{"id":2266,"date":"2021-05-03T20:55:41","date_gmt":"2021-05-03T18:55:41","guid":{"rendered":"http:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=2266"},"modified":"2021-05-03T20:56:07","modified_gmt":"2021-05-03T18:56:07","slug":"jestem-william-dunbar","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/jestem-william-dunbar\/","title":{"rendered":"Jestem William Dunbar"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Mamy tylko par\u0119 sekund, \u017ceby si\u0119 dosta\u0107 do skaner\u00f3w.<br>&#8211; To chod\u017a! \u2013 zawo\u0142a\u0142em.<br>Oboje szybko zeszli\u015bmy po drabince do sali, w kt\u00f3rej z\u0142o\u017cy\u0142em przysi\u0119g\u0119 i zosta\u0142em Wojownikiem Lyoko. Widzia\u0142em, jak Aelita wchodzi do tej stalowej puszki, kt\u00f3ra mia\u0142a j\u0105 wys\u0142a\u0107 do komputera. Wyprostowana. Powa\u017cna.<br>Silna. Gotowa, \u017ceby walczy\u0107 z XAN\u0104.<br>Czy jak on tam mia\u0142?<br>Mia\u0142em ochot\u0119 wykrzykn\u0105\u0107: \u201eWirtualny \u015bwiecie, nadchodz\u0119!\u201d, ale postanowi\u0142em zachowa\u0107 powag\u0119 i te\u017c wszed\u0142em do swojego skanera. By\u0142em ciekawy, czy to wszystko nie jest jednym wielkim \u017cartem. Przecie\u017c to nie mo\u017ce by\u0107 prawdziwe! Wirtualizacja, te sprawy \u2013 to tylko science-fiction, nie? Nie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poczu\u0142em, jak unosz\u0119 si\u0119 nad ziemi\u0119, a ka\u017cda cz\u0105stka mojego cia\u0142a jest dog\u0142\u0119bnie skanowana. To by\u0142o dziwne uczucie. Jakbym na chwil\u0119 przestawa\u0142 by\u0107 Williamem Dunbarem, a stawa\u0142 si\u0119 po prostu\u2026 sob\u0105. To dziwne. Jakbym dotychczas by\u0142 jednocze\u015bnie sob\u0105 i nie sob\u0105. Jakbym by\u0142 Williamem Dunbarem, ale nie tym w\u0142a\u015bciwym Williamem Dunbarem.<br>Co ja wygaduj\u0119?!<br>Niewa\u017cne, co to by\u0142o \u2013 trwa\u0142o tylko przez chwil\u0119. Ale ju\u017c w nast\u0119pnej chwili nie by\u0142em Williamem Dunbarem, tylko Williamem Wojownikiem Lyoko. Poczu\u0142em, jak stopniowo odzyskuj\u0119 czucie we wszystkich cz\u0119\u015bciach cia\u0142a i lec\u0119 w d\u00f3\u0142. Instynktownie ugi\u0105\u0142em kolana i z\u0142agodzi\u0142em upadek z kilku metr\u00f3w. W prawej r\u0119ce trzyma\u0142em gigantyczne ostrze! By\u0142o szerokie na jakie\u015b 30 centymetr\u00f3w i mia\u0142o spokojnie ponad metr d\u0142ugo\u015bci.<br>Podnios\u0142em si\u0119 z ziemi i dok\u0142adniej przyjrza\u0142em mojej broni. By\u0142a wypolerowana, naostrzona i a\u017c l\u015bni\u0142a. Mog\u0142em si\u0119 w niej przejrze\u0107! Moja twarz wygl\u0105da\u0142a jak troch\u0119 nieudolnie wymodelowana w jakim\u015b programie graficznym, a moje ubrania\u2026<br>Zamiast ciuch\u00f3w z Ziemi mia\u0142em na sobie odlotowy kombinezon! Z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 coraz bardziej mi si\u0119 tu podoba!