydusi\u0142a z siebie m\u0142oda LeDuc, wci\u0105\u017c lekko odchrz\u0105kuj\u0105c &#8211; Dawaj mi to.<\/p>\n\n\n\n<p>Sophie wyj\u0119\u0142a telefon z d\u0142oni przyjaci\u00f3\u0142ki i zacz\u0119\u0142a energicznie stuka\u0107 po ekranie. Po kilku sekundach po\u0142o\u017cy\u0142a kom\u00f3rk\u0119 na stole przed sob\u0105, ale zanim Milly zd\u0105\u017cy\u0142a po ni\u0105 si\u0119gn\u0105\u0107, urz\u0105dzenie zagra\u0142o pierwsze 3 nuty czo\u0142\u00f3wki dziennika ze stacji France 2 &#8211; sygna\u0142 SMSa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co tam? &#8211; rzuci\u0142 na przywitanie Hiroki. Ishiyama stan\u0105\u0142 za Milly, poca\u0142owa\u0142 j\u0105 w czo\u0142o i opar\u0142 podbr\u00f3dek na jej g\u0142owie, podpieraj\u0105c si\u0119 r\u0119kami o oparcie krzes\u0142a. Jego wzrok natychmiast pod\u0105\u017cy\u0142 za wzrokiem ukochanej, na dwie wiadomo\u015bci na ekranie.<\/p>\n\n\n\n<p>SMS od nieznanego numeru brzmia\u0142 \u201cSpadaj, Soph\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiadomo\u015b\u0107, na kt\u00f3r\u0105 ten nieznany numer odpowiada\u0142, nie zawiera\u0142a \u017cadnych s\u0142\u00f3w. Tylko zdj\u0119cie, wyj\u0105tkowo ostre, przedstawiaj\u0105ce w ca\u0142ej okaza\u0142o\u015bci Ulricha Sterna, przemierzaj\u0105cego biegiem pi\u0119tro dziewcz\u0105t w internacie, w samych bokserkach, eksponuj\u0105c szczup\u0142\u0105, muskularn\u0105 sylwetk\u0119 i wyra\u017cnie zarys-&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Fiu fiu &#8211; zagwizda\u0142 z uznaniem Hiroki, wyj\u0105\u0142 telefon z d\u0142oni dziewczyny i zacz\u0105\u0142 energicznie stuka\u0107 po ekranie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie macie w\u0142asnych telefon\u00f3w!?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wys\u0142a\u0142a\u015b to do Emilie, prawda? &#8211; spyta\u0142 rado\u015bnie Hiroki siedz\u0105cej po drugiej stronie sto\u0142u Sophie, zupe\u0142nie ignoruj\u0105c Milly.<\/p>\n\n\n\n<p>Rosjanka wyrwa\u0142a ch\u0142opakowi smartfona z r\u0119ki, a urz\u0105dzenie ponownie odegra\u0142o sygna\u0142 SMSa.<\/p>\n\n\n\n<p>OD: Ishiyama Yumi<\/p>\n\n\n\n<p>\u201c<em>Spadaj, Hiroki\u201d<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przynajmniej mo\u017cna to uzna\u0107 za prac\u0119 reportersk\u0105 &#8211; mrukn\u0119\u0142a zrezygnowana Solovieff.<\/p>\n\n\n\n<p>Telefon zadzwoni\u0142 jeszcze dwa razy, jeden po drugim.<\/p>\n\n\n\n<p>OD: Ishiyama Yumi<\/p>\n\n\n\n<p>\u201c<em>Ale w sumie\u2026\u201d<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>\u201c<em>Iku!\u201d<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Hiroki a\u017c si\u0119 poderwa\u0142 i odskoczy\u0142 od krzes\u0142a, zanosz\u0105c si\u0119 \u015bmiechem..<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jezu, siostra\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co jest? Co to znaczy?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie zamierzam tego t\u0142umaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>PSST!<\/p>\n\n\n\n<p>Odd della Robbia sykn\u0105\u0142 i natychmiast zaprzesta\u0142 wszelkie pr\u00f3by padania opuszkami palc\u00f3w wielko\u015bci guza na \u015brodku czo\u0142a, kt\u00f3ry powoli sobie puchn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Siedz\u0105cy naprzeciwko Ulrich nie potrafi\u0142 powstrzyma\u0107 u\u015bmiechu.<\/p>\n\n\n\n<p>Milly zapronowa\u0142a przy swoim stoliku dwa tematy. Cho\u0107 nie powiedzia\u0142a tego na tyle g\u0142o\u015bno, by us\u0142ysza\u0142 j\u0105 kto\u015b poza m\u0142od\u0105 LeDuc, ca\u0142a kafeteria z rana tak\u017ce \u017cy\u0142a tylko tymi dwoma tematami. Jedynie stolik Odda, Ulricha i Jeremiego wiedzia\u0142, \u017ce s\u0105 one ze sob\u0105 \u015bci\u015ble powi\u0105zane.