{"id":2276,"date":"2021-05-03T21:19:36","date_gmt":"2021-05-03T19:19:36","guid":{"rendered":"http:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=2276"},"modified":"2021-05-03T21:19:57","modified_gmt":"2021-05-03T19:19:57","slug":"pierwszy-taniec","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/pierwszy-taniec\/","title":{"rendered":"Pierwszy taniec"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W wielkiej sali jak na razie by\u0142o pusto. Jedynie na pod\u0142odze zaznaczono kred\u0105 miesjca, gdzie za kilka godzin mia\u0142y stan\u0105\u0107 okr\u0105g\u0142e, przywdziane w biel sto\u0142y, a wok\u00f3\u0142 nich krzes\u0142a. Z okien zdj\u0119to firanki, z \u017cyrandoli klosze. Jutro mia\u0142o to ju\u017c by\u0107 zupe\u0142nie inne miejsce. Pe\u0142ne \u017cycia, \u015bwie\u017cych kwiat\u00f3w. Pe\u0142ne ludzi.<br>Na sal\u0119 weszli przyszli ma\u0142\u017conkowie; trzymaj\u0105c si\u0119 za r\u0119ce i \u017cartuj\u0105c cicho. M\u0119\u017cczyzna zamkn\u0105\u0142 za nimi drzwi, kobieta od razu wesz\u0142a g\u0142\u0119biej, rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119.<br>&#8211; Aelita, poczekaj &#8211; zawo\u0142a\u0142 za ni\u0105 m\u0119\u017cczyzna. Ona z u\u015bmiechem odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119.<br>&#8211; Nie denerwuj si\u0119 tak, Jeremy. Przez ca\u0142y czas mnie widzisz &#8211; za\u015bmia\u0142a si\u0119, staj\u0105c obok niego. &#8211; Nie ma tu Xany &#8211; doda\u0142a cicho.<br>M\u0119\u017cczyzna drgn\u0105\u0142 na d\u017awi\u0119k tej nazwy i odruchowo poprawi\u0142 okulary<br>&#8211; To&#8230; Jak ci si\u0119 tu podoba? &#8211; zapyta\u0142.<br>-Jest cudownie! &#8211; uzna\u0142a Aelita, \u0142api\u0105c go za r\u0119ce i ci\u0105gn\u0105c za sob\u0105. &#8211; Ta sala, ten ogr\u00f3d wok\u00f3\u0142 budynku&#8230; Przepi\u0119knie. Przypomina mi o mamie.<br>&#8211; Na pewno nie chcesz jej jednak zaprosi\u0107?<br>&#8211; Tyron by z ni\u0105 przyjecha\u0142. A wiesz. Od kiedy zupe\u0142nie zniszczyli\u015bmy jego superkomputer&#8230; Dobrze, \u017ce nas nie pozwa\u0142.<br>&#8211; Mogliby\u015bmy go nie wpu\u015bci\u0107 &#8211; za\u017cartowa\u0142 m\u0119\u017cczyzna.<br>&#8211; Chcia\u0142by\u015b awantury? Na weselu? Wystarczy, \u017ce Odd si\u0119 upije i zacznie opowiada\u0107 niestworzone rzeczy o r\u00f3wnoleg\u0142ych rzeczywisto\u015bciach.<br>&#8211; Masz racj\u0119 &#8211; za\u015bmia\u0142 si\u0119 ch\u0142opak. &#8211; Wystarczy nam Odd\u2026 I Xana.<br>&#8211; Daj spok\u00f3j. My\u015blisz, \u017ce zaatakuje? Przecie\u017c prosili\u015bmy, by si\u0119 wstrzyma\u0142 cho\u0107 ten jeden dzie\u0144.<br>&#8211; W\u0142a\u015bnie dlatego si\u0119 boj\u0119. Mo\u017ce lepiej b\u0119dzie wy\u0142\u0105czy\u0107 Lyoko na czas wesela? W ko\u0144cu, w razie czego, William mo\u017ce sobie nie poradzi\u0107&#8230; Nadal mam wyrzuty sumienia, \u017ce musi zosta\u0107 w fabryce.<br>&#8211; Xana tak czy siak ma wiele innych komputer\u00f3w, z kt\u00f3rych m\u00f3g\u0142by skorzysta\u0107. A ty pozbawi\u0142by\u015b nas alarmu.<br>&#8211; Ehh &#8211; ch\u0142opak wzruszy\u0142 ramionami. &#8211; Jak zwykle masz racj\u0119.<br>Z u\u015bmiechem da\u0142 jej szybkiego ca\u0142usa. Za\u015bmia\u0142a si\u0119.