<br>&#8211; Ale mam fajny sprz\u0119t! A ty? \u2013 spyta\u0142em Aelit\u0119. W Lyoko wygl\u0105da\u0142a jak elfia ksi\u0119\u017cniczka, z tymi swoimi \u015bmiesznymi d\u0142ugimi uszami \u2013 Nie masz broni? Walczysz go\u0142ymi r\u0119kami? Jak\u0105 masz supermoc?<br>Zacisn\u0119\u0142a d\u0142onie w pi\u0119\u015bci i \u015bmiertelnie powa\u017cnie powiedzia\u0142a:<br>&#8211; To nie jest gra komputerowa. Przypominam, \u017ce mamy wa\u017cn\u0105 misj\u0119 do spe\u0142nienia.<br>&#8211; Dobra, dobra. Sorki \u2013 rozejrza\u0142em si\u0119 po dziwnym pomieszczeniu, w kt\u00f3rym si\u0119 znale\u017ali\u015bmy. Przypomina\u0142o jak\u0105\u015b kopu\u0142\u0119, a szklana platforma, na kt\u00f3rej stali\u015bmy, zacz\u0119\u0142a zwalnia\u0107.<br>Zwalnia\u0107?<br>To niesamowite! Przez ten ca\u0142y czas, odk\u0105d wyl\u0105dowali\u015bmy, nie zdawa\u0142em sobie sprawy, \u017ce w og\u00f3le si\u0119 obraca, p\u00f3ki nie spojrza\u0142em na \u015bciany!<br>&#8211; To gdzie te potwory?<br>&#8211; Chod\u017a ze mn\u0105. Mamy tylko kilka minut, \u017ceby dotrze\u0107 do poziomu klucza wiod\u0105cego do komory rdzenia Lyoko \u2013 odpar\u0142a rzeczowym tonem.<br>&#8211; Total! \u2013 krzykn\u0105\u0142em, a gdy Aelita spojrza\u0142a na mnie karc\u0105co, doda\u0142em cicho: &#8211; To jest sto razy lepsze od Wojen Galaktycznych.<br>Platforma w ko\u0144cu si\u0119 zatrzyma\u0142a i nagle otworzy\u0142a si\u0119 \u015bciana, ukazuj\u0105c wyj\u015bcie z kopu\u0142y. Aelita wbieg\u0142a do tego przej\u015bcia, a ja opar\u0142em wielkie ostrze na ramieniu i ruszy\u0142em za ni\u0105. Kiedy tak biegli\u015bmy przez korytarz, doszed\u0142em do wniosku, \u017ce powinienem jako\u015b nazwa\u0107 sw\u00f3j miecz. Mo\u017ce\u2026<br>\u015acinacz G\u0142\u00f3w?<br>Przerwa\u0142em swoje rozwa\u017cania, kiedy wybiegli\u015bmy z tunelu do wielkiej hali, kt\u00f3ra wygl\u0105da\u0142a, jakby by\u0142a posk\u0142adana z gigantycznych niebieskich klock\u00f3w.<br>&#8211; To jest jak plan filmowy \u2013 powiedzia\u0142em mimo woli, a Aelita od razu pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105 z dezaprobat\u0105.<br>Szybko jednak zacz\u0119\u0142a nerwowo wodzi\u0107 wzrokiem po \u015bcianach, a\u017c w ko\u0144cu pokaza\u0142a r\u0119k\u0105 dziwny mechanizm w przeciwleg\u0142ym kra\u0144cu pomieszczenia.<br>&#8211; Jest klucz! Widzisz go?<br>&#8211; Lec\u0119 \u2013 rzuci\u0142em i zacz\u0105\u0142em biec w stron\u0119 klucza, cho\u0107 nie bardzo wiedzia\u0142em, co mia\u0142bym z nim zrobi\u0107.