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie mo\u017cna si\u0119 nie zastanawia\u0107, czy to nie atak Xany, nie?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To wina czego\u015b du\u017co gorszego ni\u017c Xany &#8211; odpowiedzia\u0142 \u015bmiertelnie powa\u017cnie Belpois. &#8211; Starych Ulricha.<\/p>\n\n\n\n<p>Ca\u0142a tr\u00f3jka si\u0119 roze\u015bmia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No dobra, ale o czym ty m\u00f3wisz?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Globalne ocieplenie szaleje, a Niemcy wy\u0142\u0105czaj\u0105 swoje elektrownie j\u0105drowe i przechodz\u0105 na palenie w\u0119glem. A tymczasem my mamy \u015bnieg na pocz\u0105tku czerwca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015anieg, kt\u00f3ry mimo temperatury kilkana\u015bcie oczek powy\u017cej zera zalega\u0142 cienk\u0105 warstw\u0105 na dworze, Odd zauwa\u017cy\u0142 jako pierwszy z uczni\u00f3w Kadic na porannym spacerze z Kiwim. To, co sta\u0142o si\u0119 p\u00f3\u017aniej, by\u0142o nieuniknione. W\u0142och w ramach pobudki natar\u0142 twarz swojego wsp\u00f3\u0142lokatora, a ten w odwecie przegoni\u0142 go po ca\u0142ym internacie, a\u017c w ko\u0144cu na zakr\u0119cie Sternowi uda\u0142o si\u0119 zdzieli\u0107 niechciany \u017car\u0142oczny budzik kijkiem trekkingowym w g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A tak w og\u00f3le, gdzie jest Aelita?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zarwa\u0142a prawie ca\u0142\u0105 noc przygotowuj\u0105c prezentacj\u0119 do Hertz. Pewnie odsypia &#8211; odpar\u0142 Jeremie. &#8211; Zajrz\u0119 do niej po trzeciej godzinie, jej klasa chyba nie ma dzisiaj z rana zaj\u0119\u0107, wi\u0119c niech \u015bpi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>DING!<\/p>\n\n\n\n<p>Yumi nieco opieszale zamkn\u0119\u0142a konwersacj\u0119 z Milly, podnios\u0142a wzrok znad telefonu i ruszy\u0142a do lady, by obs\u0142u\u017cy\u0107 nowego klienta, kt\u00f3rego przybycie oznajmi\u0142 dzwonek nad drzwiami.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dzie\u0144 dobry, tonic espresso.<\/p>\n\n\n\n<p>Yumi zmru\u017cy\u0142a oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Na zimno? Tak przed \u00f3sm\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przy takim upale, czemu nie? &#8211; odpar\u0142 nieznajomy i usiad\u0142 do wolnego stolika blisko lady.<\/p>\n\n\n\n<p>Yumi wzruszy\u0142a ramionami i zacz\u0119\u0142a sprawnie przygotowywa\u0107 zam\u00f3wienie. Dziewczyna ko\u0144czy\u0142a w\u0142a\u015bnie pierwszy rok studi\u00f3w farmaceutycznych na paryskim Descartesie. W mi\u0119dzyczasie pracowa\u0142a dorywczo w kawiarni przy alei Bosquet. Teraz, na pocz\u0105tku czerwca, gdy szybko uwin\u0119\u0142a si\u0119 z ca\u0142\u0105 sesj\u0105 egzaminacyjn\u0105 w zerowych terminach, postanowi\u0142a na kilka pierwszych tygodni lata przej\u015b\u0107 na pe\u0142en etat.<\/p>\n\n\n\n<p>Ciche stukni\u0119cie zaanonsowa\u0142o koniec pracy maszyny do lodu. Yumi si\u0119gn\u0119\u0142a po metalow\u0105 s\u0142omk\u0119, ale z\u0142apa\u0142a j\u0105 wyj\u0105tkowo niefortunnie i wilgotna stal wy\u015blizgn\u0119\u0142a si\u0119 z brz\u0119kiem na pod\u0142og\u0119. Brunetka wzi\u0119\u0142a kolejn\u0105, zamiesza\u0142a jeszcze pokruszony l\u00f3d i zanios\u0142a kaw\u0119 do stolika.