{"id":2268,"date":"2021-05-03T20:59:39","date_gmt":"2021-05-03T18:59:39","guid":{"rendered":"http:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=2268"},"modified":"2021-05-03T20:59:59","modified_gmt":"2021-05-03T18:59:59","slug":"lenny","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/lenny\/","title":{"rendered":"Lenny"},"content":{"rendered":"\n<p>[Dla lepszego wczucia si\u0119 w klimat:&nbsp;<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=4E-_Xpj0Mgo\">https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=4E-_Xpj0Mgo<\/a>]<\/p>\n\n\n\n<p>Niejeden raz bywa, \u017ce cz\u0142owiek przed przebudzeniem si\u0119 s\u0142yszy d\u017awi\u0119ki rzeczywistego otoczenia. Nim ch\u0142opak otworzy\u0142 swoje oczy, jego \u015bwiadomo\u015b\u0107 rejestrowa\u0142a wiej\u0105cy dooko\u0142a wiatr. Obudzi\u0142 si\u0119. Przez chwil\u0119 nie specjalnie si\u0119 rusza\u0142, s\u0142ucha\u0142 jak wiatr szumi\u0142 w jego uszach. Podni\u00f3s\u0142 powoli swoj\u0105 g\u0142ow\u0119, przed sob\u0105 zobaczy\u0142 pustynn\u0105 r\u00f3wnin\u0119 a\u017c po horyzont.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 w Lyoko, nazywa\u0142 si\u0119 Lenny. Wi\u0119cej nie pami\u0119ta\u0142 i nie potrzebowa\u0142 pami\u0119ta\u0107. Nie zrozumia\u0142by po co mia\u0142by wiedzie\u0107 wi\u0119cej, podsk\u00f3rnie przecie\u017c czu\u0142 \u017ce istnieje tylko Lyoko, nie ma niczego wi\u0119cej. Lenny spojrza\u0142 w prawo, zobaczy\u0142 jak gdzie\u015b w oddali dumnie pr\u0119\u017c\u0105 si\u0119 s\u0142upy kolumn z piaskowca. Po lewej wysoki kanion z dolin\u0105 po\u015brodku, za sob\u0105 za\u015b pustynna r\u00f3wnina. Ch\u0142opak wsta\u0142 ostro\u017cnie. Zda\u0142 sobie spraw\u0119 \u017ce nie wie co zrobi\u0107, ani dok\u0105d i\u015b\u0107, ani po co i\u015b\u0107. Dolina wydawa\u0142a mu si\u0119 ciekawa, ruszy\u0142 wi\u0119c powolnym krokiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Ciemno-pomara\u0144czowe \u015bciany pi\u0119\u0142y si\u0119 wysoko po obu stronach spaceruj\u0105cego Lennego. Wiatr szumi\u0142 tak wyrazi\u015bcie. Gdzie\u015b po prawej zobaczy\u0142, jak z urwiska wyrasta zeschni\u0119ty pie\u0144 drzewa. Wychodzi\u0142 poziomo by za moment pi\u0105\u0107 si\u0119 pionowo ku niebu. Id\u0105c dalej zauwa\u017cy\u0142 jaskini\u0119 po lewej. Jej koliste, szerokie wej\u015bcie kry\u0142o w sobie ma\u0142\u0105 aczkolwiek przestrzenn\u0105 jam\u0119. Blond w\u0142osy nie bardzo si\u0119 tym zainteresowa\u0142. Szed\u0142 dalej, a\u017c dolina zrobi\u0142a si\u0119 wi\u0119ksza. Na horyzoncie zobaczy\u0142 postur\u0119 jakiego\u015b m\u0119\u017cczyzny. Lenny uzna\u0142 \u017ce kolega mo\u017ce mie\u0107 24 lata. Skierowa\u0142 si\u0119 ku nowej postaci. Ten jednak, &#8211; wydawa\u0142oby si\u0119 \u2013 ubrany w str\u00f3j mechanika, zauwa\u017cywszy Lennego zacz\u0105\u0142 ucieka\u0107 ile si\u0142 w nogach.<\/p>\n\n\n\n<p>Lenny nie my\u015bli nad tym jako\u015b specjalnie, po prostu goni koleg\u0119. Skierowali si\u0119 na wsch\u00f3d , teren zacz\u0105\u0142 coraz bardziej si\u0119 zaw\u0119\u017ca\u0107 a\u017c przybra\u0142 kszta\u0142t korytarzy. Mechanik zatrzyma\u0142 si\u0119. Skierowa\u0142 sw\u00f3j wzrok na prawo, za przepa\u015bci\u0105 pod kt\u00f3r\u0105 reflektowa\u0142o cyfrowe morze by\u0142a nast\u0119pna droga. Skoczy\u0142, szcz\u0119\u015bliwie wyl\u0105dowa\u0142. Lenny si\u0119 zatrzyma\u0142, obserwowa\u0142 tylko jak br\u0105zowo-w\u0142osy ucieka w sin\u0105 dal.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasza posta\u0107 odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 i znowu uda\u0142a si\u0119 na w\u0119dr\u00f3wk\u0119. Wiatr tak bardzo przyg\u0142usza\u0142 my\u015bli. Powr\u00f3ci\u0142 na bezpieczn\u0105, pustynn\u0105 r\u00f3wnin\u0119 w dolinie. Przed sob\u0105 widzia\u0142 rz\u0105d wysokich g\u0142az\u00f3w. Powoli si\u0119 tam skierowa\u0142. Mijaj\u0105c je widzia\u0142, jak jeden kamie\u0144 pi\u0119trzy\u0142 si\u0119 na drugim. Na szczycie ka\u017cdy z nich by\u0142 bardziej wyp\u0142aszczony, Lenny by\u0142 pewien \u017ce mo\u017cna by by\u0142o si\u0119 bezpiecznie na nie wspi\u0105\u0107 i potem skaka\u0107 z jednego na drugi. Szed\u0142 jednak dalej, powoli, obserwuj\u0105c rosn\u0105ce wok\u00f3\u0142 niego rz\u0119dy kolumn, przypominaj\u0105ce jako\u015b na sw\u00f3j spos\u00f3b las.