{"id":3451,"date":"2022-10-29T11:07:39","date_gmt":"2022-10-29T10:07:39","guid":{"rendered":"https:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=3451"},"modified":"2022-10-29T11:14:54","modified_gmt":"2022-10-29T10:14:54","slug":"01-zgliszcza","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/krucza-brama\/01-zgliszcza\/","title":{"rendered":"01 &#8211; Zgliszcza"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-drop-cap\">Przede mn\u0105 rozci\u0105ga si\u0119 most. Je\u017celi chc\u0119 odzyska\u0107 w\u0142adz\u0119, musz\u0119 nim p\u00f3j\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale\u2026 czy uda mi si\u0119 go pokona\u0107\u2026?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatnie, co William pami\u0119ta\u0142, to zbli\u017caj\u0105cy si\u0119 do niego meduzo-podobny potw\u00f3r. Potem, przez pewien czas, nie by\u0142o kompletnie nic. A\u017c do teraz \u2013 gdy otworzy\u0142 oczy. Le\u017ca\u0142 na bruku \u2013 pod plecami czu\u0142 ka\u017cd\u0105 wypuk\u0142o\u015b\u0107 kamiennej \u015bcie\u017cki. Budzi\u0142 si\u0119, nad sob\u0105 maj\u0105c pochmurne niebo. Powietrze ci\u0105\u0142 sw\u0105d wszechobecnej spalenizny.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Gdzie\u2026 ja jestem?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Krzyki Aelity. Musia\u0142 ucieka\u0107, ale dok\u0105d? Gdzie podzia\u0142y si\u0119 surowe, b\u0142\u0119kitne \u015bciany? Co to by\u0142o za miejsce? Odwr\u00f3ci\u0142 obola\u0142\u0105 g\u0142ow\u0119 to na lewo\u2026 to prawo. I nie poznawa\u0142 nic. Widz\u0105c poczernia\u0142e, nagie i martwe drzewa, podni\u00f3s\u0142 si\u0119 raptowniej na \u0142okciach.<\/p>\n\n\n\n<p>Co\u015b by\u0142o nie tak. Co\u015b tu by\u0142o cholernie nie w porz\u0105dku.<\/p>\n\n\n\n<p>Przypomnia\u0142y mu si\u0119 s\u0142owa odno\u015bnie tego, \u017ce wirtualny \u015bwiat wygl\u0105da\u0142 niemal\u017ce tak samo, jak ten realny. Ta szczeg\u00f3\u0142owo\u015b\u0107, kt\u00f3ra z pocz\u0105tku zafascynowa\u0142a Williama, teraz przera\u017ca\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagie, martwe drzewa. Po\u017c\u00f3\u0142k\u0142e p\u0142aty trawy na zszarza\u0142ej ziemi. Smr\u00f3d spalenizny i zgnilizny. Szum wody \u2013 kiedy usiad\u0142, wypatrzy\u0142 koryto p\u0142ytkiej rzeki p\u0142yn\u0105cej pod brukow\u0105 drog\u0105, na kt\u00f3rej si\u0119 znalaz\u0142. Nie mia\u0142 pewno\u015bci, co ni\u0105 p\u0142yn\u0119\u0142o, ale chyba od niej tak \u015bmierdzia\u0142o\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Wzbiera\u0142 w nim strach. W klatce piersiowej budowa\u0142 si\u0119 ci\u0119\u017car, co zaczyna\u0142 mu krok po kroku odbiera\u0107 swobodny oddech.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyjrza\u0142 si\u0119 samemu sobie uwa\u017cniej, kiedy tylko zauwa\u017cy\u0142 kolejne odst\u0119pstwo od normy: dalej nosi\u0142 jasny kombinezon futurystycznego, ci\u0119\u017ckiego wojownika. Pami\u0119ta\u0142 go \u2013 by\u0142 nim tak bardzo zachwycony. Zwirtualizowa\u0142 si\u0119 w nim w Lyoko.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Lyoko. Chyba\u2026 wci\u0105\u017c jestem w tym ca\u0142ym Lyoko.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeremie\u2026? Aelita! \u2013 zawo\u0142a\u0142, by sprawdzi\u0107, czy nie by\u0142 sam.