{"id":1398,"date":"2019-11-19T12:50:00","date_gmt":"2019-11-19T10:50:00","guid":{"rendered":"http:\/\/kodlyoko.pl\/?page_id=1398"},"modified":"2021-04-25T13:17:06","modified_gmt":"2021-04-25T11:17:06","slug":"rozdzial-1-przyjaciele","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/fake-love\/rozdzial-1-przyjaciele\/","title":{"rendered":"Rozdzia\u0142 1 &#8211; Przyjaciele"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-drop-cap\">Mia\u0142am wtedy trzyna\u015bcie lat.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wyjecha\u0142am razem z moj\u0105 rodzin\u0105 do Francji. Cel? Praca dla ojca. Tylko dlatego musieli\u015bmy opu\u015bci\u0107 nasze rodzime miasto i trafi\u0107 na inny kontynent. Obawia\u0142am si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 tutaj sama. Nikt nie b\u0119dzie chcia\u0142 ze mn\u0105 rozmawia\u0107, tak jak w Tokio. Dodatkowo w kraju, kt\u00f3rego nawet dobrze nie znam \u2013 ani j\u0119zyka, ani zwyczaj\u00f3w, ani komunikacji miejskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Trzy dni po rozpocz\u0119ciu nowego roku szkolnego pozna\u0142am Ciebie.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Byli\u015bmy wtedy na treningu u Jima Moralesa. Nie wiedzia\u0142am, \u017ce kto\u015b interesuje <em>si\u0119 pencat silatem<\/em><sup>1<\/sup> w Europie. Przynajmniej znalaz\u0142am z kim\u015b wsp\u00f3lny temat, co mnie bardzo cieszy.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Nie, to nie s\u0105 potrawy serwowane w chi\u0144skiej restauracji \u201eZ\u0142oty Smok\u201d \u2013 m\u00f3wi do ciebie Jim, a nast\u0119pnie spogl\u0105da na mnie i t\u0142umaczy si\u0119 nerwowo \u2013 Bez obrazy, panno Ishiyama.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Nie obra\u017cam si\u0119, jestem japonk\u0105 \u2013 odpowiadam, a nast\u0119pnie siadam na stopach. Spogl\u0105dam ukradkiem na ciebie. Mia\u0142e\u015b wtedy czarne dresy oraz podkoszulek, kt\u00f3ry pokazywa\u0142 twoje umi\u0119\u015bnione r\u0119ce. Najch\u0119tniej patrzy\u0142abym na ciebie ca\u0142y czas, jednak wygl\u0105da\u0142oby co najmniej dziwnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Dobierzcie si\u0119 w pary. \u2013 decyduje pan Morales. Wielkiego wyboru nie mieli\u015bmy, poniewa\u017c na pierwszym treningu pojawi\u0142y si\u0119 dwie osoby. K\u0142aniam si\u0119 na pocz\u0105tek walki, jednak ty tego nie robisz. Dziwne.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zaczynam atak, jednak unikasz go. Robi\u0119 to samo, tyle, \u017ce jednocze\u015bnie robi\u0119 salto do ty\u0142u. Spogl\u0105dam na ciebie, odgarniaj\u0105c w\u0142osy do ty\u0142u. Patrzysz zaskoczony, po czym m\u00f3wisz:<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Nie\u017ale, jak na pocz\u0105tkuj\u0105c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nie wytrzymuj\u0119 i atakuj\u0119 kopniakiem w twarz. Padasz na ziemi\u0119. <em>Ty idiotko! Mog\u0142a\u015b inaczej to za\u0142atwi\u0107. <\/em>Podchodz\u0119 sprawdzi\u0107, czy nic ci si\u0119 nie sta\u0142o. Te przepi\u0119kne, niebieskie oczy\u2026 wzroku nie mog\u0142am odeprze\u0107 od nich.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zaraz\u2026 przecie\u017c tutaj jest te\u017c nauczyciel! O matko, co on sobie teraz o mnie pomy\u015bli? Jaka\u015b niewy\u017cyta chi\u0144ska<sup>2<\/sup> dziewczynka, kt\u00f3ra przysz\u0142a na zaj\u0119cia, aby popatrze\u0107 na \u0142adnych ch\u0142opc\u00f3w. \u017bart.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; No dobrze. Na dzisiaj koniec zaj\u0119\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wstajesz bez niczyjej pomocy. Chc\u0119 ci poda\u0107 d\u0142o\u0144, jednak ty wychodzisz obra\u017cony z sali. Jest mi jednak przykro. Licz\u0119 w duszy, \u017ce jeszcze kiedy\u015b si\u0119 spotkamy.