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozgl\u0105da\u0142 si\u0119 woko\u0142o. Zza jednej kolumny dostrzeg\u0142 dziewczyn\u0119, sta\u0142a nad kraw\u0119dzi\u0105 \u015bwiata. Zmieni\u0142 kierunek swojej w\u0119dr\u00f3wki, bez po\u015bpiechu do niej pod\u0105\u017ca\u0142. Ta nie rusza\u0142a si\u0119 nawet na moment. Wci\u0105\u017c patrzy\u0142a si\u0119 jakby w jeden punkt, prosto w Cyfrowe Morze.<\/p>\n\n\n\n<p>Lenny stan\u0105\u0142 obok niej. Oboje obserwowali, jak hologram przypominaj\u0105cy zbiornik wodny faluje, mieni\u0105c si\u0119 r\u00f3\u017cnymi odcieniami. Nie odzywali si\u0119 przez kilka minut ani s\u0142owem. Wysoce poch\u0142oni\u0119ta tym widokiem dziewczyna \u2013 ubrana w bia\u0142y kitel laboratoryjny \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do Lennego:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czy wiesz co tam jest? \u2013 zapyta\u0142a nie odwracaj\u0105c wzroku nawet na moment.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nic, tam nie ma nic. \u2013 Odpowiedzia\u0142 naturalnie Lenny.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna jeszcze chwil\u0119 si\u0119 wpatrywa\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A wi\u0119c b\u0119d\u0119 ja. \u2013 Rzek\u0142a, powoli przechylaj\u0105c si\u0119 ku kraw\u0119dzi. Wyprostowa\u0142a swoje ramiona i spad\u0142a w przepa\u015b\u0107. Lecia\u0142a kilka chwil, Blondyn dok\u0142adnie j\u0105 obserwowa\u0142. Uderzy\u0142a w tafl\u0119 hologramu, fala ponios\u0142a si\u0119 przez cyfrowe morze. W \u015brodku kolistych fal zacz\u0119\u0142o ja\u015bnie\u0107, a\u017c wysoki s\u0142up \u015bwiat\u0142a wyrwa\u0142 si\u0119 ku niebu. Przygas\u0142 i ju\u017c si\u0119 nie pojawi\u0142. Lenny przypatrywa\u0142 si\u0119 chwil\u0119, odwr\u00f3ci\u0142 wzrok i uda\u0142 si\u0119 w dalsz\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Szed\u0142 dalej lasem wysokich kamieni. Dolina pocz\u0119\u0142a si\u0119 ko\u0144czy\u0107, rozszerzaj\u0105c swoje \u015bciany coraz bardziej. Kolumny wci\u0105\u017c ci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 pewien kawa\u0142ek, chocia\u017c da\u0142o si\u0119 ju\u017c zarejestrowa\u0107 w oddali rozpoczynaj\u0105ce si\u0119 pustkowie. Po prawej stronie, na szczycie jednego wysokiego g\u0142azu Lenny zauwa\u017cy\u0142 m\u0119\u017cczyzn\u0119 odzianego w wojskowy mundur. Wzrok mia\u0142 skierowany w niebo, nigdzie wi\u0119cej nie chcia\u0142 go skupia\u0107. Lenny przeszed\u0142 ko\u0142o niego, w og\u00f3le nie zwracaj\u0105c na niego uwagi. To po prostu by\u0142o normalne, ten ch\u0142opak chcia\u0142 zosta\u0107 sam.<\/p>\n\n\n\n<p>Blondyn wyszed\u0142 w ko\u0144cu na r\u00f3wnin\u0119. Przed nim \u015bwiat zacz\u0105\u0142 zw\u0119\u017ca\u0107 swoje pod\u0142o\u017ce by gdzie\u015b daleko, a\u017c po horyzont ci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 przeplataj\u0105cymi si\u0119 korytarzami. Po prawej widzia\u0142 jak \u015bciana kanionu pi\u0119\u0142a si\u0119 wysoko, pod ni\u0105 znajdowa\u0142a sie w\u0105ska droga. Da\u0142o si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 jak ci\u0105gn\u0105 si\u0119 z niej postury sze\u015bciu postaci. Bieg\u0142y ile si\u0142 w nogach. Lenny przypatrywa\u0142 im si\u0119 uwa\u017cnie, nie ruszaj\u0105c si\u0119 z miejsca. Postacie coraz bardziej ros\u0142y w oczach. Na przedzie dziewczyna w pi\u017camie, za ni\u0105 ch\u0142opak w fioletowym kaftanie oraz jeszcze jeden w niebieskim. Za nimi dwie dziewczyny w czerwonych, kr\u00f3tkich sukienkach a na ty\u0142ach cz\u0142owiek zakuty w zbroj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Blondynka w pi\u017camie skoczy\u0142a na Lennego. Przewr\u00f3ci\u0142a go razem ze sob\u0105, Lenny wyl\u0105dowa\u0142 na plecach. Widzia\u0142 jej opadaj\u0105ce, d\u0142ugie w\u0142osy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Hej, szukamy s\u0142o\u0144ca, idziesz z nami? \u2013 Zapyta\u0142a szcz\u0119\u015bliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142o\u0144ca? Co to jest? \u2013 Zapyta\u0142 si\u0119 nie zaciekawiony Lenny.