<br>&#8211; Nie! St\u00f3j! \u2013 krzykn\u0119\u0142a Aelita, gdy pokona\u0142em ju\u017c kilka metr\u00f3w. Szybko oceni\u0142em odleg\u0142o\u015b\u0107 dziel\u0105c\u0105 mnie od klucza i postanowi\u0142em biec dalej. Wtedy us\u0142ysza\u0142em co\u015b jakby przesuwanie si\u0119 wielkich maszyn i tu\u017c przede mn\u0105 z ziemi wystrzeli\u0142 wysoki, prostopad\u0142o\u015bcienny s\u0142up, blokuj\u0105cy mi drog\u0119. Niesiony si\u0142\u0105 rozp\u0119du niemal na niego wpad\u0142em! Jednocze\u015bnie dobieg\u0142 mnie inny d\u017awi\u0119k, jakby ryk jakiego\u015b zwierz\u0119cia.<br>&#8211; Co?! Co to za dziwny ha\u0142as?<br>&#8211; Pe\u0142zacze!<br>Dos\u0142ownie w tym samym momencie niewielki fragment pod\u0142ogi osun\u0105\u0142 si\u0119 w d\u00f3\u0142 i z prostok\u0105tnej dziury wype\u0142z\u0142y trzy dziwne stworzenia. Nawet nie wiedzia\u0142em, do czego je por\u00f3wna\u0107, bo nigdy nie widzia\u0142em niczego podobnego, ale\u2026 by\u0142y \u015bwietne!<br>&#8211; Ale paskudne! S\u0105 super! Zajmij si\u0119 kluczem, a ja si\u0119 zajm\u0119 nimi!<br>Nieopatrznie na chwil\u0119 przerzuci\u0142em Tasak \u2013 nie, to s\u0142abo brzmi \u2013 do jednej r\u0119ki i nie zdo\u0142a\u0142em utrzyma\u0107 wielkiego ostrza, przez co niemal wbi\u0142em je sobie w stop\u0119! To miejsce wymiata!<br>&#8211; Uwa\u017caj, s\u0105 niebezpieczne \u2013 ostrzeg\u0142a mnie Aelita.<br>&#8211; No i pi\u0119knie! Tak jak ja.<br>Us\u0142ysza\u0142em jeszcze, jak Aelita westchn\u0119\u0142a, ale nie przej\u0105\u0142em si\u0119 tym za bardzo i rzuci\u0142em si\u0119 do walki z okrzykiem: \u201eGeronimo!\u201d. Dochodzi\u0142y mnie ci\u0105gle odg\u0142osy przesuwaj\u0105cych si\u0119 ci\u0119\u017ckich mechanizm\u00f3w, ale szybko o nich zapomnia\u0142em, kiedy pierwszy pe\u0142zacz strzeli\u0142 do mnie laserem. Ca\u0142kiem przypadkiem, przy pr\u00f3bnym zamachni\u0119ciu si\u0119 ostrzem odbi\u0142em promie\u0144 prosto w potwora, a ten eksplodowa\u0142! Czad!<br>Podbieg\u0142em blisko do kolejnego pe\u0142zacza i ci\u0105\u0142em go w poprzek. Ostatni pojawi\u0142 si\u0119 zaraz za nim, wi\u0119c po prostu pchn\u0105\u0142em go moim mieczem. To by\u0142o dziecinnie \u0142atwe!<br>Wtedy zobaczy\u0142em, \u017ce w moj\u0105 stron\u0119 zbli\u017caj\u0105 si\u0119 kolejne trzy. Sk\u0105d one si\u0119 tu pojawi\u0142y?<br>A kogo to obchodzi! Jazda!<br>Rozp\u0119dzi\u0142em si\u0119 i zacz\u0105\u0142em robi\u0107 piruety z moim\u2026 Pogromcom Pe\u0142zaczy? Nawet nie\u017ale! Jednym ci\u0119ciem rozwali\u0142em kolejne trzy potwory. Nie mia\u0142y \u017cadnych szans.<br>&#8211; Nie do wiary! Ja tutaj rz\u0105dz\u0119!<br>Gdy rozprawia\u0142em si\u0119 z kolejnymi pe\u0142zaczami us\u0142ysza\u0142em g\u0142os Aelity:<br>&#8211; Ju\u017c dobrze, William! Chod\u017a tu szybko!<br>Rozci\u0105\u0142em na p\u00f3\u0142 w\u0142a\u015bnie kolejnego potwora i zerkn\u0105\u0142em przez rami\u0119. Kolejne platformy opada\u0142y w d\u00f3\u0142 i zje\u017cd\u017ca\u0142y do parteru, a sama Aelita sta\u0142a na ziemi przed nowo otwartym przej\u015bciem. Musia\u0142o jej si\u0119 uda\u0107 dobiec do klucza..