<\/p>\n\n\n\n<p>Wracaj\u0105c za lad\u0119 schyli\u0142a si\u0119 po opuszczon\u0105 s\u0142omk\u0119 i zaskoczeniem stwierdzi\u0142a, \u017ce jest zapiaszczona. Po chwili konsternacji wzruszy\u0142a ramionami, si\u0119gn\u0119\u0142a po zmiotk\u0119 i korzystaj\u0105c z chwilowo niewielkiego ruchu w kawiarence zacz\u0119\u0142a zamiata\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Z ka\u017cdym poci\u0105gni\u0119ciem miot\u0142y zaskakiwa\u0142o j\u0105 coraz bardziej, jak wiele suchego piasku i py\u0142u zdo\u0142a\u0142a nanie\u015b\u0107 raptem garstka klient\u00f3w od rana, i jak bardzo Yumi nie zwr\u00f3ci\u0142a na niego uwagi do tej pory.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu z cichym brz\u0119kni\u0119ciem dzwonka Japonka otworzy\u0142a drzwi i wymiot\u0142a chmur\u0119 kurzu na ulic\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Dochodzi\u0142a \u00f3sma. S\u0142o\u0144ce wisia\u0142o ju\u017c do\u015b\u0107 wysoko by zacz\u0105\u0107 ogrzewa\u0107 zasta\u0142e paryskie powietrze, w bezwietrzny poranek orze\u017awiane jedynie przez nurt Sekwany. Yumi otar\u0142a wierzchem d\u0142oni pojedyncz\u0105 kropelk\u0119 potu, kt\u00f3ra wyst\u0105pi\u0142a jej na czo\u0142o pod wp\u0142ywem uderzenia gor\u0105ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Wisz\u0105cy obok \u015bcienny termometr pokazywa\u0142 17 stopni.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>DRRRY\u0143!<\/p>\n\n\n\n<p>Po korytarzach Kadic rozbrzmia\u0142 dzwonek, a uczniowie klas 12A i 12B powoli zacz\u0119li wylewa\u0107 si\u0119 ze szkolnego audytorium.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wyobra\u017acie sobie zarwa\u0107 ca\u0142\u0105 noc na robienie prezentacji, a na ko\u0144cu zaspa\u0107 na lekcje i w og\u00f3le nie przyj\u015b\u0107 &#8211; roze\u015bmia\u0142 si\u0119 Odd.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Szczerze, sam nie wiem, po co my przychodzimy na te zaj\u0119cia.<\/p>\n\n\n\n<p>Dwunastoklasi\u015bci w Kadic o tej porze roku mieli ju\u017c wystawione oceny, napisane egzaminy dojrza\u0142o\u015bci, nawet \u015bwiadectwa ju\u017c le\u017ca\u0142y wydrukowane w sekretariacie u dyrektora. Niekt\u00f3rzy uczniowie doje\u017cd\u017caj\u0105cy do szko\u0142y z dom\u00f3w w Pary\u017cu faktycznie przestali przychodzi\u0107. Jednak wi\u0119kszo\u015b\u0107 korzysta\u0142a z i tak lu\u017aniejszych lekcji by nacieszy\u0107 si\u0119 ostatnimi dniami w miejscu, kt\u00f3re dla dzieciak\u00f3w z internatu by\u0142o prawdziwie drugim domem przez ostatnie 12 lat.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie odbiera &#8211; mrukn\u0105\u0142 Jeremie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sam m\u00f3wi\u0142e\u015b, daj dziewczynie spa\u0107 &#8211; odpar\u0142 Ulrich.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie no, na obiad chyba mo\u017cemy j\u0105 obudzi\u0107 &#8211; wtr\u0105ci\u0142 Odd.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dobra, id\u017acie, ja do niej zajrz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeremie w drodze do internatu zadzwoni\u0142 jeszcze dwa razy, ale po drugiej stronie nikt nie podni\u00f3s\u0142 s\u0142uchawki. Przez chwil\u0119 zastanawia\u0142 si\u0119, czy nie wybra\u0107 numeru Aelity raz jeszcze, ale ostatecznie panuj\u0105cy ch\u0142\u00f3d odwi\u00f3d\u0142 go od tego zamiaru i kaza\u0142 mu schowa\u0107 d\u0142onie do kieszeni. Mimo w zasadzie czystego czerwcowego nieba drobny suchy \u015bnieg pr\u00f3szy\u0142 leniwie i zbija\u0142 si\u0119 w niewielkie, cieniutkie p\u0142aty na ziemi, kt\u00f3re skrzypia\u0142y pod tenis\u00f3wkami Belpoisa.