{"id":3515,"date":"2022-12-23T21:44:18","date_gmt":"2022-12-23T20:44:18","guid":{"rendered":"https:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=3515"},"modified":"2022-12-23T21:44:18","modified_gmt":"2022-12-23T20:44:18","slug":"20-grudnia","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/20-grudnia\/","title":{"rendered":"20 grudnia"},"content":{"rendered":"\n<p>Jedynie blady p\u0142omie\u0144 \u015bwiecy dawa\u0142 nik\u0142e \u015bwiat\u0142o w p\u00f3\u0142pustym pokoju. O\u015bwietla\u0142 on niewielki stolik kawowy i fotel naprzeciw niego. Karmazynowe zas\u0142ony jedynie wspomaga\u0142y uczucie osamotnienia targaj\u0105ce my\u015blami jego r\u00f3\u017cowow\u0142osej mieszkanki. Przypomina\u0142y o tym dr\u0119cz\u0105cym j\u0105 pragnieniu ucieczki od ca\u0142ego \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobna pustka wype\u0142nia\u0142a, kt\u00f3ra wype\u0142nia\u0142a jej pok\u00f3j, ogarn\u0119\u0142a r\u00f3wnie\u017c jej dusz\u0119. Wieczny brak kontroli nad w\u0142asnym umys\u0142em stanowi\u0142 podstaw\u0119 jej \u017cywota. \u0141\u0105czy\u0142 si\u0119 on z poczuciem niebezpiecze\u0144stwa p\u0142yn\u0105cego przez jej \u017cy\u0142y.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Na stoliku spoczywa\u0142a otwarta koperta, a na niej pogi\u0119ty list. Oba splamione \u017cywym szkar\u0142atem rozlanej lampki drogiego wina. Uderzona w furii, dr\u0119czy\u0142a jej stargane emocje i rani\u0142a nad wyraz wra\u017cliwe serce. B\u0142\u0105d za b\u0142\u0119dem, kroczy\u0142y wci\u0105\u017c za ni\u0105 i ujawnia\u0142y si\u0119 na ka\u017cdym kroku.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Zawsze, nie wa\u017cne kiedy.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Czu\u0142a za sob\u0105 ich obecno\u015b\u0107, ciep\u0142y oddech, niczym prze\u015bmiewcze wyzwiska na jej karku, widzia\u0142a w lustrze ich odbicie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Takie samo jak jej w\u0142asne. Zielone oczy patrzy\u0142y na ni\u0105 z tak wielk\u0105 nienawi\u015bci\u0105, jakiej nie potrafi\u0142a ubra\u0107 w s\u0142owa.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wewn\u0119trzna si\u0142a, kt\u00f3ra niegdy\u015b trzyma\u0142a j\u0105 w ryzach, uleg\u0142a ju\u017c wyczerpaniu. Ile mo\u017cna wytrzyma\u0107 w ten spos\u00f3b?<\/p>\n\n\n\n<p>Wci\u0105\u017c marzy\u0142a, \u017ceby okaza\u0142o si\u0119 to jedynie snem. Tragicznym koszmarem, z kt\u00f3rego nie potrafi si\u0119 przebudzi\u0107 o w\u0142asnej psychice.<br><br><\/p>\n\n\n\n<p><em>,,Czy w mym cierpieniu jest jaki\u015b sens? Czym zas\u0142u\u017cy\u0142am sobie na taki los? Ju\u017c zrobi\u0142am co si\u0119 da, nadal nie widz\u0119 bieli, kt\u00f3ra niegdy\u015b \u017cy\u0142a w moim sercu, zamieszka\u0142a i wyprowadzi\u0142a si\u0119 z niego razem z nim.\u201d<br><br><\/em><em><\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Tykaniu zegara towarzyszy\u0142 jedynie cichy, p\u0142ytki oddech m\u0142odej kobiety. By\u0142 tak niezwykle nieregularny, delikatny jakby ba\u0142a si\u0119, \u017ce str\u0105ci nim domek z kart zbudowany na niestabilnym pod\u0142o\u017cu. Run\u0105\u0142by w gruzach ze wszystkim wok\u00f3\u0142, zabieraj\u0105c \u017cycia i dobytek w nim mieszkaj\u0105cych.<\/p>\n\n\n\n<p>Z\u0142apa\u0142a d\u0142oni\u0105 swoje r\u00f3\u017cowe w\u0142osy i odgarn\u0119\u0142a je do ty\u0142u nerwowym ruchem. Nie mog\u0142a wci\u0105\u017c ucieka\u0107, musia\u0142a stawi\u0107 temu czo\u0142a. Inaczej czu\u0142aby si\u0119 najwi\u0119kszym tch\u00f3rzem st\u0105paj\u0105cym po tej planecie.