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nast\u0119pny dzie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Klasa wydaje si\u0119 bardzo w porz\u0105dku. Pozna\u0142am Willliama Dunbara. Jest tak\u017ce nowym uczniem Kadic. Uwierzysz, \u017ce zosta\u0142 wyrzucony ze szko\u0142y za rozsy\u0142anie list\u00f3w mi\u0142osnych? Takie rzeczy dziej\u0105 si\u0119 przecie\u017c tylko w kinach! Zaskoczy\u0142 mnie tym wyznaniem. Sp\u0119dzi\u0142am z nim bardzo du\u017co czasu i czuj\u0119, \u017ce jako jedyny mnie w wielu kwestiach zrozumie. Jest jedna r\u00f3\u017cnica, kt\u00f3ra nas dzieli \u2013 on nie wstydzi si\u0119 niczego, co powie. Ze mn\u0105 tak jednak nie jest.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Id\u0119 do sali gimnastycznej, aby przygotowa\u0107 si\u0119 na kolejne zaj\u0119cia. Znowu si\u0119 spotkamy! Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy. To tylko godzina treningu, ale sprawi\u0142a ona, \u017ce bardzo chcia\u0142abym ciebie pozna\u0107. Chocia\u017c zapewne ty masz mnie ju\u017c dosy\u0107\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kto\u015b wchodzi do \u015brodka.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; A wi\u0119c jednak jeste\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Rewan\u017c za wczoraj. Ca\u0142y czas boli mnie ten policzek \u2013 odpowiadasz \u015brednio zadowolony moim towarzystwem. Udaj\u0119, \u017ce mnie to nie rusza.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Ch\u0119tnie. Polubi\u0142am walk\u0119 z tob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Szykujemy si\u0119 do walki. Tym razem k\u0142aniasz si\u0119 na powitanie, co mnie bardzo cieszy. Walczymy razem przez kilka minut, jednak zm\u0119czeni oddajemy walkowerem.&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Kiedy\u2026 nauczy\u0142a\u015b si\u0119 tak\u2026 walczy\u0107? \u2013 pytasz zdyszany.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Rodzice kiedy\u015b si\u0119 o mnie bali \u2013 odpowiadam. \u2013 Nie jeste\u015b na mnie z\u0142y za wczoraj? \u2013 pytam nie\u015bmia\u0142o.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Tylko troszk\u0119, mog\u0142a\u015b troch\u0119 l\u017cej kopn\u0105\u0107 \u2013 odpowiadasz.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Wybacz, nie znam twojego progu b\u00f3lu. Jak ci na imi\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Ulrich. A ty masz na imi\u0119\u2026 eee\u2026 &#8211; j\u0105kasz si\u0119. <em>No dalej, na pewno je znasz<\/em>. \u2013 Yuri?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Podcinam ci nogi i upadasz na ziemi\u0119. U\u015bmiecham si\u0119, a nast\u0119pnie odpowiadam.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Jestem Yumi.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mijaj\u0105 nast\u0119pne tygodnie, a kolejne treningi wzmacniaj\u0105 moje zauroczenie do ciebie. Tak zawzi\u0119tej i interesuj\u0105cej osoby jeszcze nie spotka\u0142am. Smuci mnie jedynie fakt, \u017ce nie odzywasz si\u0119 do mnie na korytarzu. Jakbym dla ciebie nie istnia\u0142a. Jakby\u015bmy nigdy si\u0119 nie poznali. Jakbym nic nie znaczy\u0142a w twoim \u017cyciu.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Cze\u015b\u0107, Yumi! \u2013 wo\u0142a mnie William pe\u0142en entuzjazmu. U\u015bmiecham si\u0119 lekko. Ci\u0105gle my\u015bl\u0119 o mojej relacji z tob\u0105. Chcia\u0142abym, \u017ceby\u015bmy zostali kim\u015b wi\u0119cej, ni\u017c tylko znajomymi z treningu. Jednak czy ty chcesz tego samego, co ja? Powiedz mi kiedy\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Wszystko dobrze? \u2013 pyta Dunbar.