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy Francuz dotar\u0142 pod drzwi Aelity i zapuka\u0142, odpowiedzia\u0142a mu cisza. Delikatnie uchyli\u0142 drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>Pok\u00f3j najniezwyklejszej mieszkanki Kadic wygl\u0105da\u0142 najzwyczajniej na \u015bwiecie. Podomykane szafy, ubrania schludnie od\u0142o\u017cone na p\u00f3\u0142ki, na biurku zamkni\u0119ty laptop, uporz\u0105dkowane notatki do prezentacji, niew\u0105tpliwie przygotowane napr\u0119dce zesz\u0142ej nocy, kubek niedopitej herbaty, teraz ju\u017c zimnej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141\u00f3\u017cko by\u0142o nieco zbar\u0142o\u017cone, a raczej sama ko\u0142dra i poduszka. Prze\u015bcierad\u0142a i poszewki le\u017ca\u0142y z\u0142o\u017cone w kostk\u0119 na ko\u0142drze &#8211; wczoraj rano w internacie by\u0142a wymiana po\u015bcieli.<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystko w najlepszym porz\u0105dku. Brakowa\u0142o jedynie zaspanej lokatorki.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeremie usiad\u0142 na kraw\u0119dzi \u0142\u00f3\u017cka i czwarty raz wybra\u0142 numer ukochanej. S\u0142uchaj\u0105c monotonnego sygna\u0142u oczekiwania, przejecha\u0142 d\u0142oni\u0105 po ch\u0142odnym, pachn\u0105cym, sztywnym prze\u015bcieradle.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201cChwila.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Na tym \u0142\u00f3\u017cku od wczorajszego poranka nikt nie spa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>UAUAUAAAAA!<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0142ody ch\u0142opak ockn\u0105\u0142 si\u0119 z drzemki i natychmiast wyjrza\u0142 za okno w poszukiwaniu karetki albo innego wozu na sygnale. Oczywi\u015bcie, nic takiego nie znalaz\u0142, trudno o karetk\u0119 unosz\u0105c\u0105 si\u0119 pi\u0119\u0107 kilometr\u00f3w nad ziemi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0179r\u00f3d\u0142em \u201csyreny\u201d by\u0142 bowiem p\u0142acz\u0105cy dwulatek, kt\u00f3ry nic nie robi\u0142 sobie z uspokajaj\u0105cych s\u0142\u00f3w jego matki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201cCzemu tak wiele rodzic\u00f3w zabiera niemowlaki do samolotu!?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Rozbudzony ju\u017c z lekkiej irytacji dziewi\u0119tnastolatek si\u0119gn\u0105\u0142 po s\u0142uchawki, pu\u015bci\u0142 rockowy kawa\u0142ek dostatecznie g\u0142o\u015bny, by zag\u0142uszy\u0107 popisy malucha i wbi\u0142 wzrok w okno. Jego lot do Francji zbli\u017ca\u0142 si\u0119 ku ko\u0144cowi, piloci przygotowywali si\u0119 do l\u0105dowania, a majacz\u0105cy w dole Pary\u017c rozpala\u0142 si\u0119 kolejnymi \u015bwiat\u0142ami, gdy popo\u0142udnie zmienia\u0142o si\u0119 w parny wiecz\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>W pewnym momencie ch\u0142opak zorientowa\u0142 si\u0119, \u017ce im bardziej zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do lotniska, tym bardziej widok przed jego oczami jakby zachodzi\u0142 mg\u0142\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201cOdp\u0142ywam. W sumie, jeszcze odrobina snu nie zaszkodzi\u201d &#8211; przemkn\u0119\u0142o mu przez my\u015bl.<\/p>\n\n\n\n<p>W tej samej chwili zupe\u0142nie inne my\u015bli przechodzi\u0142y przez g\u0142owy pilot\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O co chodzi z t\u0105 kondensacj\u0105? To jest jakie\u015b zupe\u0142ne mleko. Na tej wysoko\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Prognozy s\u0105 czyste &#8211; w g\u0142osie drugiego pilota by\u0142o s\u0142ycha\u0107 du\u017co mniej irytacji, a zdecydowanie wi\u0119cej ciekawo\u015bci. &#8211; Pal sze\u015b\u0107 prognozy, na satelicie te\u017c jest czysto. Mo\u017ce to jaki\u015b szybki ch\u0142odniejszy front od Alp?