<br>Spletli swoje d\u0142onie i weszli w g\u0142\u0105b sali. Jeremy spojrza\u0142 za okno, na ogr\u00f3d. Przepi\u0119kny widok. Mia\u0142 nadziej\u0119, \u017ce w kt\u00f3rym\u015b momencie ucieknie tam z \u017con\u0105, by sp\u0119dzi\u0107 cho\u0107 chwil\u0119 tylko w jej towarzystwie.<br>&#8211; Mog\u0142abym prosi\u0107 pana do ta\u0144ca? &#8211; zapyta\u0142a niespodziewanie kobieta.<br>Jeremy spojrza\u0142 na ni\u0105.<br>&#8211; Oczywi\u015bcie, ksi\u0119\u017cniczko &#8211; odpar\u0142.<br>Z\u0142apa\u0142 j\u0105 delikatnie w pasie. U\u015bmiechn\u0119li si\u0119 do siebie.<br>&#8211; Bez muzyki?<br>&#8211; A jak?<br>Zacz\u0119li si\u0119 ko\u0142ysa\u0107, potem kr\u0105\u017cy\u0107 po sali. Starali si\u0119 omija\u0107 miejsca, w kt\u00f3rych mia\u0142y sta\u0107 stoliki. By\u0142o to trudne. Zostawiono im bardzo du\u017co miejsca. A mo\u017ce po prostu by\u0142o a\u017c tylu go\u015bci?<br>Kobieta ucieszy\u0142a si\u0119 na t\u0105 my\u015bl. Zobaczy ponownie wszystkich ludzi, kt\u00f3rych w \u017cyciu polubi\u0142a. Przyjaci\u00f3\u0142 ze studi\u00f3w, z Kadic. Wojownik\u00f3w &#8211; starych i nowych; rodzic\u00f3w przyjaci\u00f3\u0142. Zaprosi\u0142a te\u017c Jima, by opowiada\u0142 kolejne niestworzone historie. Zaprosi\u0142a kilku nauczycieli, kt\u00f3rzy w wi\u0119kszym stopniu wp\u0142yn\u0119li na jej \u017cycie. Zaprosi\u0142a jeszcze to ma\u0142\u017ce\u0144stwo z c\u00f3reczk\u0105, kt\u00f3re wybudowa\u0142o si\u0119 tu\u017c obok Pustelni, kt\u00f3r\u0105 oni przej\u0119li oficjalnie p\u00f3\u0142 roku wcze\u015bniej. I w ko\u0144cu by\u0142o jedno puste miejsce.<br>Dla ojca Aelity, by cho\u0107 duchem by\u0142 tu obecny. Na pewno ucieszy\u0142by si\u0119, b\u0119d\u0105c tu.<br><br>***<br><br>Po jakim\u015b czasie w ko\u0144cu opu\u015bcili sal\u0119. Musieli jeszcze obejrze\u0107 ko\u015bci\u00f3\u0142ek na przedmie\u015bciu, w kt\u00f3rym mieli bra\u0107 \u015blub. Rodzina Jeremiego ich nam\u00f3wi\u0142a. Aelita nigdy nie my\u015bla\u0142a o wierze, czy ko\u015bcielnym \u015blubie. Nie pami\u0119ta\u0142a, czy jej rodzice w co\u015b wierzyli. Nigdy nie zapyta\u0142a te\u017c o to matki, cho\u0107 rozmawia\u0142y cz\u0119sto. Ale zgodzi\u0142a si\u0119, ze wzgl\u0119du na Jeremiego&#8230; A mo\u017ce to by\u0142a tylko wola ich rodziny?<br>Weszli do \u015brodka. Tutaj ju\u017c wszystko by\u0142o ozdobione. Bia\u0142e kokardy na wiklinowych krzese\u0142kach, donice czekaj\u0105ce tylko na \u015bwie\u017ce kwiaty, kt\u00f3re miano przywie\u015b\u0107 rano. Poza tym, jedynie dwie staruszki kl\u0119cza\u0142y tu\u017c przy o\u0142tarzu, zupe\u0142nie nie zwracaj\u0105c uwagi na m\u0142odych. Aelita wesz\u0142a do \u015brodka, chc\u0105c wszystko dok\u0142adnie obejrze\u0107, Jeremy czeka\u0142 przy wej\u015bciu. W ko\u0144cu oboje wyszli i wr\u00f3cili do nowiutkiego samochodu, kt\u00f3ry Jeremy kupi\u0142 za ca\u0142\u0105 jedn\u0105 wyp\u0142at\u0119. Zarabia\u0142 naprawd\u0119 du\u017co.<br>M\u0119\u017cczyzna w\u0142o\u017cy\u0142 kluczyk do stacyjki, jednak si\u0119 zawaha\u0142.<br>&#8211; Co\u015b si\u0119 sta\u0142o? &#8211; zapyta\u0142a kobieta.<br>&#8211; Boj\u0119 si\u0119, \u017ce co\u015b si\u0119 nie uda. Mo\u017ce Xana, mo\u017ce posypie si\u0119 co\u015b innego.<br>&#8211; B\u0119dzie dobrze. Je\u015bli chcesz, mo\u017cemy przecie\u017c pojecha\u0107 do fabryki i wszystko sprawdzi\u0107. Zobaczysz, \u017ce wszystko jest w porz\u0105dku.