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Taka kulka, \u015bwiec\u0105ca, wiedza i wolno\u015b\u0107! \u2013 U\u015bmiechni\u0119ta od ucha do ucha wyduka\u0142a szybko.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tam jest. \u2013 Odpowiedzia\u0142 bez cienia w\u0105tpliwo\u015bci blondyn, podnosz\u0105c rami\u0119 i wskazuj\u0105c kciukiem las g\u0142az\u00f3w z kt\u00f3rego dopiero co wyszed\u0142. \u2013 Na samym ko\u0144cu, za dolin\u0105, za kolumnami piaskowca.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Chod\u017a z nami, znajdziemy je razem! \u2013 Namawia\u0142a kole\u017canka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie czuj\u0119 takiej potrzeby. \u2013 Odm\u00f3wi\u0142 Lenny.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziewczyna podzi\u0119kowa\u0142a, wsta\u0142a uwalniaj\u0105c ch\u0142opaka i zn\u00f3w razem ze swoj\u0105 grupk\u0105 uda\u0142a si\u0119 w galop. Blondyn le\u017ca\u0142 tak dziesi\u0119\u0107 minut, ws\u0142uchuj\u0105c si\u0119 w wiej\u0105cy wiatr. M\u00f3g\u0142by tak le\u017ce\u0107 ca\u0142ymi dniami. Przypomnia\u0142 sobie o krzy\u017cuj\u0105cych si\u0119 drogach. Wsta\u0142, gdzie\u015b tam w oddali rysowa\u0142 si\u0119 nast\u0119pny l\u0105d. Uda\u0142 si\u0119 w kolejn\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119, ku w\u0105skim korytarzom nad cyfrowym morzem. Ubrany w czerwony kontusz oddala\u0142 si\u0119, malej\u0105c co rusz w naszych oczach. Jego postura mala\u0142a i mala\u0142a, a\u017c po wielu minutach ca\u0142kowicie zanik\u0142a w oddali horyzontu.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiatr wci\u0105\u017c tak bardzo wia\u0142. Nikt nie wiedzia\u0142 dlaczego wszyscy znale\u017ali si\u0119 w Lyoko. Nie wiedzia\u0142 tego Lenny, nie wiedzia\u0142 tego Oficer, nie wiedzia\u0142a tego Pani Naukowiec. W sumie nawet nie by\u0142o sensu zadawa\u0107 tego pytania, przecie\u017c znajdowali si\u0119 tu tak jakby od zawsze.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\"><em>Autor: Wykl\u0119ty<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[Dla lepszego wczucia si\u0119 w klimat:&nbsp;https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=4E-_Xpj0Mgo] Niejeden raz bywa, \u017ce cz\u0142owiek przed przebudzeniem si\u0119 s\u0142yszy d\u017awi\u0119ki rzeczywistego otoczenia. Nim ch\u0142opak otworzy\u0142 swoje oczy, jego \u015bwiadomo\u015b\u0107 rejestrowa\u0142a wiej\u0105cy dooko\u0142a wiatr. Obudzi\u0142 si\u0119. Przez chwil\u0119 nie specjalnie si\u0119 rusza\u0142, s\u0142ucha\u0142 jak wiatr szumi\u0142 w jego uszach. Podni\u00f3s\u0142 powoli swoj\u0105 g\u0142ow\u0119, przed sob\u0105 zobaczy\u0142 pustynn\u0105 r\u00f3wnin\u0119 a\u017c po &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/lenny\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":1782,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[45],"tags":[],"class_list":["post-2268","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-one-shoty"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2268","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2268"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2268\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2269,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2268\/revisions\/2269"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1782"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2268"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2268"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2268"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}