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale jednak by\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Przypomnia\u0142 sobie wtedy o mieczu \u2013 wielkim, obur\u0119cznym. Wyr\u017cn\u0105\u0142 nim w pie\u0144 ca\u0142\u0105 gromad\u0119 potwor\u00f3w. Instynkt przetrwania podpowiada\u0142, \u017ce m\u00f3g\u0142 potrzebowa\u0107 broni. Nie wiedzia\u0142, gdzie si\u0119 znalaz\u0142 dok\u0142adnie i czego m\u00f3g\u0142 si\u0119 po tym miejscu spodziewa\u0107. Gdzie go mia\u0142\u2026? Tak du\u017ca bro\u0144 (m\u00f3g\u0142 przysi\u0105c, \u017ce r\u00f3wna jego wzrostowi) nie mog\u0142a ot tak rozp\u0142yn\u0105\u0107 si\u0119 w powietrzu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale ulec zniszczeniu \u2013 mia\u0142a mo\u017cliwo\u015b\u0107. Wystarczy\u0142o, by zacz\u0105\u0142 si\u0119 jeszcze uwa\u017cniej rozgl\u0105da\u0107 na boki w jej poszukiwaniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Znalaz\u0142 \u2013 stert\u0119 \u017celastwa. Potrzaskane ostrze, osadzony w r\u0119koje\u015bci jego ledwie skrawek le\u017c\u0105cy nieopodal.<\/p>\n\n\n\n<p>Serce, cho\u0107 prawdopodobnie tylko wirtualne, da\u0142o o sobie zna\u0107, podchodz\u0105c mu do gard\u0142a. A mo\u017ce to by\u0142o tylko fantomowe odczucie.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo przecie\u017c to powinien poczu\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Prawda?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 O\u2026 nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Oddech przyspieszy\u0142. Dr\u017ca\u0142, urywany.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie, nie, nie\u2026 \u2013 podni\u00f3s\u0142 si\u0119 z ziemi. Zrobi\u0142 to za szybko, zachwia\u0142 si\u0119, \u015bwiat jeszcze mu zawirowa\u0142 przed oczami. Pad\u0142 na kolana, podpar\u0142 si\u0119 r\u0119k\u0105 i za moment poderwa\u0142 ponownie. \u2013 Kurwa, nie, cholera, <em>oh fuck, shit, no, no, no..!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Bro\u0144 jednak, rzeczywi\u015bcie, by\u0142a zniszczona.<\/p>\n\n\n\n<p>Z\u0142amana zupe\u0142nie tak, jak zagubiony czu\u0142 si\u0119 jej w\u0142a\u015bciciel.<\/p>\n\n\n\n<p>Serce, gdyby mog\u0142o, w\u0142a\u015bnie by mu wyskoczy\u0142o z piersi i uciek\u0142o st\u0105d najdalej, jak tylko mia\u0142o mo\u017cliwo\u015b\u0107. To, \u017ce nie by\u0142 w stanie tego poczu\u0107, prawdopodobnie pogarsza\u0142o jego panik\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 N-nie, k-kto\u015b tu musi by\u0107, ktokolwiek, przecie\u017c\u2026 Jeremie do nas m\u00f3wi\u0142 z ziemi, m-m\u00f3g\u0142\u2026 JEREMIE! \u2013 wrzasn\u0105\u0142 ku niebu. Kl\u0119cz\u0105c przy roztrzaskanej broni, zacz\u0105\u0142 rozpaczliwie pr\u00f3bowa\u0107 posk\u0142ada\u0107 j\u0105 w ca\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Zupe\u0142nie jak puzzle \u2013 fragmenty do siebie pasowa\u0142y, ale po podniesieniu rozsypywa\u0142y si\u0119 ponownie w drobny mak. Nie by\u0142 w stanie jej naprawi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awiadomo\u015b\u0107, \u017ce by\u0142 bezbronny, uderzy\u0142a go jak obuchem. Nie potrafi\u0142 przyj\u0105\u0107 jej jednak do wiadomo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeremie! Aelita!<\/p>\n\n\n\n<p>R\u00f3\u017cowow\u0142osa przecie\u017c by\u0142a dos\u0142ownie obok\u2026!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Yumi! Kurwa ma\u0107, Ulrich! Ktokolwiek\u2026! \u2013 krzyki nios\u0142y si\u0119 echem. Nie by\u0142o jednak w pobli\u017cu nikogo, kto by na nie odpowiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Z\u0142apa\u0142 za r\u0119koje\u015b\u0107. Mo\u017ce ten fragment mu si\u0119 przyda\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Ludzie! Ktokolwiek!<\/p>\n\n\n\n<p>Bro\u0144, prowizoryczny jej fragment, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142 robi\u0107 nawet i za sztylet, on te\u017c si\u0119 rozlecia\u0142. Pu\u015bci\u0142 resztki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zabierzcie mnie st\u0105d! Zabierzcie, ja nie chc\u0119! \u2013 m\u00f3wi\u0142, a im d\u0142u\u017cej, tym wyra\u017aniej \u0142ama\u0142 mu si\u0119 g\u0142os \u2013 Ja ju\u017c nie chc\u0119\u2026!<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mia\u0142 nic.<\/p>\n\n\n\n<p>Nikogo.