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jaki front? Sp\u00f3jrz na wiatr, same zer\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Samolot zatrz\u0105s\u0142 si\u0119 niespodziewanie w spos\u00f3b, kt\u00f3ry cz\u0119\u015bci pasa\u017cer\u00f3w skojarzy\u0142 si\u0119 ze starym polonezem pr\u00f3buj\u0105cym odpali\u0107 w \u015brodku zimy. Sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciotonowym polonezem, cztery kilometry nad ziemi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To by\u0142 ten brak wiatru, tak? &#8211; rzuci\u0142 z przek\u0105sem kopilot.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego towarzysz odpowiedzia\u0142 jednak ju\u017c bez irytacji, ani bez werwy, za to z doz\u0105 niepokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To nie by\u0142 podmuch wiatru. S\u0142ysza\u0142e\u015b to dudnienie?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nic nie-&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>\u015aWIST!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>TOMP!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak serio to zaczynam si\u0119 martwi\u0107 &#8211; Odd opad\u0142 ci\u0119\u017cko z g\u0142o\u015bnym t\u0105pni\u0119ciem na \u0142awk\u0119 przed kolumnad\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Bez przesady &#8211; mrukn\u0105\u0142 Ulrich siorbi\u0105c kubek ciep\u0142ej zupy z automatu. &#8211; To nie jest pierwszy raz, kiedy Aelita znika bez s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sprawdzi\u0142em Pustelni\u0119, nikogo tam nie by\u0142o odk\u0105d sprz\u0105tali\u015bmy j\u0105 miesi\u0105c temu &#8211; odpar\u0142 Jeremie, pokazuj\u0105c gestem, \u017ceby Stern da\u0142 mu \u0142yk zupy na rozgrzanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Mimo rosn\u0105cej warstwy \u015bniegu i powoli spadaj\u0105ce temperatury, nie da\u0142o si\u0119 nie odczuwa\u0107 letniej aury. By\u0142o co\u015b dziwacznego, ale zaskakuj\u0105co na miejscu w grupkach uczni\u00f3w spaceruj\u0105cych po \u015bniegu, obsiaduj\u0105cych \u0142awki, graj\u0105cych na boiskach i wyg\u0142upiaj\u0105cych si\u0119 letnim wieczorem, mimo bia\u0142ego puchu zalegaj\u0105cego wsz\u0119dzie. Nikt te\u017c nie by\u0142 ubrany na zim\u0119, wi\u0119kszo\u015b\u0107 uczni\u00f3w nawet nie mia\u0142a ze sob\u0105 w akademiku odpowiednich ubra\u0144. Przewa\u017cnie chodzili w wygodnych polarach albo za du\u017cych swetrach, z rzadkim dodatkiem szalika albo czapki. Du\u017co wi\u0119cej os\u00f3b posi\u0142kowa\u0142o si\u0119 rozgrzewaj\u0105c\u0105 herbat\u0105 wydawan\u0105 po kolacji.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Rozumiem, \u017ce czasem potrzebuje sobie znikn\u0105\u0107. Nie podoba mi si\u0119, \u017ce tak d\u0142ugo nie odbiera telefonu &#8211; kontynuowa\u0142 Jeremie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Popyta\u0142em dziewczyn, nikt na pi\u0119trze nic nie widzia\u0142 &#8211; doda\u0142 Odd. &#8211; W sumie to nikt nie widzia\u0142 jej od wczoraj wieczorem, gdy posz\u0142a po kolacj\u0119 i wr\u00f3ci\u0142a do siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zaczynam my\u015ble\u0107 nad tym, \u017ceby zhakowac jej telefon i wyci\u0105gn\u0105\u0107 lokalizacj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mo\u017ce najlepiej tak zrobi\u0107 &#8211; zastanowi\u0142 si\u0119 Ulrich. &#8211; Nawet je\u015bli to nic takiego, Aelita na pewno zrozumie, czemu tak post\u0105pili\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tylko \u017ce\u2026 &#8211; zawaha\u0142 si\u0119 Jeremie &#8211; Nie zrobi\u0119 tego bez superkompa.<\/p>\n\n\n\n<p>Ulrich i Odd zareagowali niemal synchronicznie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie ma opcji.