<br>&#8211; Nie wiem, czy chc\u0119 tam dzisiaj jecha\u0107.<br>&#8211; Na chwil\u0119. Uspokoisz si\u0119 &#8211; zapewni\u0142a.<br>Przez chwil\u0119 m\u0119\u017cczyzna milcza\u0142. Potem odpali\u0142 samoch\u00f3d.<br>&#8211; Dobrze.<br><br>***<br><br>Zatrzymali si\u0119 przed fabryk\u0105. Sprzed bramy wida\u0107 by\u0142o kilkoro robotnik\u00f3w, kt\u00f3rzy ko\u0144czyli odnawia\u0107 t\u0105 \u015bcian\u0119. Jeremy kupi\u0142 teren, kiedy tylko zarobi\u0142 wystarczaj\u0105co pieni\u0119dzy. Teraz odnawiali tu wszystko, by budynek nie grozi\u0142 ju\u017c zawaleniem. Nied\u0142ugo mieli ruszy\u0107 produkcj\u0119 sprz\u0119tu elektronicznego&#8230; W pewnym sensie cudowna okazja dla Xany, do ataku. Mo\u017ce dlatego nie blokowa\u0142 w \u017caden spos\u00f3b inwestycji?<br>Ostro\u017cnie weszli do \u015brodka. Winda by\u0142a chroniona przez superkomputer. Nikt nie by\u0142 w stanie si\u0119 tam dosta\u0107, poza oczywi\u015bcie Wojownikami. Zreszt\u0105 pracownicy nie interesowali si\u0119 ni\u0105. Jeremy pilnowa\u0142 ich pracy dzi\u0119ki kamerom.<br>Zjechali do superkomputera &#8211; Jeremy do interfejsu, Aelita do skaner\u00f3w. M\u0119\u017cczyzna w\u0142o\u017cy\u0142 do ucha s\u0142uchawk\u0119.<br>\u2013 Jeste\u015b pewna? \u2013 zapyta\u0142?<br>\u2013 Tak \u2013 zapewni\u0142a go.<br>Kilka klikni\u0119\u0107. Jeremy w\u0142\u0105czy\u0142 proces wirtualizacji. Po chwili otrzyma\u0142 komunikat, \u017ce Aelita jest ju\u017c w Lyoko.<br>\u2013 Och! \u2013 kobieta krzykn\u0119\u0142a.<br>\u2013 Aelita?! Co si\u0119 sta\u0142o?! \u2013 m\u0119\u017cczyzna poderwa\u0142 si\u0119 z fotela.<br>Kobieta \u015bmia\u0142a si\u0119. Nie spodziewa\u0142 si\u0119 tego. Zaskoczony, opad\u0142 z powrotem na siedzisko.<br>\u2013 Och, tu jest cudownie. To twoja sprawka?<br>\u2013 Co? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119.<br>Ponownie kilka klikni\u0119\u0107. Widzia\u0142 teraz Lyoko oczyma Aelity.<br>Znajdowa\u0142a si\u0119 w sektorze le\u015bnym. Odzyskali jego kopi\u0119 po kolejnym w\u0142\u0105czeniu superkomputera, jednak wszystko tu wygl\u0105da\u0142o inaczej. Zmieni\u0142y si\u0119 tekstury, u\u0142o\u017cenie platform. Na drzewach pojawi\u0142y si\u0119 ga\u0142\u0119zie z li\u015b\u0107mi, wygl\u0105daj\u0105cymi jak prawdziwe, kwiaty.<br>\u2013 Uwa\u017caj. To mo\u017ce by\u0107 podst\u0119p \u2013 uzna\u0142 Jeremy.<br>\u2013 Daj spok\u00f3j. To nie ty robi\u0142e\u015b? \u2013 zapyta\u0142a kobieta, ruszaj\u0105c przed siebie. Rozgl\u0105da\u0142a si\u0119 wok\u00f3\u0142.<br>\u2013 Nie. Nie ja. Zdewirtualizuj\u0119 ci\u0119.<br>\u2013 Spokojnie, Jeremy \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119. \u2013 To na pewno zrobili ch\u0142opcy. Wiesz, \u017ce co\u015b przygotowywali.<br>\u2013 Aelita, prosz\u0119. Nie chcia\u0142bym ci\u0119 straci\u0107.<br>\u2013 Nie panikuj \u2013 zn\u00f3w si\u0119 za\u015bmia\u0142a.<br>Na horyzoncie pokaza\u0142a si\u0119 wie\u017ca. Otacza\u0142a j\u0105 polana pe\u0142na kwiat\u00f3w, a same jej mury porasta\u0142 kolorowy bluszcz. W\u015br\u00f3d jego listk\u00f3w co\u015b si\u0119 rusza\u0142o.<br>\u2013 Co to jest? \u2013 zapyta\u0142 Jeremy.<br>\u2013 Tylko ptaki. Spokojnie \u2013 uzna\u0142a.<br>Podesz\u0142a bli\u017cej. Na chwil\u0119 usiad\u0142a na fotorealistycznej trawie.