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Tak, czemu pytasz? \u2013 zastanawiam si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Po prostu si\u0119 martwi\u0119. Nie lubi\u0119 patrze\u0107, jak wa\u017cne dla mnie osoby cierpi\u0105 \u2013 t\u0142umaczy ch\u0142opak. <em>Kochane to.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <\/em>&#8211; Rozumiem \u2013 odpowiadam zamy\u015blona. Dzwoni dzwonek. Pr\u00f3buj\u0119 znale\u017a\u0107 ciebie w t\u0142umie, aby ostatni raz spojrze\u0107 przed kolejn\u0105 lekcj\u0105. Na darmo \u2013 nawet nie wiem, kiedy znikn\u0105\u0142e\u015b w\u015br\u00f3d uczni\u00f3w. Mo\u017ce kiedy\u015b si\u0119 spotkamy i chocia\u017c si\u0119 u\u015bmiechniesz na m\u00f3j widok.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Noc mija bardzo powoli. Nie mog\u0119 przesta\u0107 my\u015ble\u0107 o kolejnym naszym spotkaniu na treningu. Ponownie b\u0119d\u0119 mog\u0142a po prostu na ciebie spojrze\u0107. Gdyby\u015b tylko wiedzia\u0142, co o tobie my\u015bl\u0119\u2026 \u017cycie by\u0142oby zdecydowanie du\u017co prostsze.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ale jak mam to zrobi\u0107, \u017ceby te\u017c niczego nie straci\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wyci\u0105gam male\u0144ki ko\u0142onotatnik z narysowan\u0105 bia\u0142\u0105 r\u00f3\u017c\u0105. Otwieram pi\u00f3ro i rysuj\u0119 cokolwiek, \u017ceby przesta\u0107 o tym wszystkich my\u015ble\u0107. D\u017awi\u0119k telefonu przerywa cisz\u0119. Sprawdzam, kto napisa\u0142. Znowu on \u2013 William Dunbar. Wiadomo\u015b\u0107 by\u0142a kr\u00f3tka, a by\u0142o to jedno pytanie:<\/p>\n\n\n\n<p><strong>William: Czemu nie \u015bpisz?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>No i co ja mam odpowiedzie\u0107\u2026 \u017ce my\u015bl\u0119 o niezwykle przystojnym ch\u0142opcu z treningu?<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pomy\u015bl Yumi, wymy\u015bl cokolwiek, \u017ceby ci nie przeszkadza\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Yumi: Zaraz id\u0119 spa\u0107.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Przychodzi szybciej wiadomo\u015b\u0107, ni\u017c si\u0119 spodziewa\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>William: No to dobranoc. Nie zapomnij o ksi\u0105\u017cce! \ud83d\ude42<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Yumi: Spokojnie, pami\u0119tam.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Odk\u0142adam telefon na szafk\u0119. Tak w\u0142a\u015bciwie, dlaczego on te\u017c nie \u015bpi? Jest po p\u00f3\u0142nocy, a zazwyczaj w internacie pilnuj\u0105 ciszy nocnej. Mo\u017ce on te\u017c my\u015bli o swojej mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3ra nie wiadomo, czy w og\u00f3le si\u0119 spe\u0142ni? Kto to wie.<\/p>\n\n\n\n<p>Przypominam sobie tw\u00f3j u\u015bmiech. Szczery, nie pokazany na pro\u015bb\u0119 koleg\u00f3w czy kole\u017canek. Wida\u0107 dwa urocze do\u0142eczki wtedy. Przypominam sobie twoje br\u0105zowe w\u0142osy, kt\u00f3re mo\u017cna czochra\u0107 w niesko\u0144czono\u015b\u0107, chocia\u017c pewnie tego nie lubisz. Przypominam sobie twoje pi\u0119kne, niebieskie, wielkie oczy ciekawe \u015bwiata. Przypominam sobie twoj\u0105 karnacj\u0119 niewiele ciemniejsz\u0105 od mojej.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeste\u015b idealny. Dlaczego tego w sobie nie widzisz, kochany?