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Absolutnie nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Belpois westchn\u0105\u0142 ci\u0119\u017cko i ponownie ukrad\u0142 Niemcowi \u0142yk napoju.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czemu kalafiorowa? &#8211; mrukn\u0105\u0142 cicho z niesmakiem, na co Stern tylko wzruszy\u0142 ramionami &#8211; To co proponujecie?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Powiedzmy Jimowi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; I co niby zrobi? &#8211; prychn\u0105\u0142 Ulrich. &#8211; Ale tak, my\u015bl\u0119, \u017ce mo\u017cemy powiedzie\u0107 nauczycielom, je\u015bli jutro rano Aelita dalej nie wr\u00f3ci. Hertz na pewno nie odm\u00f3wi pomocy i podejdzie do tego powa\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A co je\u015bli narobimy tak tylko problem\u00f3w Aelicie?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jakich problem\u00f3w? Nawet je\u015bli, to co? Za dwa miesi\u0105ce nikt z nas ju\u017c tu nie b\u0119dzie mieszka\u0142 &#8211; widz\u0105c rosn\u0105cy niepok\u00f3j w oczach przyjaciela doda\u0142 jeszcze: &#8211; I je\u015bli to nie pomo\u017ce, uruchomimy superkomputer. Mo\u017ce nawet skok w czasie. Zgoda?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zgoda.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zgoda.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>TKTK!<\/p>\n\n\n\n<p>Yumi a\u017c przeszed\u0142 dreszcz, gdy us\u0142ysza\u0142a, jak g\u0142o\u015bno strzykn\u0105\u0142 jej kark, kiedy pr\u00f3bowa\u0142a rozci\u0105gn\u0105\u0107 szyj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201cTo by\u0142 d\u0142ugi dzie\u0144.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142o\u0144ce powoli opada\u0142o w d\u00f3\u0142 na spotkanie z horyzontem, ale duchota i skwar wcale si\u0119 nie spieszy\u0142y by opu\u015bci\u0107 Pary\u017c. Dopiero gdy wracaj\u0105c z pracy Ishiyama przesz\u0142a z centrum bli\u017cej swojej dzielnicy, odczu\u0142a zmian\u0119 temperatury, powietrze te\u017c wydawa\u0142o si\u0119 du\u017co bardziej rze\u015bkie i bogate, niemal le\u015bne.<\/p>\n\n\n\n<p>Mog\u0142o by\u0107 mo\u017ce 17, 18 stopni. Japonka wyj\u0119\u0142a z torby cienki sweterek i na\u0142o\u017cy\u0142a go, cho\u0107 wcze\u015bniej musia\u0142a go szybko otrzepa\u0107 z miejskiego py\u0142u i piasku, jaki przez przypadek dosta\u0142 si\u0119 jej do torby przy sprz\u0105taniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Yumi nie czu\u0142a si\u0119 komfortowo w upale. Ale wczesne ciep\u0142e lato mia\u0142o swoje korzy\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna w\u015blizgn\u0119\u0142a si\u0119 przez bramk\u0119 na swoje podw\u00f3rko, ale zamiast od razu wej\u015b\u0107 po schodach do domu, skierowa\u0142a si\u0119 do ogrodu. Pa\u0144stwo Ishiyama zupe\u0142nie przez przypadek kupili jeden z nielicznych domk\u00f3w przy tej ulicy, kt\u00f3rego ogrodu nie dominowa\u0142 roz\u0142o\u017cysty klon, a &#8211; jak\u017ce stereotypowo &#8211; wi\u015bnia.<\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u015bnia, kt\u00f3ra w cieplejsze lata potrafi\u0142a zacz\u0105\u0107 owocowa\u0107 nawet w czerwcu, tak jak w tym roku. Yumi odstawi\u0142a torb\u0119 na ziemi\u0119 i zadar\u0142a g\u0142ow\u0119 do g\u00f3ry w poszukiwaniu cierpkich owoc\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co jest? &#8211; mrukn\u0119\u0142a do siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201cHiroki wyjad\u0142 wszystkie przed szko\u0142\u0105? Jak wychodzi\u0142am na dole by\u0142o jeszcze du\u017co.