{"id":1418,"date":"2019-03-10T13:23:00","date_gmt":"2019-03-10T11:23:00","guid":{"rendered":"http:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=1418"},"modified":"2021-04-25T13:28:00","modified_gmt":"2021-04-25T11:28:00","slug":"rozdzial-3-problemy","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/fake-love\/rozdzial-3-problemy\/","title":{"rendered":"Rozdzia\u0142 3 &#8211; Problemy"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-drop-cap\">Kto ci sprzeda\u0142? \u2013 pytam Williama, kt\u00f3ry jest, nie wiedzie\u0107 czemu, bardzo zadowolony.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Znajomo\u015bci, moja droga. Znajomo\u015bci. \u2013 odpowiada, rzucaj\u0105c butelk\u0105 z r\u0119ki do r\u0119ki. Na co si\u0119 zgodzi\u0142am. Id\u0119 z koleg\u0105 na szkoln\u0105 dyskotek\u0119, a przed ni\u0105 jest wsp\u00f3lne wypicie wina. <em>Nie sko\u0144czy to si\u0119 dobrze.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <\/em>&#8211; Zaraz rozbijesz. \u2013 m\u00f3wi\u0119 z powag\u0105, powstrzymuj\u0105c \u015bmiechem. <em>A niech spadnie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <\/em>&#8211; W\u0105tpisz w moje mo\u017cliwo\u015bci? \u2013 pyta Dunbar nonszalancko.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Owszem.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Na moj\u0105 odpowied\u017a prycha \u015bmiechem. Typowy on.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jeste\u015bmy niedaleko szko\u0142y. Ma\u0142o rozmawiamy ze sob\u0105, co jest a\u017c dziwne. William zawsze ma co\u015b do powiedzenia, nawet, je\u015bli tre\u015b\u0107 sama nie ma sensu. Czy on te\u017c zaprz\u0105ta swoj\u0105 g\u0142ow\u0119 niepotrzebnymi my\u015blami, tak jak ja?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ciekawe, co ty teraz porabiasz. Mo\u017ce ju\u017c si\u0119 bawisz na parkiecie z wybrank\u0105 twojego serca? A mo\u017ce nadal zastanawiasz si\u0119 nad ubiorem? Albo te\u017c wcale nie chcesz si\u0119 pojawi\u0107\u2026 chc\u0119 ciebie zobaczy\u0107 tam. W\u015br\u00f3d obcych i nieznanych wypatrze\u0107 twoj\u0105 twarz, by\u0107 mo\u017ce szcz\u0119\u015bliw\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Zapomnieli\u015bmy o winie! \u2013 krzyczy William, wytr\u0105caj\u0105c mnie z my\u015bli. Wariat.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; No to go nie pijemy\u2026 &#8211; komentuj\u0119 zadowolona.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Nie nie, kochanie \u2013 na to s\u0142owo dostaj\u0119 dreszczy. Kochanie? Przecie\u017c my si\u0119 tylko przyja\u017animy. Chocia\u017c ju\u017c sama nie wiem, kim on dla mnie jest.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Teraz wypijemy.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Przed szko\u0142\u0105? Chyba zg\u0142upia\u0142e\u015b!<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Nie. Zasady s\u0105 po to, \u017ceby je \u0142ama\u0107. &nbsp;&nbsp; &#8211; odpowiada Dunbar, wyra\u017anie dumny z wygranej rozmowy. Kr\u0119c\u0119 g\u0142ow\u0105, niezadowolona. Jego podej\u015bcie do wszystkiego jest wyj\u0105tkowo dziwne. Zosta\u0142 wyrzucony ze szko\u0142y za g\u0142upot\u0119, a teraz dobiera sobie coraz wi\u0119kszych problem\u00f3w. Czy kiedykolwiek doro\u015bnie?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Niech to szlag. Zostawi\u0142em korkoci\u0105g. Potrzymaj, zaraz przyjd\u0119 \u2013 po tych s\u0142owach wciska mi do r\u0105k butelk\u0119 wina. Oddaj\u0119 mu w pop\u0142ochu.