<br>&#8211; Czekaj, za\u0142atwi\u0119 jeszcze ze dwa! Ale to jazda!<br>Podbieg\u0142em do ostatnich potwor\u00f3w i zako\u0144czy\u0142em ich \u017cywot dwoma szybkimi ci\u0119ciami. Nagle wewn\u0105trz g\u0142owy rozbrzmia\u0142 mi g\u0142os Jeremy\u2019ego:<br><em>&#8211; Aelita? Co si\u0119 dzieje? \u2013 Ale odjazd! \u2013 Gdzie s\u0105 Ulrich, Odd i Yumi?<\/em><br>Zapad\u0142a kr\u00f3tka cisza, a po chwili znowu us\u0142ysza\u0142em: &#8211; Nie.<br>Jakby z kim\u015b rozmawia\u0142. Mo\u017ce on te\u017c mnie s\u0142yszy? Nie zaszkodzi spr\u00f3bowa\u0107. A jest przecie\u017c o co zapyta\u0107!<br>&#8211; Ej, Jeremy, w\u0142a\u015bnie zjawi\u0142 si\u0119 jaki\u015b dziwny stw\u00f3r. Wygl\u0105da jak jaka\u015b\u2026 wielka meduza.<br><em>&#8211; Co?! Aelita! Musisz dotrze\u0107 do Williama! Szybko! Pobiegnij dooko\u0142a! Skr\u0119\u0107 w nast\u0119pny korytarz po lewej. Nie, w lewo! Szybko, bo Scyfozoa dorwie Williama!<\/em><br>A wi\u0119c ten potw\u00f3r nazywa si\u0119 Scyfozoa? Ale co on mi mo\u017ce takiego zrobi\u0107, jak mnie dorwie?<br><em>&#8211; Teraz korytarzem w prawo! Le\u0107!<\/em>&nbsp;\u2013 tym podobne okrzyki ci\u0105gle mi towarzyszy\u0142y, kiedy zbli\u017ca\u0142a si\u0119 do mnie ta Scyfozoa. Wyj\u0105tkowo paskudny potw\u00f3r, ale fajnie si\u0119 porusza. Lewituje nad ziemi\u0105 i ci\u0105gnie za sob\u0105 swoje macki.<em><br>&#8211; William! Uciekaj st\u0105d! Pospiesz si\u0119! William! S\u0142yszysz mnie?!<\/em><br>Jeremy dar\u0142 si\u0119 na ca\u0142e gard\u0142o. Tylko po co? To przecie\u017c po prostu kolejny potw\u00f3r.<br>&#8211; Nie przestrasz\u0119 si\u0119 jakiej\u015b g\u0142upiej meduzy \u2013 unios\u0142em moj\u0105 \u017bylet\u0119 do pozycji bojowej i pogrozi\u0142em ni\u0105 Scyfozoi. \u017byleta? O, tak! Ta nazwa jest \u015bwietna!<em><br>&#8211; William! R\u00f3b co ci ka\u017c\u0119! Nie wiem, czego Scyfozoa chce od ciebie, ale jest niedobrze!<\/em><br>Oj, daj ju\u017c spok\u00f3j!<br>Nagle meduza podnios\u0142a z ziemi wszystkie macki i wytr\u0105ci\u0142a mi z r\u0105k \u017bylet\u0119. Moja bro\u0144 przelecia\u0142a kilka metr\u00f3w i upad\u0142a na ziemi\u0119 \u2013 poza moim zasi\u0119giem.<br>&#8211; Rany \u2013 wyszepta\u0142em.<br><em>&#8211; Aelita? Teraz skr\u0119\u0107 w lewo! To ju\u017c niedaleko! \u2013<\/em>&nbsp;Jeremy przerwa\u0142 na chwil\u0119, by zaraz doda\u0107: &#8211;&nbsp;<em>William! Uciekaj st\u0105d, i to zaraz! William? S\u0142yszysz mnie?<\/em><br>Syfozoa pozwoli\u0142a mi spokojnie podej\u015b\u0107 i podnie\u015b\u0107 z ziemi moj\u0105 bro\u0144. Chyba nie jest taka mocna. Je\u015bli tak, to czego tak obawiaj\u0105 si\u0119 Jeremy i Aelita?<br>&#8211; Spoko. Ta Scyfozoa w og\u00f3le si\u0119 nie rusza. Pewnie si\u0119 boi i\u2026<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">* * *<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ciemno. Czemu tu jest tak ciemno? Gdzie ja jestem?