<\/p>\n\n\n\n<p>Ani, najwyra\u017aniej, dok\u0105d si\u0119 uda\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Zosta\u0142o mu tylko wrzeszcze\u0107. Jedyne, co mia\u0142, to chyba luksus paniki. Wi\u0119c z niego skorzysta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Zatem \u2013 wrzeszcza\u0142. Wyklina\u0142. Zdziera\u0142 gard\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyzywa\u0142 \u2013 za zes\u0142anie go tutaj. Za zostawienie samemu.<\/p>\n\n\n\n<p>Krzycza\u0142, co tylko mu przysz\u0142o w desperacji i rozpaczy, w strachu, do g\u0142owy. I trwa\u0142o to d\u0142ugo.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnie, z jeszcze wi\u0119kszym strachem odkry\u0142, \u017ce najprawdopodobniej czas tu nie p\u0142yn\u0105\u0142. Nie \u015bciemnia\u0142o si\u0119, ani nie rozpogadza\u0142o. Wsz\u0119dzie tylko te chmury, martwe drzewa i smr\u00f3d. Z kolan podni\u00f3s\u0142 si\u0119 dopiero po d\u0142u\u017cszym czasie ca\u0142ego panicznego amoku.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie czu\u0142 zm\u0119czenia. Gard\u0142o go nie bola\u0142o od wrzask\u00f3w. Nie bola\u0142y go kolana ani plecy od twardych, brukowych \u0142ebk\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet nie mia\u0142 \u0142ez do wytarcia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kurwa, gdzie ja wyl\u0105dowa\u0142em\u2026? \u2013 ponowi\u0142 pytanie, ju\u017c po raz kolejny tego dnia.<\/p>\n\n\n\n<p>Dnia\u2026? Jak tu si\u0119 je odlicza\u0142o\u2026? Na pewno tak samo, jak w domu? Czas si\u0119 zdawa\u0142 nie istnie\u0107. Ot, wszystko inne si\u0119 rusza\u0142o, tylko co\u015b jednak wbrew wszystkiemu zatrzyma\u0142o wskaz\u00f3wki.<\/p>\n\n\n\n<p>W d\u0142oni \u015bciska\u0142 kilka l\u017cejszych fragment\u00f3w swojego miecza. Zatkn\u0105\u0142 je wreszcie przy pasie, za swoj\u0105 szarf\u0119. Kompletnie nie wiedzia\u0142, co wi\u0119cej m\u00f3g\u0142 z nimi zrobi\u0107. Liczy\u0142 tylko na to, \u017ce jakkolwiek si\u0119 przydadz\u0105\u2026 albo, \u017ce jednak nie b\u0119d\u0105 musia\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo wszystko mu przypomina\u0142o jak\u0105\u015b gr\u0119 wideo, w kt\u00f3rej g\u0142\u00f3wny bohater musia\u0142 sobie sam wywalczy\u0107 prawo do przetrwania i drog\u0119 wyj\u015bcia; doj\u015b\u0107 do celu. Momentalnie\u2026 chyba je znienawidzi\u0142. Co najgorsze, je\u017celi jednak znalaz\u0142 si\u0119 w jakim\u015b dziwnym \u015bnie, to nie by\u0142 w stanie sam si\u0119 z niego wybudzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdyby to jeszcze by\u0142o snem.<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142 wreszcie relatywnie spokojniejszym okiem na brukow\u0105 drog\u0119. Zdawa\u0142a si\u0119 prowadzi\u0107 do starej bramy. M\u00f3g\u0142 t\u0119dy p\u00f3j\u015b\u0107. I tak nie mia\u0142 innego punktu zaczepienia\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;ale, po kilku krokach zorientowa\u0142 si\u0119, \u017ce dostanie si\u0119 tam b\u0119dzie bardzo trudne\u2026 o ile w og\u00f3le mo\u017cliwe.<\/p>\n\n\n\n<p>W drodze by\u0142a wyrwa. Ogromna. Ko\u0144czy\u0142a si\u0119 przepa\u015bci\u0105 bez wi\u0119kszej mo\u017cliwo\u015bci jej obej\u015bcia. Nie mia\u0142, jak jej omin\u0105\u0107 i doj\u015b\u0107 do tej bramy.<\/p>\n\n\n\n<p>William nie czu\u0142 za wiele fizycznych bod\u017ac\u00f3w, a m\u00f3g\u0142 przysi\u0105c, \u017ce ca\u0142y si\u0119 trz\u0105s\u0142. Wszystko przewraca\u0142o mu si\u0119 w \u015brodku. Mo\u017ce jednak znalaz\u0142o si\u0119 miejsce na lekki zi\u0105b\u2026?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie by\u0142o nikogo, kto wskaza\u0142by mu drog\u0119. By\u0142 skazany tylko i wy\u0142\u0105cznie na samego siebie. Uni\u00f3s\u0142 dr\u017c\u0105ce d\u0142onie do twarzy i przetar\u0142 j\u0105 kilkukrotnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Poczu\u0142 si\u0119 ci\u0119\u017cszy \u2013 dziesi\u0119ciokrotnie, a nawet i wi\u0119cej. Jak si\u0119 okazywa\u0142o, poczucie beznadziei swoje wa\u017cy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 My\u015bl, kretynie\u2026 my\u015bl, cholera\u2026 \u2013 mrukn\u0105\u0142 pod nosem.