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Sam to bierz. Nie chc\u0119 mie\u0107 problem\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; O jeny\u2026 Czy ty by\u0142a\u015b wychowana w zakonie, \u017ce tak wszystkiego si\u0119 boisz?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Nie. \u2013 odpowiadam, krzy\u017cuj\u0105c r\u0119ce.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Przepraszam, wiesz \u017ce \u017cartuj\u0119 \u2013 dodaje Dunbar, a nast\u0119pnie daje mi buziaka w czo\u0142o i idzie do swojego pokoju po korkoci\u0105g.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zaraz, zaraz\u2026 dlaczego on mnie poca\u0142owa\u0142 w czo\u0142o? Co go wzi\u0119\u0142o na tak\u0105 czu\u0142o\u015b\u0107? Nie znam go bardo d\u0142ugo, ba \u2013 cz\u0119sto go nawet zbywa\u0142am, kiedy chcia\u0142am z Tob\u0105 porozmawia\u0107. Zawsze si\u0119 denerwowa\u0142e\u015b, kiedy Will by\u0142 gdzie\u015b niedaleko i rozmawia\u0142 ze mn\u0105. Jednak zawsze, kiedy si\u0119 odwraca\u0142am, to nie mog\u0142am ciebie znale\u017a\u0107. Dziwne.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Will\u2026 co za idiotyczny skr\u00f3t. Dlaczego takie dziwne neologizmy przychodz\u0105 mi do g\u0142owy? Musz\u0119 ciebie znale\u017a\u0107. Dunbarowi p\u00f3\u017aniej b\u0119d\u0119 si\u0119 t\u0142umaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wchodz\u0119 do sali gimnastycznej, kt\u00f3ra dzi\u015b s\u0142u\u017cy jako miejsce do ta\u0144c\u00f3w. Dekoracje s\u0105 dosy\u0107 bogate, jak na bud\u017cet szko\u0142y. Na suficie wisz\u0105 dwie kule dyskotekowe, kt\u00f3re nadaj\u0105 sali wiele r\u00f3\u017cnokolorowych \u015bwiate\u0142. Okna s\u0105 ozdobione serpentynami i balonami. Wisz\u0105 tak\u017ce poz\u0142ocone antyramy z r\u00f3\u017cnymi, nieznanymi mi zdj\u0119ciami.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ludzie. Za du\u017co jest ich tutaj. Nie podoba mi si\u0119 to.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pr\u00f3buj\u0119 znale\u017a\u0107 ciebie w t\u0142umie. Przepycham si\u0119 przez innych uczni\u00f3w, jednak bez skutku. Czy zrezygnowa\u0142e\u015b? A mo\u017ce wybranka da\u0142a ci kosza, przez co siedzisz sam w pokoju?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Ishiyama? Nie s\u0105dzi\u0142em, \u017ce wypuszcz\u0105 ciebie z domu na imprez\u0119. \u2013 s\u0142ysz\u0119 czyj\u015b g\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; \u015amiech innych ludzi. Kto to powiedzia\u0142?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Odwracam si\u0119, jednak nikogo nie ma, z wyj\u0105tkiem ta\u0144cz\u0105cych os\u00f3b. Chyba zaczynam traci\u0107 zmys\u0142y, w tak m\u0142odym wieku.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <em>Mam do\u015b\u0107 tego miejsca. Wychodz\u0119. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Po przepchni\u0119ciu si\u0119 w\u015br\u00f3d t\u0142umu trafiam do wyj\u015bcia. <em>W ko\u0144cu<\/em>. S\u0142ycha\u0107 tylko g\u0142uchy d\u017awi\u0119k piosenki Subgititals \u201eBreak Away\u201d. Lubi\u0119 j\u0105, chocia\u017c za samym zespo\u0142em nie przepadam.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wtem zauwa\u017cam ciebie. Jednak mia\u0142am racj\u0119 \u2013 b\u0119dziesz! Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Elegancko wygl\u0105dasz. Czarny garnitur, kilka r\u00f3\u017c w d\u0142oni\u2026 na kogo ty czekasz? Chyba, \u017ce\u2026 nie. To niemo\u017cliwe. Nie mog\u0142a ciebie wystawi\u0107. Kto by nie chcia\u0142 zainteresowania takim uroczym, interesuj\u0105cym, oddanym ch\u0142opakiem. Dodatkowo grasz w pi\u0142k\u0119 no\u017cn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; S\u0142ysz\u0119 czyje\u015b kroki. Cholera, trzeba si\u0119 jako\u015b ukry\u0107. Nie mo\u017ce ktokolwiek zobaczy\u0107, \u017ce ciebie \u015bledz\u0119. To nie jest prawda.