<\/p>\n\n\n\n<p>W pi\u0119\u015bci \u015bcisn\u0119\u0142a pi\u00f3ro, kt\u00f3re wcze\u015bniej zamoczy\u0142a w hebanowym atramencie. Tak czarnym jak jej wiecznie p\u0119dz\u0105ce my\u015bli. Kartk\u0119 pogi\u0119\u0142a jeszcze bardziej, nie b\u0119d\u0105c tego w pe\u0142ni \u015bwiadoma.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Widnia\u0142y na niej tylko dwa s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p><em>,,Kocham ci\u0119&#8221;.<\/em><em><\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0142a wci\u0105\u017c chwiej\u0105c si\u0119 na boki i wreszcie wypu\u015bci\u0142a wstrzymywany wcze\u015bniej oddech. Ju\u017c by\u0142o dla niej za p\u00f3\u017ano. Przekroczy\u0142a granic\u0119, zza kt\u00f3rej nie by\u0142o ju\u017c dla niej powrotu. Nie mog\u0142a wr\u00f3ci\u0107, nigdy by sobie tego nie wybaczy\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Zgniot\u0142a list w d\u0142oni i wyrzuci\u0142a go w k\u0105t pokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>Ch\u0142odny powiew zimowego wiatru tak cudownie koi\u0142 jej p\u0119dz\u0105ce my\u015bli. Mimo tego czu\u0142a t\u0119 potworn\u0105 gorycz, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c \u015bciska\u0142a jej zdarte gard\u0142o. Zakorzeni\u0142a si\u0119 w niej, p\u0142yn\u0119\u0142a wraz z krwi\u0105 i zepsuciem w jej \u017cy\u0142ach, nigdy nie pozwala\u0142a odpocz\u0105\u0107 ani chwili.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko szum w g\u0142owie upewnia\u0142 j\u0105 w tym, \u017ce wci\u0105\u017c \u017cyje. Jednak czy naprawd\u0119 mo\u017cna to nazwa\u0107 \u017cyciem, b\u0119d\u0105c w takim stanie? Jego sens znikn\u0105\u0142 jej sprzed oczu. Odszed\u0142, gdy nie zd\u0105\u017cy\u0142a z\u0142apa\u0107 go w swe trz\u0119s\u0105ce si\u0119 d\u0142onie. Uciek\u0142 mi\u0119dzy jej trupio zimnymi palcami, najwidoczniej nie zas\u0142ugiwa\u0142a na niego.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119czy\u0142 j\u0105 ha\u0142as, mimo \u017ce by\u0142a wci\u0105\u017c i niezmiennie sama. Sam na sam ze \u015bwiatem, kt\u00f3remu towarzysz\u0105 ludzie, a jej? Jedynie blady p\u0142omie\u0144 cynamonowej \u015bwiecy.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Przynajmniej on zdawa\u0142 si\u0119 odczuwa\u0107 to samo co ona \u2013 zupe\u0142nie nic. Mimo tego rwa\u0142 si\u0119 na boki, ta\u0144czy\u0142 niespokojnie pomi\u0119dzy \u015bcianami z wosku.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Karuzela wci\u0105\u017c kr\u0119ci si\u0119 w ko\u0142o. Czas biegnie, lecz ona zatrzyma\u0142a si\u0119 na etapie, z kt\u00f3rego nie potrafi wyj\u015b\u0107 sama. P\u0119k\u0142a pod ni\u0105 szklana pod\u0142oga i rozkruszy\u0142a si\u0119 w drobny mak. Zwi\u0119d\u0142a drogocenna r\u00f3\u017ca, kt\u00f3r\u0105 niegdy\u015b mo\u017cna by j\u0105 zwa\u0107. Si\u0119gn\u0119\u0142a po zepsute \u017ar\u00f3d\u0142o wody i podtru\u0142a sama siebie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>,,Ksi\u0119\u017cniczka zgin\u0119\u0142a ju\u017c dawno temu, Aelito&#8221;.&nbsp;<\/em><\/strong><strong><em><\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Z \u017calem \u015bciskaj\u0105cym jej serce, z\u0142apa\u0142a za tali\u0119 \u015blicznych kart.<\/p>\n\n\n\n<p>Przemin\u0119\u0142o tak szybko \u2013 tasuje, wyk\u0142ada.<\/p>\n\n\n\n<p>To \u015amier\u0107 staje przed ni\u0105, zaraz i Diab\u0142a dok\u0142ada.