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u017celi jedn\u0105 drog\u0105 nie by\u0142 w stanie przej\u015b\u0107, powinien szuka\u0107 innej. Do tego doszed\u0142 po kolejnej, d\u0142ugiej sesji \u2013 tym razem bezmy\u015blnego gapienia si\u0119 w przepa\u015b\u0107. Postanowi\u0142 wreszcie odwr\u00f3ci\u0107 si\u0119 do niej plecami.<\/p>\n\n\n\n<p>Tam bruk si\u0119 ko\u0144czy\u0142 \u2013 czy te\u017c zaczyna\u0142 mu si\u0119 pod nogami i ci\u0105gn\u0105\u0142 dalej za Williamem. Przed sob\u0105 teraz mia\u0142 co\u015b, co przypomina\u0142o zalane po ulewie, piaszczysto-skaliste pustkowie. Po lewej by\u0142o ogrodzenie, prawdopodobnie pozosta\u0142o\u015bci jakiej\u015b wioski, kt\u00f3re straszy\u0142o stert\u0105 wbitych w ziemi\u0119 pali. Gdzieniegdzie powiewa\u0142y podziurawione p\u0142achty. Po lewej \u2013 w g\u00f3r\u0119 pi\u0119\u0142a si\u0119 skalna \u015bciana.<\/p>\n\n\n\n<p>Od niego, na wysoko\u015bci, zdawa\u0142 si\u0119 zaczyna\u0107 drewniany most. W jego po\u0142owie sta\u0142a, nie wiadomo do ko\u0144ca, dlaczego, ale chata. Chyba jaka\u015b str\u00f3\u017c\u00f3wka, punkt przypominaj\u0105cy odpraw\u0119 na lotnisku\u2026? Dalej, za ni\u0105, wznosi\u0142a si\u0119 kolejna, wi\u0119ksza od tej za jego plecami, brama. Swoj\u0105 konstrukcj\u0105 przypomina\u0142a rozgniewanego, pochylaj\u0105cego sw\u00f3j dzi\u00f3b nad mostem kruka. A mo\u017ce tylko mu si\u0119 wydawa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Co jednak w tym wszystkim mog\u0142o stanowi\u0107 wi\u0119kszy pewnik\u2026?<\/p>\n\n\n\n<p>Wpatrzy\u0142 si\u0119 d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 w drewnian\u0105 konstrukcj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak ten bohater z gry wideo, tam prawdopodobnie m\u00f3g\u0142 mie\u0107 sw\u00f3j pierwszy znacznik. Tak mu si\u0119 wydawa\u0142o. Nie wiedzia\u0142, czy dobrze wnioskowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale nie pozostawa\u0142o mu nic innego.<\/p>\n\n\n\n<p>Postawi\u0142 krok\u2026 a za nim kolejny.<\/p>\n\n\n\n<p>I kolejny.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><em>Autorka: Morrigan<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przede mn\u0105 rozci\u0105ga si\u0119 most. Je\u017celi chc\u0119 odzyska\u0107 w\u0142adz\u0119, musz\u0119 nim p\u00f3j\u015b\u0107. Ale\u2026 czy uda mi si\u0119 go pokona\u0107\u2026?\u201d Ostatnie, co William pami\u0119ta\u0142, to zbli\u017caj\u0105cy si\u0119 do niego meduzo-podobny potw\u00f3r. Potem, przez pewien czas, nie by\u0142o kompletnie nic. A\u017c do teraz \u2013 gdy otworzy\u0142 oczy. Le\u017ca\u0142 na bruku \u2013 pod plecami czu\u0142 ka\u017cd\u0105 wypuk\u0142o\u015b\u0107 kamiennej &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/krucza-brama\/01-zgliszcza\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":3449,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[58],"tags":[],"class_list":["post-3451","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-krucza-brama"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3451","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3451"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3451\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3452,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3451\/revisions\/3452"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3449"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3451"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3451"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3451"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}