<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pny tydzie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Wypatruj\u0119 ciebie na korytarzu. Zauwa\u017casz mnie, u\u015bmiechasz si\u0119 i podchodzisz do mnie. Czuj\u0119, jakby serce mia\u0142o mi zaraz wyskoczy\u0107 z rado\u015bci. Czy to b\u0119dzie ten dzie\u0144, w kt\u00f3rym zostaniemy przyjaci\u00f3\u0142mi?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107, Yumi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cze\u015b\u0107. Jak mija dzie\u0144? \u2013 pytam. Nie wygl\u0105dasz na szcz\u0119\u015bliwego.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kiepsko. Moi starzy przyje\u017cd\u017caj\u0105 do Kadic.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To \u017ale? \u2013 <em>Co za idiotyczne pytanie. Oczywi\u015bcie, \u017ce nie jest dobrze.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; \u0179le, to ma\u0142o powiedziane \u2013 odpowiadasz ura\u017cony moim zapytaniem. \u2013 Jest beznadziejnie. Chodzi znowu o oceny\u2026 to nie tak, \u017ce nic nie robi\u0119, tak jak ten osio\u0142 Odd.<\/p>\n\n\n\n<p><em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Odd? Kim on jest?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Z czego masz problemy?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Fizyka i chemia. Obydwa przedmioty prowadzi pani Hertz\u2026 ta, co ma w\u0142osy jak Einstein \u2013 t\u0142umaczysz. Por\u00f3wnanie mnie \u015bmieszy i u\u015bmiecham si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Je\u017celi chcesz, to ci pomog\u0119 z materia\u0142em. Ca\u0142kiem dobrze sobie radzi\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Dam rad\u0119. Mi\u0142o, \u017ce proponujesz \u2013 odpowiadasz, jakby by\u0142a to dla ciebie obraza. Zaskakujesz mnie z ka\u017cdym kolejnym dniem. \u2013 Musz\u0119 i\u015b\u0107. Spotkamy si\u0119 na treningu.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Nim si\u0119 orientuj\u0119, ciebie ju\u017c nie ma. Nikogo. Stoj\u0119 sama na dziedzi\u0144cu. Czy ja sobie ciebie tylko wymy\u015bli\u0142am? Nie, to niemo\u017cliwe. Przecie\u017c rozmawiali\u015bmy przez chwil\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mijaj\u0105 kolejne dni, tygodnie, miesi\u0105ce. Znamy si\u0119 d\u0142ugo. Sp\u0119dzamy du\u017co przerw, \u015bmiej\u0105c si\u0119 i docinaj\u0105c z\u0142o\u015bliwie. Mam wra\u017cenie, \u017ce nie znam jednak ciebie zbyt dobrze. Czy&nbsp; ty na pewno jeste\u015b ze mn\u0105 w pe\u0142ni szczery?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zauwa\u017cam ciebie, siedz\u0105cego na jednej z samotnych \u0142awek. Znowu jeste\u015b przygn\u0119biony. Podejd\u0119, mo\u017ce dam rad\u0119 poprawi\u0107 humor. Kiepska w tym jestem, jednak nie mog\u0119 patrze\u0107, jak cierpisz.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; No witam. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Yumi, chcia\u0142bym porozmawia\u0107\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Serce podchodzi mi do gard\u0142a. B\u0142agam, \u017ceby\u015b tutaj zosta\u0142. Nie chc\u0119 ciebie straci\u0107, ju\u017c na zawsze. Nie po tym, ile ju\u017c ciebie znam. Jeste\u015b moim jedynym przyjacielem.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Co si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; No, bo wiesz\u2026 chcia\u0142bym\u2026 zaprosi\u0107 pewn\u0105 dziewczyn\u0119 na zbli\u017caj\u0105cy si\u0119 bal\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <em>Szcz\u0119\u015bciara.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Na co jeszcze czekasz? Zapro\u015b j\u0105, p\u00f3ki nikt tego nie zrobi\u0142 za ciebie!