<\/p>\n\n\n\n<p>Sama dostrzega p\u0119taj\u0105ce j\u0105 \u0142a\u0144cuchy, jednak nie ma ju\u017c najmniejszych si\u0142 by walczy\u0107. Zmiana ju\u017c nast\u0105pi\u0142a z tamtymi s\u0142owami nabazgranymi na kartce papieru listowego.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Zbitego lustra nie z\u0142o\u017cysz ponownie. Nie wa\u017cne jak mocno b\u0119dziesz pr\u00f3bowa\u0107, ono pozostanie w kawa\u0142kach.<br>&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Omota\u0142 j\u0105 czysty sza\u0142, z\u0142apa\u0142a g\u0142ow\u0119 w d\u0142onie, a z jej gard\u0142a wydoby\u0142 si\u0119 przera\u017aliwy krzyk. Zdawa\u0142o si\u0119, jakby przez jej struny g\u0142osowe przemawia\u0142y wszystkie diab\u0142y.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystko sko\u0144czy\u0142o si\u0119 w jednej chwili. W furii rzuci\u0142a \u015bwieczk\u0105 w \u015bcian\u0119, kt\u00f3r\u0105 okrywa\u0142a karmazynowa zas\u0142ona. Na pod\u0142odze do\u0142\u0105czy\u0142a do niej szklana lampka, z kt\u00f3rej wyla\u0142y si\u0119 resztki wina. Zrzuci\u0142a j\u0105 nawet o tym nie wiedz\u0105c. Z\u0142apa\u0142a za pojedynczy kawa\u0142ek szk\u0142a. Przypomina\u0142 jej kszta\u0142t serca. Wbi\u0142a go w sw\u00f3j nadgarstek, a wyraz jej twarzy momentalnie zel\u017ca\u0142.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Zasn\u0119\u0142a, a jej cia\u0142o zmieni\u0142o si\u0119 w py\u0142 ogarni\u0119te p\u0142omieniami, kt\u00f3re sama wznieci\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&#8220;Z prochu powstajesz i w proch si\u0119 obr\u00f3cisz!&#8221;&nbsp;<\/em><em><\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Jedyne co powiedzia\u0142a mi przed \u015bmierci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u017aniej by\u0142a g\u0142ucha cisza, a ja obserwowa\u0142am jak umiera, po raz pierwszy ze szczerym u\u015bmiechem na twarzy.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Autorka: Malthael<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jedynie blady p\u0142omie\u0144 \u015bwiecy dawa\u0142 nik\u0142e \u015bwiat\u0142o w p\u00f3\u0142pustym pokoju. O\u015bwietla\u0142 on niewielki stolik kawowy i fotel naprzeciw niego. Karmazynowe zas\u0142ony jedynie wspomaga\u0142y uczucie osamotnienia targaj\u0105ce my\u015blami jego r\u00f3\u017cowow\u0142osej mieszkanki. Przypomina\u0142y o tym dr\u0119cz\u0105cym j\u0105 pragnieniu ucieczki od ca\u0142ego \u015bwiata. Podobna pustka wype\u0142nia\u0142a, kt\u00f3ra wype\u0142nia\u0142a jej pok\u00f3j, ogarn\u0119\u0142a r\u00f3wnie\u017c jej dusz\u0119. Wieczny brak kontroli nad &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/20-grudnia\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":5,"featured_media":0,"parent":1782,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[45],"tags":[],"class_list":["post-3515","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-one-shoty"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3515","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/5"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3515"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3515\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3516,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3515\/revisions\/3516"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1782"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3515"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3515"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3515"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}