<br>\u2013 Przepi\u0119knie \u2013 przyzna\u0142a.<br>Min\u0119\u0142o jeszcze kilka minut. Aelita chodzi\u0142a od wie\u017cy do wie\u017cy. By\u0142o a\u017c nienaturalne, \u017ce Xana jej nie atakowa\u0142. Przecie\u017c nie m\u00f3g\u0142 uszanowa\u0107 pro\u015bby! Nie. Na pewno co\u015b knuje. Na pewno zaatakuje podczas \u015blubu. Mo\u017ce powinni poprosi\u0107 kogo\u015b jeszcze, by tu czuwa\u0142? W ko\u0144cu William nie dezaktywuje sam wie\u017cy. Nawet mimo sztucznych kod\u00f3w, kt\u00f3re wgrali ka\u017cdemu. Mo\u017ce powinien poprosi\u0107 jeszcze kogo\u015b z nowych? M\u0119\u017cczyzna pokr\u0119ci\u0142 g\u0142ow\u0105. Kogo?<br>\u2013 Wracaj ju\u017c \u2013 poprosi\u0142 Aelit\u0119.<br>Chwila ciszy.<br>\u2013 No dobrze. Dewirtualizuj mnie.<br>Ch\u0142opak klikn\u0105\u0142 enter. Komend\u0119 mia\u0142 gotow\u0105 przez ca\u0142y czas. Chwila czekania. Nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 doczeka\u0107. Zjecha\u0142 do sali skaner\u00f3w.<br>Aelita wysz\u0142a z tego po \u015brodku. Weso\u0142a, wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce nic jej nie jest.<br>\u2013 Za bardzo si\u0119 denerwujesz, Jeremy&nbsp; \u2013 uzna\u0142a.<br>\u2013 Mo\u017ce masz racj\u0119 \u2013 przytakn\u0105\u0142 jej i poprawi\u0142 okulary. \u2013 Chod\u017amy ju\u017c do domu. Za kilka godzin zaczynaj\u0105 si\u0119 nasze imprezy. Nie powinni\u015bmy si\u0119 sp\u00f3\u017ani\u0107.<br>\u2013 Wola\u0142abym sp\u0119dzi\u0107 noc tylko z tob\u0105.<br>\u2013 Nast\u0119pna noc b\u0119dzie nasza&#8230; O ile Xana nie zaatakuje.<br>\u2013 Przesta\u0144 ju\u017c z tym Xan\u0105 \u2013 delikatnie pacn\u0119\u0142a go d\u0142oni\u0105.<br>Roze\u015bmiali si\u0119.<br>Nast\u0119pny dzie\u0144 mia\u0142 by\u0107 idealny i nawet Xana nie m\u00f3g\u0142by tego zmieni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right wp-block-paragraph\"><em>Autorka: Ananasims<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W wielkiej sali jak na razie by\u0142o pusto. Jedynie na pod\u0142odze zaznaczono kred\u0105 miesjca, gdzie za kilka godzin mia\u0142y stan\u0105\u0107 okr\u0105g\u0142e, przywdziane w biel sto\u0142y, a wok\u00f3\u0142 nich krzes\u0142a. Z okien zdj\u0119to firanki, z \u017cyrandoli klosze. Jutro mia\u0142o to ju\u017c by\u0107 zupe\u0142nie inne miejsce. Pe\u0142ne \u017cycia, \u015bwie\u017cych kwiat\u00f3w. Pe\u0142ne ludzi.Na sal\u0119 weszli przyszli ma\u0142\u017conkowie; trzymaj\u0105c &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/pierwszy-taniec\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":1782,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[45],"tags":[],"class_list":["post-2276","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-one-shoty"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2276","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2276"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2276\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2277,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2276\/revisions\/2277"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1782"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2276"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2276"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2276"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}