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Id\u0119 pod \u015bcian\u0119. Wyj\u0105tkowo ryzykowne, ale nic innego nie przychodzi mi do g\u0142owy. B\u0119d\u0119 przynajmniej wszystko widzie\u0107 i s\u0142ysze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Cze\u015b\u0107, Ulrich. \u2013 m\u00f3wi dobrze znany mi g\u0142os. Nie wierz\u0119. To nie mo\u017ce by\u0107 w\u0142a\u015bnie ta zo\u0142za, kt\u00f3ra mnie ostatnio zaczepi\u0142a w twojej sprawie. Po prostu nie mo\u017ce.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Cze\u015b\u0107 \u2013 odpowiadasz od niechcenia.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; To dla mnie ta r\u00f3\u017ca?! \u2013 krzyczy z rado\u015bci Sissi, jakby tylko czeka\u0142a na taki moment w swoim \u017cyciu. Jest w tobie zakochana, to wida\u0107 na kilometr. Nie patrzysz na c\u00f3rk\u0119 dyrektora, tylko gdzie\u015b w dal. Zastanawiasz si\u0119, co odpowiedzie\u0107 na pytanie. Po chwili u\u015bmiechasz si\u0119 do siebie, odwracasz do dziewczyny, wr\u0119czasz jej r\u00f3\u017c\u0119 i odpowiadasz:<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Dla ciebie. Zakocha\u0142em si\u0119 w tobie od pierwszego wejrzenia, ale zawsze czu\u0142em si\u0119 przez ciebie osaczony.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Po chwili przytulasz si\u0119 do Elisabeth. Nie mog\u0119 na to patrze\u0107. To nie tak, \u017ce ja nie chc\u0119 twojego szcz\u0119\u015bcia \u2013 bardzo go pragn\u0119, ale ta dziewczyna nie jest dla ciebie! Zrozum to!<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Yumi\u2026? \u2013 pyta nie\u015bmia\u0142o William.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Czego chcesz\u2026 \u2013 odpowiadam pod nosem. Siedz\u0119 od kilku minut za szko\u0142\u0105, skulona do \u015bciany, trzymaj\u0105c r\u0119koma kolana. Pewnie wygl\u0105dam teraz \u017ca\u0142o\u015bnie, ale przesta\u0142o mnie to martwi\u0107. Nied\u0142ugo i tak mnie ju\u017c tutaj nie b\u0119dzie. <em>Ju\u017c nied\u0142ugo.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <\/em>William dosiada si\u0119 do mnie, obejmuje mnie i po cichu pyta:<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Co si\u0119 dzieje, kochana?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kochana. Zwyk\u0142e s\u0142owo, ale jak potrafi zam\u0105ci\u0107 w g\u0142owie. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Nie mam ochoty wyja\u015bnia\u0107. Masz mo\u017ce to wino? \u2013 odpowiadam, siorbi\u0105c nosem co sekund\u0119. William u\u015bmiecha si\u0119, po czym wyci\u0105ga z torby czerwon\u0105 butelk\u0119 oraz otwieracz. Pr\u00f3buje je nieudolnie otworzy\u0107. Ca\u0142kiem zabawnie to wygl\u0105da.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Daj, pomog\u0119 ci \u2013 odpowiadam z lekkim u\u015bmiechem na twarzy. Nie chc\u0119, \u017ceby si\u0119 mn\u0105 a\u017c tak zamartwia\u0142. To nie jego wina, \u017ce zakocha\u0142am si\u0119 w Tobie i boli mnie fakt, \u017ce na moich oczach wyzna\u0142e\u015b mi\u0142o\u015b\u0107 dziewczynie, kt\u00f3ra na to kompletnie nie zas\u0142uguje.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Po kilku pr\u00f3bach korek ust\u0119puje i otwieram wino.