<br>I nagle sobie przypomnia\u0142em wszystko. Jak pozna\u0142em sekret paczki Yumi, jak zosta\u0142em zwirtualizowany, jak rozwala\u0142em pe\u0142zacze i jak zaatakowa\u0142a mnie Scyfozoa. Tylko\u2026<br>co by\u0142o dalej? Musia\u0142o mnie chyba wyrzuci\u0107 z gry.<br>Wk\u0142adam d\u0142o\u0144 do kieszeni w poszukiwaniu telefonu, ale natrafiam na pustk\u0119. Musia\u0142 mi wypa\u015b\u0107 przy wychodzeniu ze skanera. Zaczynam maca\u0107 r\u0119k\u0105 po pod\u0142odze dooko\u0142a mnie i po paru sekundach odnajduj\u0119 kom\u00f3rk\u0119. U\u017cywam jej wy\u015bwietlacza jak latarki.<br>Mrugam oczami i czekam chwil\u0119, a\u017c wzrok przyzwyczai mi si\u0119 do ciemno\u015bci. W bladym \u015bwietle rzucanym przez display telefonu zauwa\u017cam skanery, czy, jak wola\u0142em je nazywa\u0107, stalowe trumny. Czyli jestem w fabryce.<br>Powoli si\u0119 podnosz\u0119. Ca\u0142e cia\u0142o mam sztywne, mi\u0119\u015bnie obola\u0142e, jakbym nie u\u017cywa\u0142 ich od paru miesi\u0119cy. Czuj\u0119 sw\u0119dzenie z ty\u0142u g\u0142owy. Ostro\u017cnie unosz\u0119 d\u0142o\u0144 i natrafiam na co\u015b ciep\u0142ego kapi\u0105cego z moich posklejanych w\u0142os\u00f3w. Krew.<br>Musia\u0142em nie\u017ale przywali\u0107 o pr\u00f3g skanera przy powrocie z Lyoko.<br>Podchodz\u0119 chwiejnym krokiem do drzwi windy, ca\u0142y czas jedn\u0105 r\u0119k\u0105 trzymaj\u0105c si\u0119 za g\u0142ow\u0119 i nieudolnie tamuj\u0105c strumyczek krwi ciekn\u0105cej z rany. Niezdarnie wciskam wierzchem d\u0142oni, w kt\u00f3rej trzymam telefon, przycisk przywo\u0142uj\u0105cy wind\u0119. Nic si\u0119 jednak nie dzieje. Wciskam go jeszcze raz, a p\u00f3\u017aniej po prostu wal\u0119 w niego pi\u0119\u015bci\u0105.<br>Nic. Zero reakcji.<br>Opieram si\u0119 plecami o zamkni\u0119t\u0105 \u015bluz\u0119 i lustruj\u0119 pomieszczenie. Nagle m\u00f3j wzrok pada na drabink\u0119 prowadz\u0105c\u0105 na wy\u017csze pi\u0119tro. Otwiera si\u0119 klapka w mojej pami\u0119ci \u2013 to t\u0119dy zszed\u0142em do sali skaner\u00f3w nim razem z Aelit\u0105 skoczy\u0142em do Lyoko. Wy\u0142\u0105czam kom\u00f3rk\u0119 i chowam j\u0105 do kieszeni.<br>Powoli wchodz\u0119, szczebel po szczeblu. Ka\u017cdy mi\u0119sie\u0144 mojego cia\u0142a a\u017c j\u0119czy z b\u00f3lu. Wspinaczka zajmuje mi ca\u0142\u0105 minut\u0119. Odsuwam klap\u0119 i staj\u0119 w kolejnej sali, przed kompletem ekran\u00f3w, gdzie Jeremy i Aelita odstawiaj\u0105 swoje cuda.<br>Nikogo nie ma. Zapomnieli o mnie, czy jaja sobie robi\u0105?<br>Po drabince dostaj\u0119 si\u0119 na parter i resztkami si\u0142 wspinam si\u0119 po linie do wyj\u015bcia z fabryki.<br>I wychodz\u0119 w noc.