<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Ale\u2026 ja nie wiem, od czego zacz\u0105\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Powiedz prosto z mostu.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; No dobrze. Dzi\u0119ki za pomoc \u2013 odpowiadasz bez emocji, a nast\u0119pnie wstajesz i idziesz prosto. Powiedzia\u0142am co\u015b z\u0142ego? Obrazi\u0142e\u015b si\u0119 na mnie?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Powinnam za tob\u0105 pobiec i ciebie przeprosi\u0107. Wiem, \u017ce jestem osch\u0142a i bez uczu\u0107. Nie potrafi\u0119 tego w sobie zmieni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Yumi! \u2013 s\u0142ysz\u0119 znajomy krzyk<em>. Znowu on.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Cze\u015b\u0107, William \u2013 odpowiadam z u\u015bmiechem na twarzy. Nie chc\u0119, aby znowu mnie pyta\u0142, co si\u0119 dzieje. Denerwuje mnie to ci\u0105g\u0142e jego w\u0119szenie przy mnie. Powinien zaj\u0105\u0107 si\u0119 sob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Nie chcia\u0142aby\u015b i\u015b\u0107 ze mn\u0105 na bal?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Patrz\u0119 na niego zaskoczona. <em>Naprawd\u0119?<\/em> Ze wszystkich dziewczyn, zdecydowanie pi\u0119kniejszych, zgrabniejszych i milszych, wybiera on w\u0142a\u015bnie mnie. Czy mam co\u015b do stracenia? My\u015bl\u0119, \u017ce nie. Ty i tak przyjdziesz z jak\u0105\u015b swoj\u0105 wybrank\u0105. Nie mam innych przyjaci\u00f3\u0142. Tylko ciebie. No\u2026 Williama w pewnym sensie te\u017c. Jednak to jest tylko kolega, nic wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Hej, obud\u017a si\u0119 \u2013 Dunbar wymachuje mi r\u0119k\u0105 przez twarz\u0105.&nbsp; \u2013 To jak?<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Bardzo ch\u0119tnie. Tylko, \u017ce nie potrafi\u0119 ta\u0144czy\u0107\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &#8211; Nie martw si\u0119, nic w tej szkole nie umie \u2013 odpowiada William, dodaj\u0105c mi odrobin\u0119 otuchy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mia\u0142am wtedy trzyna\u015bcie lat. &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Wyjecha\u0142am razem z moj\u0105 rodzin\u0105 do Francji. Cel? Praca dla ojca. Tylko dlatego musieli\u015bmy opu\u015bci\u0107 nasze rodzime miasto i trafi\u0107 na inny kontynent. Obawia\u0142am si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 tutaj sama. Nikt nie b\u0119dzie chcia\u0142 ze mn\u0105 rozmawia\u0107, tak jak w Tokio. Dodatkowo w kraju, kt\u00f3rego nawet dobrze nie znam \u2013 ani &hellip;<br \/><a href=\"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/artykuly\/opowiadania\/serie\/fake-love\/rozdzial-1-przyjaciele\/\" class=\"more-link pen_button pen_element_default pen_icon_arrow_double\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"parent":1394,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[44],"tags":[],"class_list":["post-1398","page","type-page","status-publish","hentry","category-artykuly-fake-love"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1398","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1398"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1398\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1406,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1398\/revisions\/1406"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1394"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1398"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1398"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kodlyoko.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1398"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}