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Taka zdolna dziewczyna, a alkoholu to pono\u0107 nigdy nie rusza\u0142a \u2013 komentuje Dunbar. Nie odpowiadam. My\u015blami ci\u0105gle jestem w tej chwili wyznania mi\u0142o\u015bci. Nie mog\u0119 w to uwierzy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wtem William podstawia mi pod nos butelk\u0119 z winem. Czuj\u0119 s\u0142odko-gorzki zapach napoju. Z pocz\u0105tku chce si\u0119 wycofa\u0107, jednak nie po to pyta\u0142am o wino, \u017ceby go koniec ko\u0144c\u00f3w nie spr\u00f3bowa\u0107. <em>Nie b\u0105d\u017a s\u0142abiakiem, Yumi.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <\/em>&#8211; Twoje zdrowie, Will \u2013 m\u00f3wi\u0119, po czym bior\u0119 pierwszy, bojowy \u0142yk. Z pocz\u0105tku chce wyplu\u0107, jednak z krzyw\u0105 min\u0105 po\u0142ykam cz\u0119\u015b\u0107 trunku. <em>Od razu cieplej w prze\u0142yku<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Uroczo wygl\u0105dasz, jak si\u0119 krzywisz \u2013 m\u00f3wi Dunbar, po czym sam bierze kilka \u0142yk\u00f3w wina. Zabieram mu butelk\u0119 i sama pij\u0119. \u0141yk po \u0142yku.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Po chwili czuj\u0119, jakby wszystkie moje problemy znikn\u0119\u0142y. Jakbym nie widzia\u0142a Ciebie z Sissi, razem tul\u0105cych si\u0119. Jakbym nigdy nawet ciebie nie zna\u0142a, tylko Wiliama. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Przygl\u0105dam mu si\u0119. Przystojny m\u0142odzieniec, o szlachetnym sercu, urodzie i zachowaniu. Ten szelmowski u\u015bmiech prawie nigdy nie schodzi mu z twarzy. Nie rozumiem, dlaczego najwi\u0119cej rozmawia w\u0142a\u015bnie ze mn\u0105. Jestem zwyk\u0142\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra nie wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 z t\u0142umu. Czym zas\u0142u\u017cy\u0142am sobie na jego szacunek?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Yumi\u2026 chcia\u0142bym porozmawia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Mo\u017cemy p\u00f3\u017aniej? Nie b\u0119dziemy nic pami\u0119ta\u0107\u2026 &#8211; pr\u00f3buj\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107, licz\u0105c, \u017ce cokolwiek zrozumie.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; B\u0119dzie nawet lepiej, jak niczego nie zapami\u0119tamy\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kto ci sprzeda\u0142? \u2013 pytam Williama, kt\u00f3ry jest, nie wiedzie\u0107 czemu, bardzo zadowolony. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Znajomo\u015bci, moja droga. Znajomo\u015bci. \u2013 odpowiada, rzucaj\u0105c butelk\u0105 z r\u0119ki do r\u0119ki. Na co si\u0119 zgodzi\u0142am. Id\u0119 z koleg\u0105 na szkoln\u0105 dyskotek\u0119, a przed ni\u0105 jest wsp\u00f3lne wypicie wina. Nie sko\u0144czy to si\u0119 dobrze. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Zaraz rozbijesz. \u2013 m\u00f3wi\u0119 &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/fake-love\/rozdzial-3-problemy\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"parent":1394,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[44],"tags":[],"class_list":["post-1418","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-fake-love"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1418","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1418"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1418\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1425,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1418\/revisions\/1425"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1394"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1418"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1418"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1418"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}