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Po chwili w ko\u0144cu zlokalizowa\u0142a bogato obradzaj\u0105c\u0105 ga\u0142\u0105zk\u0119, kt\u00f3ra by\u0142a na tyle nisko, \u017ce Yumi zdo\u0142a\u0142a do niej doskoczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Zadowolona chwyci\u0142a gar\u015b\u0107 owoc\u00f3w, zgarn\u0119\u0142a torb\u0119 i ruszy\u0142a do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141UP! TRZASK! PSST! DING! DRRRY\u0143! UAUAUAAAAA! \u015aWIST! TOMP! TKTK!<\/p>\n\n\n\n<p>HUK!<\/p>\n\n\n\n<p>CHAOS.<\/p>\n\n\n\n<p>I cisza.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko skwierczenie gor\u0105cej stali, gn\u0105cej si\u0119 pod w\u0142asnym ci\u0119\u017carem, szum ognia trawi\u0105cego zgliszcza samolotu. Cuchn\u0105cy dym unosz\u0105cy si\u0119 znad wraku. G\u0119sty, ciemny jak noc, a\u017c surrealistyczny na tle czerwieni\u0105cego si\u0119 wieczornego nieba. Jakby z innego \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>Nietrudno z czarnej skrzynki wyczyta\u0107 informacj\u0119 o zderzeniu podchodz\u0105cego do l\u0105dowania samolotu z pr\u0119dko\u015bci\u0105 prawie 600km\/h z niewidoczn\u0105 na radarze unosz\u0105c\u0105 si\u0119 w powietrzu ska\u0142\u0105 wielko\u015bci g\u0119siego jaja. Mo\u017cna si\u0119 domy\u015bli\u0107, \u017ce dosz\u0142o do punktowego przebicia hartowanego kokpitu, a tak\u017ce grodzi i tylnego luku samolotu, bezpo\u015brednio przy instalacjach paliwowych, na podstawie nagra\u0144 rozm\u00f3w pilot\u00f3w i tego jak gwa\u0142townie si\u0119 urywaj\u0105 pod wp\u0142ywem og\u0142uszaj\u0105cego \u015bwistu powietrza. Telemetria zmian ci\u015bnienia w r\u00f3\u017cnych sekcjach maszyny i raporty z system\u00f3w ga\u015bniczych te\u017c s\u0105 pomocne.<\/p>\n\n\n\n<p>Nietrudno wyczyta\u0107, co si\u0119 sta\u0142o. Trudniej zrozumie\u0107, jak.<\/p>\n\n\n\n<p>Dym unosz\u0105cy si\u0119 znad wraku. G\u0119sty, ciemny jak noc, a\u017c surrealistyczny na tle czerwieni\u0105cego si\u0119 wieczornego nieba. Jakby z innego \u015bwiata. A w tym dymie twarz.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; F#&amp;k &#8211; mrukn\u0105\u0142 William Dunbar.<\/p>\n\n\n\n<p>KONIEC CZ\u0118\u015aCI 1.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Autor: Qazqweop<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u0141UP!Felix Vetle potrzebowa\u0142 chwili, \u017ceby zrozumie\u0107, co wyrwa\u0142o go ze snu niemal dwadzie\u015bcia cennych minut przed budzikiem. Ta chwila trwa\u0142a dok\u0142adnie pi\u0119\u0107 sekund &#8211; bo tyle zaj\u0119\u0142o mu przetrawienie faktu, \u017ce Ulrich Stern pad\u0142 z hukiem na pod\u0142og\u0119 w pokoju Felixa, w samych bokserkach, za to z kijkiem trekkingowym w r\u0119ku i przypr\u00f3szonymi \u015bniegiem w\u0142osami &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/kod-lyoko\/interferencja-rozdzial-1\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"parent":623,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[41],"tags":[],"class_list":["post-3618","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-kod-lyoko"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3618","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3618"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3618\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3619,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3618\/revisions\/3619"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/623"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3618"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3618"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3618"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}