<br>Uwielbiam w\u0142\u00f3czy\u0107 si\u0119 noc\u0105 po mie\u015bcie. Uwielbiam nocne powietrze i nocn\u0105 cisz\u0119. Uwielbiam je\u017adzi\u0107 nad rzek\u0119 i godzinami gapi\u0107 si\u0119 w gwiazdy. No, ale trzeba przy tym unika\u0107 Nicolasa, kt\u00f3ry od czasu do czasu wymyka si\u0119 z internatu posiedzie\u0107 z w\u0119dk\u0105 w d\u0142oni. U\u015bmiecham si\u0119 mimo woli i czuj\u0119, jak ponownie b\u00f3l eksploduje w ca\u0142ym moim ciele. Do tej pory nawet nie wiedzia\u0142em, \u017ce tyle mi\u0119\u015bni na raz mo\u017ce bole\u0107!<br>Opieram si\u0119 o barierki i przymykam oczy.<br>I nagle gwa\u0142townie je otwieram! Jest noc! A przecie\u017c nie by\u0142o jeszcze czwartej, jak poszed\u0142em do Lyoko! Tak d\u0142ugo tam by\u0142em, czy raczej tyle le\u017ca\u0142em w skanerze?!<br>Wyjmuj\u0119 telefon i sprawdzam godzin\u0119. 17:10, 15 maja.<br>To dziwne. Mo\u017ce w Lyoko nie dzia\u0142aj\u0105 telefony? To wyja\u015bnia, czemu Yumi prawie zawsze sp\u00f3\u017ania\u0142a si\u0119 na lekcje. I wieje wiatr. Zimny wiatr. Za zimno na maj.<br>G\u0142owa mi od tego p\u0119ka. Najpierw p\u00f3jd\u0119 do internatu i si\u0119 ogarn\u0119, a p\u00f3\u017aniej poprosz\u0119 Jeremy\u2019ego, \u017ceby mi wszystko wyja\u015bni\u0142.<br>W bladym \u015bwietle lamp ulicznych spogl\u0105dam na moj\u0105 zakrwawion\u0105 d\u0142o\u0144.<br>No i musz\u0119 opatrzy\u0107 t\u0119 ran\u0119 na g\u0142owie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right wp-block-paragraph\">Autor: Qazqweop<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Mamy tylko par\u0119 sekund, \u017ceby si\u0119 dosta\u0107 do skaner\u00f3w.&#8211; To chod\u017a! \u2013 zawo\u0142a\u0142em.Oboje szybko zeszli\u015bmy po drabince do sali, w kt\u00f3rej z\u0142o\u017cy\u0142em przysi\u0119g\u0119 i zosta\u0142em Wojownikiem Lyoko. Widzia\u0142em, jak Aelita wchodzi do tej stalowej puszki, kt\u00f3ra mia\u0142a j\u0105 wys\u0142a\u0107 do komputera. Wyprostowana. Powa\u017cna.Silna. Gotowa, \u017ceby walczy\u0107 z XAN\u0104.Czy jak on tam mia\u0142?Mia\u0142em ochot\u0119 wykrzykn\u0105\u0107: &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/one-shoty\/jestem-william-dunbar\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"parent":1782,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[45],"tags":[],"class_list":["post-2266","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-one-shoty"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2266","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2266"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2266\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2267,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2266\/revisions\/2267"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1782"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2266"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2266"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2266"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}